św. Teresa z Avila

SPIS

–   KSIĘGA ŻYCIA –



1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16. 17. 18. 19. 20. 21. 22. 23. 24. 25. 26. 27. 28. 29. 30. 31. 32. 33. 34. 35. 36. 37. 38. 39. 40.

Treść rozdziałów Księgi życia

  Wprowadzenie
1. Opowiada, jak Pan zaczął pobudzać już w dzieciństwie jej duszę do życia cnotliwego, i jaką ku temu pomocą byli jej cnotliwi rodzice.
2. Opisuje, jak poczęła tracić wszystkie te cnoty, i jakie znaczenie w dzieciństwie ma przestawanie z cnotliwymi osobami.
3. Opowiada tu, jak wpływ dobrego otoczenia przyczynił się do wzbudzenia w niej na nowo dobrych pragnień, i w jaki sposób Pan począł dawać jej niejakie oświecenie ku poznaniu błędu.
4. Opowiada, jak jej Pan dopomógł do odniesienia ostatecznego zwycięstwa nad sobą do przywdziania habitu, i jak począł zsyłać na nią wiele różnych niemocy.
5. Opisuje w dalszym ciągu wielkie niemoce, jakie miała do zniesienia, i cierpliwość, z jaką Pan jej dał przetrwać, i jak Pan umie złe obracać w dobre, jak się to okazało w pewnym zdarzeniu, w miejscu, gdzie dla leczenia się przebywała.
6. Opowiada, jak wielką łaskawość Pan jej okazał, że zgodziła się na tak wielkie cierpienia, jak obrała sobie chwalebnego świętego Józefa za pośrednika i orędownika, i jak wielką korzyść z tego nabożeństwa odniosła.
7. Opowiada, jak traciła stopniowo łaski od Pana jej użyczone, i jak niedoskonały tryb życia zaczęła prowadzić. Wskazuje, jak szkodliwe następstwa pociąga za sobą dla klasztorów żeńskich brak ścisłej klauzury.
8. Opowiada, jak szczęśliwie jej to posłużyło i od zatracenia duszy ją ustrzegło, że nie porzuciła ostatecznie modlitwy wewnętrznej, która jest skutecznym lekarstwem na naprawienie wszelkich szkód duchowych. — Zachęca wszystkich bez wyjątku do rozmyślania. — Tak wielkim ono jest zyskiem, że choćby kto znowu go zaniechał, to samo już, że przez jakiś czas używał tego dobra, będzie mu wielce pożyteczne.
9. Opowiada, jakimi drogami Pan począł budzić jej duszę i użyczać jej światła w tak wielkich ciemnościach, utwierdzając zarazem jej siły, aby Go już więcej nie obrażała.
10. Zaczyna opisywać łaski, jakich Pan jej udzielał na modlitwie; jak i w czym możemy sami sobie dopomagać do otrzymania podobnych darów; jak wiele zależy na tym, byśmy rozumieli łaski, jakie Pan nam daje. — Prosi tego, któremu to pismo posyła, by od tego miejsca zacząwszy, to, co napisze, pozostało tajemnicą, skoro według danego sobie rozkazu, musi tak szczegółowo opowiadać o łaskach przez Pana jej udzielonych.
11. Wskazuje, czyja w tym wina, że dusza nie dochodzi od samego początku do doskonałej miłości Boga. — Zaczyna za pomocą porównania objaśniać cztery stopnie modlitwy wewnętrznej. — Tu mówi o pierwszym z tych stopni. Wielki z niego pożytek dla początkujących i dla tych, którzy nie doznają pociech na modlitwie.
12. Objaśnia dalej ten pierwszy stopień modlitwy. — Mówi, jak daleko możemy w niej postąpić sami, przy pomocy Bożej, i jaką szkodę dusza wyrządza sobie, gdy chce własną usilnością piąć się do rzeczy nadprzyrodzonych i nadzwyczajnych, nim Pan sam, jeśli zechce, do takiego stanu ją podniesie.
13. Jeszcze o tym pierwszym stopniu modlitwy. Ostrzega przed pewnymi pokusami, jakie zły duch zwykł naprowadzać, i podaje rady, jak się w tych pokusach zachowywać. — Ważność tego przedmiotu.
14. Przystępuje do objaśnienia drugiego stopnia modlitwy, na którym Pan daje już duszy zakosztować pewnych pociech. — Opisuje bliżej te pociechy, aby się okazało, że są to już rzeczy nadprzyrodzone, o czym należy pamiętać.
15. Dalszy ciąg o tym samym; niektóre wskazówki co do sposobu zachowania się na tej modlitwie odpocznienia. — Jak wiele jest dusz, które dochodzą do tego stopnia modlitwy, ale mało takich, które by postąpiły wyżej. — Ważność i pożyteczność rzeczy, o których jest mowa w tym rozdziale.
16. Przystępuje do trzeciego stopnia modlitwy i rozwija tu rzeczy bardzo wzniosłe wykazując, co może dusza doszedłszy do tego stopnia, i jakie skutki sprawiają te dziwnie wielkie łaski Pańskie. — Jak wysoko rozważanie tych rzeczy powinno podnosić ducha ku wychwalaniu Pana, i jaką pociechą napełniać dusze, które już tych łask dostąpiły.
17. Jeszcze o trzecim stopniu modlitwy. — Kończy mówić o skutkach, jakie sprawia. — Jaką przeszkodą są tu rozum i pamięć.
18.. O czwartym stopniu modlitwy. — Wysoka godność duszy do tego stanu podniesionej. — Jak wielka stąd zachęta dla dusz, oddających się modlitwie wewnętrznej, aby usiłowały wznieść się na ten stopień tak wysoki, skoro na tej ziemi osiągniętym być może, nie z własnej wprawdzie zasługi, ale z łaski i dobroci Pańskiej. — Przedmiot to bardzo ważny i pilnej uwagi godny.
19. Mówi w dalszym ciągu o tym samym. — Zaczyna o tym, jakie skutki sprawia w duszy ten stopień modlitwy. — Duszom wyniesionym na ten stopień usilnie zaleca, aby nigdy, chociażby po otrzymaniu tej łaski zdarzyło im się upaść, nie zniechęcały się i modlitwy nie porzucały. — Jakie szkody wynikają z takiego zniechęcenia. — Przestroga to ważna i wielka w niej, dla ułomnych i grzesznych, pociecha.
20. Mówi, czym się różni zjednoczenie od zachwycenia. — Co to jest zachwycenie; nieco o pożytkach, jakie dusza odnosi, gdy Pan raczy ją podnieść do tego stanu. — Jakie skutki sprawia zachwycenie.
21. O tym ostatnim stopniu modlitwy dalszy ciąg i zakończenie. — Cierpienia duszy na ten stopień wyniesionej, a zmuszonej wrócić znowu do życia na świecie; jakim światłem Pan ją oświeca ku poznaniu obłudnych ponęt świata. — Jest to ważna nauka.
22. Mówi tu, jak bezpieczna dla duszy jest droga, by nie wyrywać się samej do rzeczy wzniosłych, aż Pan ją do nich podniesie, i jak środkiem do najwyższej bogomyślności ma być człowieczeństwo Chrystusa Pana. — Jakiemu błędowi w tym względzie dawniej podlegała. — Ważność i pożytek nauk w tym rozdziale zawartych.
23. Wraca do przerwanego opowiadania swego życia; jakie poczęła czynić postępy w doskonałości i za pomocą jakich środków. — Jak bardzo potrzeba, aby przełożeni kierujący duszami oddanymi modlitwie wewnętrznej, umieli obchodzić się z nimi w pierwszych początkach, i jaki pożytek odniosła z tego, że znalazła umiejętnego dla duszy swej przewodnika.
24. Opowiada w dalszym ciągu o tym samym: jakie postępy czyniła jej dusza, odkąd się poddała posłuszeństwu; jak daremnie opierała się łaskom Bożym i jak Pan zsyłał jej łaski coraz większe.
25. Jakim sposobem dusza może rozumieć słowa, które Bóg do niej mówi niesłyszalnie. — O niektórych złudach, jakie pod pozorem tej mowy wewnętrznej zdarzyć się mogą, i po czym je poznać.
26. Dalszy ciąg o tejże materii. — O niektórych, jakie miała zdarzeniach, dzięki którym do reszty znikły jej obawy, a utwierdziła się w niej pewność, że mowy, które w sobie słyszy, są sprawą ducha dobrego.
27. O innym jeszcze sposobie, jakim Pan naucza duszę, i drogą przedziwną, bez słów, wolę jej swoją objawia. — O wielkiej łasce duchowego, bez pomocy wyobraźni widzenia, jaką otrzymała od Pana. — Rozdział to bardzo ważny.
28. O nowych nadzwyczajnych łaskach, jakich Pan jej udzielał, i jak po raz pierwszy widomie się jej objawił. — Co to jest widzenie przez wyobraźnię. — Jak wielkie skutki i znaki widzenie to po sobie zostawia, jeśli jest od Boga. — Są to rzeczy bardzo ważne i pilnej uwagi godne.
29. O tym samym ciąg dalszy; opisuje inne jeszcze wielkie łaski, jakie jej uczynił Pan i co jej w boskiej łaskawości swojej mówił dla uspokojenia, aby wiedziała, jak odpowiadać tym, którzy jej byli przeciwni.
30. Podejmuje na nowo przerwane opowiadanie swego życia i jak Pan zaradził w znacznej części jej utrapieniom, sprowadzając do miejsca jej zamieszkania świętego męża, Piotra z Alkantary, z zakonu św. Franciszka. — O wielkich pokusach i udręczeniach wewnętrznych, jakich w tym czasie doznawała.
31. O różnych pokusach zewnętrznych i widziadłach, którymi nękał ją szatan. — Kilka uwag bardzo pożytecznych dla dusz drogą doskonałości postępujących.
32. Jak Pan raczył ją przenieść w duchu na miejsce w piekle, na które grzechami swoimi była zasłużyła. Krótki opis tego, co się tam oczom jej przedstawiło. Wszczyna opowiadanie, w jaki sposób założony został klasztor Św. Józefa, w którym obecnie przebywa.
33. O założeniu klasztoru Św. Józefa ciąg dalszy. Jak jej kazano usunąć się od tej sprawy i jak długo trwało to usunięcie. Różne, jakie w tym czasie miała utrapienia, jak ją Pan w nich pocieszał.
34. Jak zmuszona została rozkazem prowincjała opuścić miasto i udać się do pewnej osoby wysokiego rodu dla pocieszenia jej w smutku, w jakim zostawała. Co tam się wydarzyło i jak wielką laskę Pan jej uczynił, używając za narzędzie do pobudzenia pewnego znakomitego kapłana ku gorliwszej służbie Jemu, z czego sama potem miała pomoc i obronę od niego. Są tu rzeczy bardzo godne uwagi.
35. Dalszy ciąg o założeniu klasztoru chwalebnego Ojca naszego, świętego Józefa. — Jakimi drogami Pan zrządził i doprowadził do tego, aby w tym klasztorze zachowywało się święte ubóstwo. — Z jakiego powodu opuściła ową panią, u której zostawała. — Różne inne wydarzenia.
36. O tym samym dokończenie. Jak wreszcie sprawa podjęta doszła do skutku i stanął ten klasztor chwalebnego świętego Józefa. Jak wielkie przeciwieństwa i prześladowania podniosły się przeciw siostrom za przywdzianiem habitu. Jakie cierpienia niezmierne i pokusy przebyła sama, i jak z tego wszystkiego Pan ją zwycięsko wyprowadził na cześć i chwałę swoją.
37. Jakie skutki pozostawiała w niej każda łaska, użyczona przez Pana. Jak wielką jest rzeczą i wszelkiej usilności godną każde najmniejsze pomnożenie chwały niebieskiej. Jak żadna trudność nie powinna nas zrażać, gdy chodzi o nabycie takich dóbr, które trwają wiecznie.
38. O innych wielkich łaskach, jakich Pan jej użyczał ukazując jej niektóre tajemnice niebieskie, wzniosłe widzenia i objawienia. Jakie skutki sprawiały w niej te objawienia i jak wielkie dzięki nim dusza jej czyniła postępy.
39. Dalszy ciąg o nadzwyczajnych łaskach, jakich Pan jej udzielił. Jak jej obiecał spełnienie każdej prośby, jaką by doń za kimkolwiek zaniosła. Przytacza kilka znaczniejszych przykładów takich łask i wysłuchań, jakie otrzymała z Jego dobroci.
40. O innych jeszcze nadzwyczajnych łaskach, które Pan jej uczynił. Może z nich być zbawienna nauka dla innych, gdyż w całym tym pisaniu, jak już mówiła wyżej, ten był po posłuszeństwie główny jej zamiar, wspominać tylko o takich łaskach, o których wiadomość może przynieść duszom pożytek. Na tym rozdziale kończy się historia jej życia, jej ręką napisana, co niechaj będzie na chwałę Panu, amen.

4

Dzieła - spisśw. Jan od Krzyża Dzieła - spisśw. Teresa z Lisieux

21