Ks. Stefano Gobbi

«DO KAPŁANÓW, UMIŁOWANYCH SYNÓW MATKI BOŻEJ» 1974


WSTĘPY

ORĘDZIA

SKOROWIDZ


WIECZERNIK ŻYCIA ZE MNĄ

5.01.1974, Pierwsza sobota miesiąca i roku

33 Moje Serce będzie twoim schronieniem

a Chcę cię dziś wziąć za rękę jak Mama i prowadzić coraz głębiej do wnętrza Mojego Niepokalanego Serca. Moje Serce powinno być dla ciebie schronieniem, w którym masz żyć i z którego masz oglądać wszystkie wydarzenia świata.

b Jeżeli będziesz w każdej chwili żył w tym schronieniu, zawsze będzie cię ogrzewać miłość Moja i Mojego Syna Jezusa.

c W miarę upływu dni świat będzie się coraz bardziej pogrążał w lodzie egoizmu, zmysłowości, nienawiści, przemocy i nieszczęścia.

d Przed wielką ciemnością spadnie na świat noc ateizmu i ogarnie wszystko.

e Szczególnie wtedy Moje Niepokalane Serce będzie twoim schronieniem i jasnością. Nie obawiaj się ani chłodu, ani ciemności, ponieważ będziesz w Sercu twej Matki i stamtąd wskażesz drogę ogromnej ilości Moich biednych zabłąkanych dzieci.

f Moje Serce jest także schronieniem, które ustrzeże cię przed następującymi po sobie wydarzeniami. Zachowasz spokój, nie pozwolisz wprowadzić się w zamieszanie, nie ulękniesz się. Będziesz widział wszystko jakby z daleka i żadne z tych wydarzeń nie dotknie cię w najmniejszym stopniu.

g «Jak to się stanie?» – pytasz Mnie. Będziesz żył w czasie, a jednak jakby poza czasem. Synu, Moje Niepokalane Serce jest jakby cząstką Raju. Chcę w nim zamknąć Moich najmilszych synów, aby uchronić ich przed wielkimi, czekającymi was wydarzeniami. Będę mogła ich pocieszać, przygotowywać i prowadzić ku wielkiej chwili Mojego bliskiego tryumfu!

h Przebywaj więc zawsze w tym schronieniu!

17.01.1974

34 Wieczerniki życia ze Mną

a «Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w Imię Moje, tam jestem pośród nich» – powiedział Mój Syn Jezus.

b Podobnie, gdzie dwóch lub więcej Kapłanów należących do Mojego Ruchu jest zgromadzonych przeze Mnie, tam Ja jestem pośród nich. Ja Sama przez nich i w nich się objawiam – zwłaszcza gdy ci Kapłani łączą się w modlitwie.

c Jest więc konieczne, by Kapłani należący do Mojego Ruchu zaczęli się spotykać i gromadzić. Nie muszą być liczni. Wystarczy dwóch lub trzech. Spotkania te powinny stanowić prawdziwe Wieczerniki.

d Mój Ruch rozszerza się wszędzie, dlatego te Wieczerniki powinny się mnożyć.

e Nie trzeba niczego organizować, wszystko ma być proste, spontaniczne, ciche, braterskie. Gdzie dwóch lub więcej Kapłanów należących do Mojego Ruchu spotyka się w Imię Moje, tam jest Wieczernik.

f W Wieczerniku znajdowali się Apostołowie z Maryją, Matką Jezusa. Chcę, by Kapłani Mego Ruchu spotykali się w tych Wieczernikach ze Mną, Matką Jezusa i w szczególny sposób ich Matką.

g Dlaczego chcę ich mieć zgromadzonych ze Mną w Wieczernikach?

h – By trwali przy Mnie, bym Ja Sama mogła ich karmić i wychowywać, pomagać im wzrastać w doskonałym poświęceniu się Mnie, by byli naprawdę i jedynie Moimi Kapłanami i bym w nich i przez nich mogła się znowu ukazywać.

i – By przede wszystkim modlili się razem ze Mną. Gdy Moi Kapłani modlą się, zjednoczeni ze sobą i ze Mną, jakże skuteczna jest ich modlitwa!

j Wtedy bowiem Ja Sama wypełniam w nich Moje matczyne zadanie wstawiania się u Boga za wszystkimi Moimi dziećmi.

k Niech zjednoczą się ze sobą i ze Mną w odprawianiu Mszy świętej, w odmawianiu Liturgii Godzin, w modlitwie różańcowej, będącej Moją modlitwą.

l Różaniec jest bronią daną Moim synom Kapłanom przeze Mnie po to, by odnieśli zwycięstwo w bliskich już, czekających ich wielkich bitwach.

m – By kochali się wzajemnie i żyli w prawdziwym braterstwie, w łączności ze swoją Mamą. Dziś jest konieczne, by Moi Kapłani znali się wzajemnie, pomagali sobie, prawdziwie się miłowali i byli jak bracia zgromadzeni przez swoją Matkę.

n Dzisiaj Moi synowie Kapłani są zbyt osamotnieni, zbyt opuszczeni.

o Nie chcę, by byli sami. Niech się wspomagają wzajemnie, miłują. Niech się wszyscy czują braćmi i niech nimi naprawdę będą.

p – By czekali na chwile decydujące, które zbliżają się coraz bardziej. Bliski jest już czas, kiedy niektórzy z Moich biednych synów Kapłanów – oszukani i zwiedzeni przez szatana – ujawnią się, aby wystąpić przeciw Mojemu Synowi, Mnie, Kościołowi i Ewangelii.

q Wtedy powinien również ujawnić się zastęp Moich Kapłanów, przeze Mnie przygotowanych i kierowanych, aby odważnie i w świetle dnia głosić Bóstwo Mojego Syna, prawdziwość wszystkich Moich przywilejów, konieczność Kościoła hierarchicznego – złączonego z Papieżem i pod jego władzą – oraz wszystkie prawdy zawarte w Ewangelii!

r Wielu Kapłanów – niepewnych i prawie już porwanych przez zawieruchę – pójdzie za waszym przykładem i powróci na drogę zbawienia. Teraz, w oczekiwaniu, przygotowujcie się na to wraz ze Mną.

s Niech wasze spotkania będą prawdziwymi Wieczernikami życia ze Mną, Wieczernikami modlitwy, braterstwa i oczekiwania...

23.01.1974

35 Znak, który dam każdemu

a Nie martw się o to, co jest potrzebne do szerzenia Mojego Ruchu. Sama pomyślę o wszystkim.

b Chcę, by Moi Kapłani zawsze żyli jedynie w największej ufności do Mnie. Powinni wszystkiego oczekiwać ode Mnie, także tego, co dotyczy ich życia i środków utrzymania.

c Moi Kapłani powinni być ubodzy, na wzór Mojego Syna Jezusa. Nigdy jednak nie zabraknie im środków koniecznych do życia – i to do życia godnego.

d Jestem Matką i o to również się zatroszczę. Jeśli zajdzie potrzeba, dokonam rzeczy wielkich, nadzwyczajnych – nawet cudów.

e Niech Moi Kapłani nie troszczą się i nie martwią o pokarm ani o odzież. Niech – jak małe dzieci – troskę o to pozostawią swej Mamie!

f Niech natomiast troszczą się zawsze i wyłącznie o zbawienie tych wszystkich dzieci, których co dnia coraz więcej ginie i wpada w ręce szatana. Czyż nie czują Mojego wielkiego, coraz bardziej rosnącego matczynego bólu?

g Niech żyją tylko ze Mną, aby pocieszać Serce Mojego Syna Jezusa. Trzeba Go dzisiaj pocieszać. Niech Moi Kapłani będą pocieszycielami Jego Najświętszego Serca!

h Niech żyją, wpatrując się jedynie i zawsze we Mnie, przebywając ze Mną, kochając we Mnie, modląc się za Moim wstawiennictwem. Kapłanów należących do Mojego Ruchu będzie się rozpoznawać po sposobie, w jaki będą należeć do Mnie.

i Taki jest znak, który dam każdemu, aby jego życie prawdziwie się odmieniło!

Rzym, 28.01.1974 Wspomnienie św. Tomasza z Akwinu, kapłana i doktora Kościoła

36 Wszystko, co potrafi zdziałać Mama

a Jestem bardzo zadowolona, Mój synu, ze spotkania się tu dwunastu Kapłanów należących do Mojego Ruchu! To jest małe ziarenko, które wkrótce stanie się drzewem i stąd – z Mojego ukochanego miasta – rozciągnie gałęzie na cały Kościół w świecie.

b Czy nie zauważyłeś, że to Ja Sama przemawiałam przez ciebie do serc Moich Kapłanów? Tak, otrzymali nadzwyczajną łaskę, która przemienia całe ich życie. Odtąd będą apostołami Mego Ruchu.

c Pozwól, żebym cię zawsze nosiła, a zobaczysz wszystko, co Matka potrafi uczynić dla Swoich dzieci.

10.02.1974

37 Zaufaj tylko Mnie

a Musisz być bardziej uważny, Mój synu, aby trwać zawsze w Moim Niepokalanym Sercu i nie dawać się pochłonąć ani zniechęcić przez różne wydarzenia – zwłaszcza gdy nie zależą od twej woli.

b Spieszysz się, bo chciałbyś, by Mój Ruch rozszerzał się szybciej, a ponowne wydanie książeczki nie napotykało tak wiele trudności.

c Jak bardzo ziemskie jest to twoje pragnienie. Muszę cię po macierzyńsku oczyścić, skoro chcesz, żebym cię doprowadziła do doskonałości, której pragnie dla ciebie Moje Serce.

d Nie pokładaj ufności w ludzkich środkach, zaufaj tylko Mnie. Zdaj się tylko na Mnie. Jedno możesz czynić zawsze i tylko tego w każdej chwili od ciebie pragnę, gdyż to bardzo służy Mojemu Ruchowi: tym jest twoja modlitwa i cierpienie, twoje zaufanie do Mnie.

e Proszę cię o to, byś pozwolił pozbawić się wszelkiej innej troski. Ten Ruch nie jest jednym z wielu, lecz jest Moim Ruchem, synu. Pozwól Mi zatem działać!

f W ten sposób powinni postępować wszyscy Moi Kapłani. Pozwolę im to zrozumieć sprawiając, że zawiodą wszystkie ludzkie środki, w których będą pokładać nadzieję. Powinni zdać się tylko na Mnie. Wiem, że to wiele kosztuje ludzką naturę, ale chcę, aby Kapłani z Mojego Ruchu należeli jedynie do Mnie.

g Jeśli się teraz nie przyzwyczają szukać tylko Mnie, słuchać tylko Mnie i jedynie Mnie ufać, to jak Mnie znajdą w chwili wielkiej zawieruchy, kiedy wszystko pogrąży się w ciemnościach? Niech więc już teraz przyzwyczajają się widzieć we Mnie światło dla wszystkich swoich działań!

11.02.1974, Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes

38 Niech żyją ufnie chwilą obecną

a Synu, jestem obecna w każdej chwili twojego dnia... Nie jesteś już sam, zawsze masz przy sobie Mamę, która prowadzi cię za rękę i przytula do Swego Niepokalanego Serca.

b Wszystko, co cię spotyka, jest przeze Mnie przygotowane dla twego dobra. Ucz się ufać coraz bardziej tylko Mnie.

c Także chwile ciemności, cierpienia i niezrozumienia są przygotowane, abyś mógł wzrastać i stawać się mocniejszym na drodze całkowitego poświęcenia się.

d Naucz się widzieć Mnie nawet w ciemnościach. Naucz się odczuwać Mnie nawet w opuszczeniu, synu. Naucz się czynić wszystko ze Mną, we Mnie. Daj Mi całego siebie – w każdej chwili, całkowicie.

e Twoja przeszłość już nie istnieje. Teraz widzę cię tylko przy Moim Sercu. Jesteś Mój. Podaruj Mi więc wspaniałomyślnie chwilę obecną. Tylko ona ma dla Mnie znaczenie, bo mogę jej użyć dla Moich planów.

f O, gdyby wszyscy Kapłani należący do Mojego Ruchu wiedzieli, jak bardzo ich potrzebuję! Niech Mi ofiarują każdą chwilę swego życia w całkowitym oddaniu się, bym mogła nimi rozporządzać według Mojej woli.

g Poświęceni Mnie należą do Mnie, są Moi. A jeśli są Moi, nie mogą już należeć do siebie, nie mogą już posiadać niczego, co nie byłoby Mną. Po co więc jeszcze myślą o przeszłości? Dlaczego robią plany na przyszłość? (...)

18.02.1974

39 Nadszedł czas, abym ich zgromadziła

a Pozwól, synu, abym cię prowadziła, a zobaczysz pojawiające się wokół ciebie cuda. To, co dziś przeżywasz, jest jednym z nich. (...) jest wzorem dla wszystkich Kapłanów należących do Mego Ruchu. Jaką miłością darzy Mojego Syna i Mnie! Jak bardzo żyje dla dusz i ile ich zbawia!

b To miejsce jest skromne i dzieją się tu drobne rzeczy – przez wielu prawie nie dostrzegane. Ale właśnie tutaj, a nie gdzie indziej, jestem dziś obecna.

c Obecnie lubię się objawiać Moim dzieciom w miejscach podobnych do tych, w których żyłam z Moim Synem Jezusem: Betlejem, Nazaret. Tak, dziś także wybieram ubóstwo, prostotę, małość i zwyczajność, aby się objawić.

d Wiem, że dla wielu może to stanowić trudność, jest jednak konieczne dla pragnących Mnie spotkać: trzeba być małym, czuć się wyłącznie tym, czym wszyscy są dla Mnie – małymi dziećmi.

e Małe dziecko nigdy nie patrzy na siebie, ale chętnie spogląda na mamę! Mama zaś patrzy na swe maleństwo. Patrząc na nie, może mówić: «O, jakże jesteś ładne, jakże czarujące, jakie grzeczne!»

f ...Dziś na tym miejscu coś naprawdę rodzi się dla ciebie jak małe ziarno, które rozwinie się, by stać się wielkim drzewem. Zorganizowałeś tu dziś spotkanie, znalazłeś brata, którego przygotowywałam od bardzo dawna. Tak, od dawna kształtowałam tego Kapłana przez ból, niezrozumienie, samotność. Jakże go przyzwyczajałam do wewnętrznej pokory i ducha dziecięctwa, który podoba się Mojemu Niepokalanemu Sercu.

g Teraz patrzę na niego z upodobaniem. Jest małym dzieckiem w Moich ramionach, mogę go nosić i zrobić z nim, co zechcę. Tacy są i powinni być wszyscy Moi Kapłani.

h Powołani przeze Mnie dawno Mi odpowiedzieli. Karmiłam ich, wychowywałam i prowadziłam, a teraz pozwalają Mi już ulegle się prowadzić.

i Nadszedł czas, bym zgromadziła ze wszystkich stron należące do Mnie dzieci. Muszę utworzyć sobie z nich niezwyciężony zastęp. Odnajdują się, rozpoznają, jakby zawsze się znali, czują się naprawdę braćmi. Daję was jednych drugim w podarunku.

j Kochajcie się, najmilsi synowie, łączcie się, szukajcie się, pomagajcie sobie wzajemnie! Jak bardzo Mama się cieszy widząc was wszystkich zjednoczonych jak braci w Swoim domu...

23.02.1974

40 Zatryumfuję wraz z Moimi Kapłanami

a Pytasz, czy jestem zadowolona? Nawet nie wiesz, Mój synu, jaką sprawiasz Mi radość! Matka cieszy się, gdy otaczają ją dzieci. Mój Raj – to przebywać blisko każdego z was. Kapłani są dziećmi, które kocham w sposób szczególny, ponieważ – przez powołanie – zostali wezwani do tego, by być Jezusem.

b Moja misja polega na ukształtowaniu ich na obraz Mojego Syna. Nigdy ich nie opuszczam, nigdy nie zostawiam samych.

c Niech nie tracą ducha z powodu swoich wad i upadków. Oni także są bardzo słabi. Jestem Mamą i Moją największą radością jest przebaczać i okazywać im potem jeszcze większą miłość.

d Niech Moje dzieci nie obawiają się oddać Mi się całkowicie. Obecnie przeżywają chwile wielkiego zamętu. U wielu z nich słabnie wiara w Mego Syna i zaufanie do Mnie. Wszędzie mnoży się zły przykład i wielu Kapłanów się zniechęca... To jest chwila, by Mnie wzywać, Mnie kochać! Ja tylko na to czekam, by im się ukazać.

e Moje Serce najbardziej wzrusza się, gdy widzę ich płaczących jak małe dzieci. Czy płacz małego dziecka może nie wzruszać mamy?

f Wiedzcie, że gdy wszystko się załamie, pozostanie tylko moc ich płaczu. On zmusi Mnie, bym przyszła z pomocą w sposób nadzwyczajny i straszny. Zatryumfuję wraz z Moimi umiłowanymi dziećmi, wraz z Moimi synami Kapłanami.

g ...Musisz się przyzwyczaić do oglądania coraz większych rzeczy. Moje Niepokalane Serce jest niestrudzonym kanałem miłosierdzia i przebaczenia. Nie może już powstrzymać nadmiaru ognia. Bóg wkrótce zacznie zlewać na cały świat strumienie przebaczenia i miłosierdzia na Swe biedne dzieci, należące też do Mnie.

11.03.1974

41 Wielcy w miłości

a Otrzymałeś dziś znak, potwierdzenie ogromnej miłości do ciebie, Mój synu. Dopuściłam, że do ostatniej chwili wszystko układało się odwrotnie, niż ci zapowiedziałam. Potem dopiero – jakby cudem – stało się to, co ci obiecałam!

b Stało się tak dlatego, że pragnę wzrostu zaufania do Mnie. Musisz zawsze pozwolić się prowadzić ufności – bez stawiania oporu, jakby niesiony i prowadzony przez nią w każdej chwili dnia. Wznoś się coraz wyżej, aż do stałego życia w Mym Niepokalanym Sercu.

c Stałe przebywanie we Mnie stanie się dla twojej duszy jakby powietrzem, które pozwoli jej oddychać i żyć.

d Każdy Kapłan, który poświęcił się Memu Niepokalanemu Sercu i należy do Mojego Ruchu, wezwany jest do takiego życia.

e Czasem Moje Serce zasmuca się widząc, że niektórzy Moi synowie – chociaż są Mi poświęceni – nie należą całkowicie do Mnie, nie oddają Mi wszystkiego. Dlaczego jeszcze zatrzymują coś dla siebie? Nie powinni już niczego posiadać.

f Mają być tylko dziećmi, Moimi najmniejszymi dziećmi. Wzywam ich, by byli wielcy w miłości, świętości i heroizmie, dlatego muszą się stawać najmniejszymi. Niestety, jeszcze nie wszyscy Kapłani są Moimi małymi dziećmi, Ja jednak ich takimi uczynię. Tylko dzięki temu będzie mogło w nich wzrastać zaufanie do Mnie.

g Gdy wydoskonalą się w duchu dziecięctwa, gdy będą się troszczyć jedynie o to, by dać się prowadzić zaufaniu do Mnie, wtedy staną się gotowi do wypełnienia wielkiego planu.

h Synowie Moi, pozwólcie Mi się wychowywać i formować. Nawet się nie spostrzeżecie – ani wy sami, ani inni – jak was całkowicie przemienię, obdarzę wielkimi darami miłości i powołam do coraz głębszego zjednoczenia z Bogiem i ze Mną.

i Dlatego proszę, byście Mi się powierzyli! Jeżeli to oddanie nie będzie doskonałe, skrępujecie Mi ręce i nie będę już mogła działać zgodnie z Moją wolą. (...)

23.03.1974

42 Daję ci radość Krzyża

a Pozwól, bym w każdej chwili kierowała tobą, Mój synu, a znajdziesz pokój... Pozwól Mi się zawsze prowadzić, nawet w cierpieniu, w opuszczeniu i w przeciwnościach – nawet wtedy gdy się wydaje, że nie masz sił czynić dobrze!

b Chciałbyś, a nie możesz, bo to nie zależy od ciebie. Pragnąłbyś, a nie potrafisz, bo napotykasz trudności, których sam nie umiesz przezwyciężyć. Chciałbyś, a nie jesteś w stanie, bo zawodzą jeden po drugim wszelkie ludzkie punkty oparcia, na które tak liczyłeś.

c Ileż razy chciałbyś działać także dla Mnie i dla Mojego Ruchu, a nie możesz... Jak wielkie sprawia ci to cierpienie! Jak bardzo cię oczyszcza ta niemożność działania, doświadczanie swej słabości, ćwiczenie się w cierpliwości, wyczekiwanie!

d Zaznasz jednak radości – nawet w bólu. Więcej jeszcze, ofiarujesz dla Mojej radości każdy twój ból, nawet najmniejszy. Ja go przyjmę – jak prezent dawany przez małe dziecko swojej Mamie – i natychmiast przemienię dla ciebie w radość.

e Radość, którą ci daję, nie jest powierzchowna, lecz głęboka, pełna pokoju i nigdy nie wprowadza zamieszania. Dla ciebie, Mój synu, będzie ona radością Krzyża. To radość ustawicznego przebywania w Moim Bolejącym Sercu – dla zakosztowania całej Jego macierzyńskiej i niewypowiedzianej goryczy.

f Tę właśnie radość chcę dać wszystkim Kapłanom należącym do Mego Ruchu. Powinni wiedzieć, że całkowicie przemieniam i przekształcam ich życie, przyjmując dosłownie dar, który uczynili Mi przez swe poświęcenie się.

g Te małe, należące do Mnie dzieci zaprowadzę daleko w miłości, cierpieniu i radości Krzyża!

h Zbliżają się chwile, w których – dla ocalenia świata – będę mogła działać poprzez cierpienia Moich synów Kapłanów. ...Proszę ich o ufność, modlitwę, prostotę i milczenie...

27.03.1974

43 Złóż ich w Moim matczynym Sercu

a Zgromadź Moich synów. Nadeszła chwila, w której powinni się poznać, spotkać i pokochać.

b Jesteś we Mnie. Gdy przemawiasz podczas spotkań, jestem prawdziwie obecna wśród was. Choć Mnie nie widzicie, jestem obecna realnie, a nie tylko duchowo. Dam wyraźne znaki tej obecności.

c Każdy ją odczuje i jego życie łagodnie się przemieni, Jego duszy dotknie czule Moja matczyna pieszczota. Dlatego, Mój synu, nie szukaj niczego innego, nie troszcz się o nic innego, jak tylko o ciągłe przebywanie w Moim Niepokalanym Sercu.

d Jak wielką radość i pociechę, Mój synu, dajesz swej Mamie! Przyprowadź do Mnie wszystkich umiłowanych synów. Zbierz ich w Mój zastęp. Złóż ich wszystkich w Moim matczynym Sercu.

1.04.1974

44 Niech Mi ofiarują swoje cierpienia

a Droga, po której cię prowadzę, Mój synu, jest trudna, ale to ją właśnie przygotowałam ci od początku.

b Ileż trudności i cierpień ją wytycza! Nie powinieneś się jednak zniechęcać. Dlaczego odczuwasz bojaźń? Czego się lękasz? Pozwól Mi się prowadzić i trwaj zawsze w Moim Sercu.

c Ofiaruj Mi wszelkie napotykane trudności, wszystkie doznawane bóle i opuszczenia. Nic tak nie pociesza Mego Niepokalanego i Bolejącego Serca, jak cierpienie ofiarowane Mi z miłości przez Moich synów Kapłanów.

d Jezus także pragnął ofiarować Ojcu całe Swe cierpienie przeze Mnie i razem ze Mną.

e Przez dobrowolne ofiarowanie Mojego Syna Ojcu stałam się prawdziwie Współodkupicielką. Niech Moje dzieci ofiarują Mi wszystkie cierpienia, wszystkie niezrozumienia, wszystkie trudności. To będzie najpiękniejszy i największy prezent, jaki mogą Mi dać. Pozwalają Mi bowiem wypełniać w czasie – w obecnym okresie – Moje zadanie Matki i Współodkupicielki. Uratuję wiele dusz – odkupionych przez Jezusa, a obecnie tak oddalonych – ponieważ Moi synowie wraz ze Mną za nie zapłacą.

f Och, pragnę tylko ich modlitw i cierpień! Przez to prawdziwie pocieszą Moje Serce i odpowiedzą na wielki plan Miłosierdzia, który przez nich właśnie urzeczywistniam.

18.04.1974

45 Dam im tej wody

a Czy nie rozumiesz, że jak wyschła ziemia jęcząc czeka na krople rosy, tak Mój Kościół od bardzo dawna czeka na to Moje Dzieło, które teraz wypełniam wśród Moich Kapłanów?

b Właśnie Kapłani należący do Mojego Kościoła są dziś najlepiej przygotowani i najbardziej chętni, by je przyjąć. Zamęt i liczne odstępstwa ostatnich czasów jakby wysuszyły dusze Moich synów. Teraz tak bardzo potrzebują czystej, krystalicznej wody, która ugasiłaby ich wielkie pragnienie!

c Ja im dam tej wody!

d Dlatego stawaj się coraz bardziej uległy w Moich rękach. Pozwól się poprowadzić Tej, która ma wielkie plany. Dla dobra Mojego Ruchu uwolnij się teraz od wszystkich innych zobowiązań.

e Gromadź wszędzie Moich najmilszych synów. Muszą się wzajemnie poznawać, spotykać, kochać jak bracia, pomagać jeden drugiemu, wzajemnie dodawać sobie odwagi, aby kroczyć nieustannie, z prostotą i oddaniem trudną i bolesną drogą obecnego czasu.

f Ja będę z tobą, nie lękaj się. Jako Mama zapewnię ci wszystko: dom, ubranie, pokarm – tak jak tylko Mama potrafi to uczynić.

g Doprowadzę cię do absolutnego braku jakiegokolwiek ludzkiego oparcia i do najpełniejszego oddania się. Uczynię to, abyś wreszcie mógł nauczyć się czynić to, co najbardziej lubię i o co ciągle cię proszę słowami: powierz się tylko Mnie, pozwól Mi się zawsze prowadzić, wszystkiego oczekuj ode Mnie, proś Mnie o wszystko.

h Jakiej radości doznaje Moje matczyne Serce, kiedy Mnie o coś prosisz! Proś o wszystko dla twoich braci Kapłanów – tych dzieci, które bardzo kocham – a wszystko otrzymasz, gdyż Moje Niepokalane Serce zaczęło już w nich odnosić swój wielki tryumf!

Lourdes, 30.04.1974

46 Moi najmilsi synowie

a Czy odczułeś, Mój synu, ile czułości ma w sobie Moje matczyne Serce dla wszystkich Moich dzieci? Szczególnie objawiam się małym i niewinnym.

b Gdybyś wiedział, jak bardzo Moje Serce miłuje i kocha czystość! Cnota ta otwiera dusze na szczególny przypływ Mojej miłości, pozwala im Mnie widzieć i odczuwać w sobie Moją obecność.

c W obecnych czasach pociągam do Siebie wszystkie uprzywilejowane dusze, ażeby je obronić i zachować dla Mego Syna Jezusa i dla Mnie.

d Wszyscy chorzy i cierpiący, których widzisz w każdym miejscu, są również Moimi uprzywilejowanymi dziećmi. Przypominają ci wartość cierpienia, konieczność cierpienia.

e Najbardziej umiłowanymi synami są jednak Kapłani. Uderzając w nich, Mój nieprzyjaciel naprawdę ugodził Mnie w Serce.

f Bóg zezwolił na to dla Swych wielkich planów, których jeszcze nie znacie. Moje zranione i zbolałe Serce przygotowuje największy powrót Moich synów Kapłanów – zabłąkanych i wahających się.

g W sposób szczególny błogosławię was, wszystkich Kapłanów należących do Mego Ruchu. Jesteście słodkim balsamem na Moją ranę, pociechą w Moim wielkim bólu. Jesteście narzędziami przeze Mnie osobiście wybranymi dla Mojego wielkiego tryumfu!

20.05.1974

47 Modlitwa Moich Kapłanów

a Chcę, abyś z każdym mijającym dniem był coraz bliżej Mego Serca, abyś pozostawał tylko ze Mną, z dala od przeciwności, od wydarzeń, które tak wstrząsają światem i niepokoją Mój Kościół.

b Chcę, żebyś był ze Mną na modlitwie. Obecne czasy, tak ważne i niebezpieczne, wymagają od Moich Kapłanów wiele, wiele modlitwy. Modlitwa Moich Kapłanów jest Mi niezbędna dla ocalenia świata.

c Niech Moi Kapłani odprawiają dobrze Mszę świętą, niech ją przeżywają. Liturgia Godzin powinna być dla nich wezwaniem do poświęcenia Mi każdej chwili dnia.

d Różaniec ma stać się czasem rozmowy ze Mną. Tak! Powinni mówić do Mnie i słuchać Mnie, ponieważ Ja mówię do nich łagodnie, jak odzywa się Mama do małych dzieci.

e Każda czynność ich dnia może również stać się modlitwą. Dzieje się tak wtedy, gdy pozwalają wołać w sobie Duchowi Świętemu. Także dziś wznosi On błagania, nie dające się wyrazić słowami, wzywając Boga jako Ojca.

f Dla siebie i dla wszystkich Moich dzieci szukajcie i wzywajcie Ojca. Kochajcie Ojca!

g Codzienne cierpienie uzdolni was do stałej modlitwy.

h Nadchodzą dni bardzo niebezpieczne. Nie możecie ich sobie nawet wyobrazić. Chcę więc was przygotować, abyście – we właściwej chwili – wszyscy mogli być gotowi.

i Dlatego wzywam was do modlitwy!

27.05.1974

48 Dzieło, które właśnie tworzę

a Pozwól, bym tylko Ja kierowała tobą oraz tym, co dotyczy Mojego Ruchu. Światło będziesz otrzymywał stopniowo. Zapewni ci je twój spowiednik i kierownik duchowy.

b Mój Synu, obecnie nie widzisz jeszcze wszystkiego, co Moje Niepokalane Serce pragnie zdziałać przez ciebie i przez Mój Ruch. Chcę tego z różnych powodów.

c Przede wszystkim masz zawsze być ubogi, pokorny, prosty. Masz uważać się za najmniejsze z Moich dzieci. Masz też przyzwyczaić się do tego, by stale pozwalać Mi prowadzić się za rękę. W każdej chwili będziesz ode Mnie oczekiwał wszystkiego. Chcę, by w taki sposób naprawdę przeżywano dokonane poświęcenie Mi siebie.

d Nie opieraj się na innych charyzmatach, nie szukaj innych potwierdzeń. Nie oglądaj się na inne dzieła i plany. Tego Dzieła dokonuję teraz w Kościele za twoim pośrednictwem.

e Dla tego Dzieła otrzymasz wszystko ode Mnie. Postępuj w prostocie i w całkowitym oddaniu. Niech się nigdy nie trwoży twe serce.

f Żadne zewnętrzne oddziaływanie nie będzie nigdy mogło zaszkodzić Mojemu Dziełu, które właśnie zazdrośnie powołuję do życia dla uratowania Mojego Kościoła.

g Uważaj się za nic, za naprawdę niezdolnego, bo takim jesteś, synu. W zależności od stopnia ofiarowania Mi przez ciebie twej nicości Ja Sama będę mogła działać i pracować zgodnie z Moimi planami.

h Teraz przygotuj się trochę również na cierpienie. Chcę, abyś coraz bardziej do Mnie należał, dlatego szybko cię oczyszczę. Uczynię to, by dać ci taką miłość, jakiej sobie nie możesz wyobrazić.

8.06.1974

49 Chcę sprawić, by Jezus zaczął żyć na nowo

a Musisz być bardziej uważny na Mój głos, synu, i pozwalać Mi się prowadzić z wielką uległością. Będzie też dobrze, gdy się przyzwyczaisz zapisywać wszystko, co pozwalam słyszeć twemu sercu.

b Sprawiasz Mi radość coraz większym posłuszeństwem twemu spowiednikowi i kierownikowi duchowemu. Wiem, że to cię wiele kosztuje. Otrzyma on ode Mnie dar zrozumienia tego, co powinno być ujawnione dla dobra wielu Moich dzieci. Będzie też wiedział, co ma pozostać w ukryciu. Ty z całą prostotą wszystko zapisuj...

c Przyzwyczaję cię zależeć w każdej chwili ode Mnie w sposób tak prosty i spontaniczny, jak to czyni małe dziecko w ramionach swej mamy.

d W każdej chwili będę ci mówić, czego od ciebie chcę. Co więcej, to Ja będę wszystko czyniła w tobie i z tobą. Będziesz zawsze działał jakby pod Moim łagodnym, matczynym natchnieniem.

e Dzięki temu będziesz coraz bardziej wzrastał w życiu ze Mną. Moje życie będzie twoim życiem. Przebywanie – nawet przez chwilę – poza Mną stanie się dla ciebie bolesne i nie do zniesienia.

f Widzisz, Mój synu, jak doceniłam i jak dosłownie przyjmuję dar uczynionego Mi przez ciebie poświęcenia się!

g Tak, jesteś mały, nie masz wielkich uzdolnień, przeraża cię byle co, boisz się własnego cienia! Zwróciłam jednak uwagę na głębię i miłość twojego całkowitego daru.

h Moje matczyne Serce przemieni twoją nicość, którą Mi całkowicie ofiarowałeś, i doprowadzi cię do wzrostu.

i Kapłani, Moi umiłowani synowie, podarujcie Mi całą waszą nicość, oddajcie Mi siebie całkowicie!

j Och, nie patrzcie już więcej na siebie! Chcę mieć waszą nędzę, wasze wady, a nawet wasze upadki!

k Dajcie Mi wszystko z wielką miłością, a przekształcę to w płonącym ognisku najczystszej miłości Mego Niepokalanego Serca. Sama was przemienię w całkowicie wierne kopie Mego Syna Jezusa.

l Chcę sprawić, by Jezus zaczął na nowo żyć w Kapłanach Mnie poświęconych, w Kapłanach należących do Mojego Ruchu. To Jezus, żyjący w tych Kapłanach, uratuje Mój Kościół w chwili, gdy będzie się wydawało, że już tonie.

m Synowie Moi, gdybyście znali Moje plany względem was, zadrżelibyście z radości! Dlatego mówię wam: oddajcie Mi bez obawy i całkowicie siebie, całe wasze kapłaństwo. Zdajcie się na Mnie...

21.06.1974, Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

50 W ognisku Serca Jezusa

a Chciałam cię na tym miejscu. Przyprowadziłam cię tu, abyś odpoczął i modlił się i abym mogła cię obdarzyć szczególnymi łaskami, które zrozumiesz później. Zanim odejdziesz z tego miejsca, chcę ci jeszcze raz okazać całą Moją życzliwość i szczególne upodobanie Mojego matczynego Serca.

b Żyłeś tu w wielkiej jedności z tym, którego miłuję i szczególnie kocham. Daję ci go, synu, jako starszego brata dla Mego Ruchu.

c Jakże cię kocha ten syn umiłowany, należący do Mnie! Jest jednym z największych darów, których ci udzielam. Zrozumiesz to później. Zostanie powołany do wyniszczenia się na Krzyżu prawdziwego męczeństwa – męczeństwa miłości i bólu. Uczyni go ono żywym odzwierciedleniem Mojego Ukrzyżowanego Syna.

d Niech się nie trwoży trudnościami ze strony otoczenia, gdyż są dopuszczone przez Boga dla jego uświęcenia. Niech Mi stale powtarza swoje «tak» – wspaniałomyślne i całkowite. Jest Mi ono tak niezbędne i miłe.

e Wtedy sprawię, że będzie zawsze żył w Moim matczynym Sercu, w którym zakosztuje wiele, wiele słodyczy.

f O, Moi synowie, skoro wasza Mama od tak dawna zachowywała was w jedności, to znaczy, że ma wobec was wielkie plany.

g Umieszczam was w płonącym ognisku Serca Mojego Syna. Tulę was obu do Mego matczynego Serca i błogosławię wam.

24.06.1974, Uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela

51 Nie potrzebuję ludzkich środków

a ...Ruch rozwija się, gdy ofiarowujesz Mi modlitwę i cierpienie.

b Nie potrzebuję ludzkich środków. Jedynie ta książeczka jest środkiem służącym do rozpowszechnienia Mego Ruchu. Jest środkiem ważnym, który wybrałam dlatego, że jest mały. Pomoże wielu osobom w poznaniu Mego Dzieła miłości wśród Moich Kapłanów.

c Przynależność do niego zależy jednak wyłącznie od współdziałania ze specjalną łaską, której każdemu udzielam. Łaskę tę możesz, synu, uzyskać przez modlitwę, miłość, cierpienie, a nawet przez swą niemożność działania. Pozostań zawsze ze Mną.

10.07.1974

52 Przyjmuję twoją koronę miłości

a ...Dałam ci teraz poznać wielkość Mego matczynego Serca. Przygotowałam każdą chwilę twego życia, abym mogła coraz bardziej się ujawniać przez ciebie.

b Znalazłeś w końcu swoje miejsce: Moje Serce. Spocznij, Mój synu, na tym Sercu. Módl się, pocieszaj Mnie, a potem pozwól, bym Ja Sama wszystko czyniła dla ciebie.

c Moje Serce jest otoczone koroną cierniową. Och, synu Mój, jakże jej ciernie stały się w tych ostatnich czasach ostre i bolesne! Przeszywają Mnie nieustannie.

d Prosisz Mnie teraz o tę koronę cierniową. Jakże Mama może ofiarować takiemu maleństwu koronę Swego wielkiego bólu? Przyjmuję jednak twoje pragnienie, twój dar miłości.

e Dam ci udział w Moich wielkich cierpieniach. W tym celu bardzo łagodnie będę cię czyniła coraz bardziej zdolnym do cierpienia i coraz bardziej podobnym do Mojego Ukrzyżowanego Syna.

f Przyjmuję koronę miłości Ruchu Moich Kapłanów. Wokół Mojego Niepokalanego Serca tworzą oni jakby potrójną koronę, która naprawdę łagodzi wszystkie Jego rany.

g – Koronę z lilii, dzięki ich czystości. Wiem dobrze, że wielu Moich synów doznało gwałtownych ataków Mojego przeciwnika i często upadali. Wiem, że wielu utraciło swoją niewinność.

h Niech ci synowie nie zniechęcają się. Sama okryję ich Moją czystością, przywracając im ich niewinność. Moja niewinność będzie ich blaskiem i – jako owoc Mojego szczególnego umiłowania – staną się nieskalani jak Ja.

i – Koronę z róż. Czymże jest róża, jeśli nie najpiękniejszym symbolem miłości? Dlatego też spośród wielu kwiatów wybraliście właśnie ten i wzywacie Mnie jako «Różę Duchowną». Moi synowie Kapłani powinni mieć jedną wielką miłość: Jezusa i dusze!

j Nie mogą kochać niczego innego. Tylko tą wielką miłością powinni żyć i jej dać się pochłonąć. W tym celu Sama oczyszczę ich wielkimi cierpieniami, oderwę ich od wszystkiego i poprowadzę za rękę drogą Mojego macierzyńskiego upodobania.

k – Koronę z fiołków alpejskich. Są to skromne kwiaty, pachnące i małe, rosnące tylko w chłodzie lasów. Trzeba się wspiąć wysoko, by je znaleźć.

l Oznaczają one miłość, którą Moi synowie powinni mieć do Mnie. Mają naprawdę należeć całkowicie do Mnie, być Moimi małymi dziećmi – zawsze oczekującymi wszystkiego ode Mnie.

m Nie staną się jednak w pełni Moimi małymi dziećmi, jeśli nie wejdą na szczyt duchowego dziecięctwa. Jest ono darem, którego udzielam Moim synom Kapłanom, poświęcającym się Mojemu Niepokalanemu Sercu.

n Przez to Moje Niepokalane i Bolejące Serce dozna prawdziwej pociechy. Liczne ciernie zadawać Mi będą mniej bólu dzięki wielkiej radości, którą wy Mi sprawiacie.

o Resztą Sama się zajmę, ponieważ jest to Moja godzina: godzina, dla której was wszystkich przygotowałam.

24.07.1974

53 Mój Tryumf jest tryumfem Moich dzieci

a Postępuj w prostocie. Prowadzę cię za rękę. Idź zawsze za Mną. Pozwól się prowadzić, karmić, kołysać jak małe dziecko w Moich ramionach.

b Szatan oszukał dziś większą część ludzkości pychą i duchem buntu przeciw Bogu, tymczasem jedynie w pokorze i małości można spotkać i zobaczyć Pana.

c Fala negacji Boga i ateizmu – sprowokowana przez bunt przeciwko Bogu i pychę pochodzącą od szatana – naprawdę grozi uwiedzeniem wielkiej części ludzkości.

d Ten duch pychy i buntu zaraził również dużą część Mojego Kościoła! Nawet ci, którzy powinni być światłem dla innych – oszukani i zwiedzeni przez szatana – są już dziś tylko cieniami chodzącymi w mrokach zwątpienia, niepewności, braku wiary.

e Wątpią we wszystko. Moje biedne dzieci, im bardziej będziecie szukać światła zupełnie same i o własnych siłach, tym bardziej będziecie wpadać w ciemność!

f Aby dzisiaj zobaczyć Boga, trzeba powrócić do prostoty, do pokory, do zażyłości dzieci. Dlatego właśnie przygotowuję sobie zastęp Moich Kapłanów. Będę ich czyniła coraz mniejszymi, aby mogła ich ogarnąć Światłość i Miłość Boża.

g Pokorni, mali, oddani i ufni pozwolą Mi sobą kierować. Ich słaby głos stanie się pewnego dnia grzmotem huraganu i – przyłączając się do zwycięskiego okrzyku Aniołów – sprawi, że na całym świecie zabrzmi potężne wołanie: «Któż jak Bóg! Któż jak Bóg!»

h Wtedy nastąpi ostateczna klęska pysznych, a tryumf – Mój i Moich dzieci.

30.07.1974

54 Poprowadzę cię za rękę

a Kontynuuj, Mój synu, życie prostego i dziecięcego oddania się. Żyj stale w największym zaufaniu Mojemu matczynemu działaniu.

b Nie pozwól się przez nic pochłonąć, nie martw się. Powtarzam ci: żadna zewnętrzna ingerencja nie może zaszkodzić Memu Dziełu.

c Daję ci do zrozumienia, jakiego Dzieła pragnę, i prowadzę cię za rękę, aby realizować Mój plan. Tych, którzy będą mieli ci pomagać, bardzo łagodnie oderwę od wszystkiego – nawet od tego, co uważają za dobre i pożyteczne dla Mojego Ruchu – i poprowadzę drogą doskonałego oddania się i wypełniania Mojej woli.

d Osobiście wezwę ich do tego oderwania się i będę oczekiwać od nich największej uległości.

e Mój synu, gdybyś wiedział, do jakiego stopnia kształtuję Moich Kapłanów i jak formuję ciebie samego! Powierzaj Mi się coraz bardziej, pozwól Mi się prowadzić, a zobaczysz, jak twoja Mama będzie umiała dobrze wszystko wykonać za ciebie!

15.08.1974 Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

55 W Niebie, aby być bardziej Mamą

a Dzisiaj jest Moje święto. Weseli się cały Raj, a Trójca Przenajświętsza raduje się z odzwierciedlenia we Mnie Swego najczystszego światła.

b Jestem w Niebie także z Moim ciałem, aby być jeszcze bardziej Mamą – Mamą wszystkich.

c Chcę, byś był ze Mną w Fatimie. Nie powróciłeś tam, odkąd za twoim pośrednictwem zrodził się Mój Ruch. Przyprowadź do Mnie wszystkich Moich Kapłanów, aby uczynić ich koroną miłości wokół Mojego Niepokalanego Serca...

d Postępuj naprzód w wyzbywaniu się wszelkiej pomocy i w oddaniu się. Nie bój się, prowadzę cię za rękę i tulę do Mego Serca. Mogę się teraz posługiwać tobą, jak chcę. Jak nigdy jesteś teraz wybranym przeze Mnie narzędziem dla szerzenia Mojego Ruchu.

22.08.1974, Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Królowej

56 Moje Królestwo

a Wkrótce zobaczysz w całym blasku wielki plan, jaki twoja Mama ma wobec ciebie. Będziesz zawsze Moim małym dzieckiem, które umie tylko pozostawać ze Mną, rozmawiać ze Mną i pozwala Mi działać.

b Objawię się w tobie. Będziesz musiał także cierpieć, bo wielu – w całkiem dobrej wierze – będzie stawiać przeszkody Mojemu matczynemu działaniu. W końcu jednak również oni zrozumieją i staną się najbardziej uległymi z Moich synów.

c Dziś Kościół i cały Raj wzywa Mnie jako Królową. Mój Syn Jezus dał Mi koronę chwały.

d Gdybyś wiedział, Mój synu, jak wielkiej chwały i jakiej pociechy doznaję, gdy wszechwładnie króluję w twoim sercu! Oby serca wszystkich Moich Kapłanów były królestwem, w którym mogłabym królować. Moje matczyne Serce szybko zatryumfuje we wszystkich Moich synach!

28.08.1974 Wspomnienie św. Augustyna, biskupa i doktora Kościoła

57 Módl się za Ojca Świętego

a Przeżyj te dni na nieustannej modlitwie, swe rekolekcje odpraw ze Mną... Kiedy zstąpisz z tej góry, Ja poprowadzę cię w różne miejsca, abyś gromadził Moich Kapłanów w Moim Ruchu.

b Módl się też za Ojca Świętego. Zbliżają się dla niego chwile ciężkie i bolesne. Chcę mu dać pociechę waszej synowskiej miłości i modlitwy.

Arcade, 16.09.1974

58 Tędy nikt nie przejdzie

a Chcę cię doprowadzić do oderwania się od wszystkich i do najpełniejszego oddania się. Synu, powtarzam ci dziś te słowa, abyś się nie zniechęcał w obecnych trudnościach...

b Istnieje wiele stylów życia, lecz jedyna jest droga dla Moich umiłowanych Kapłanów: droga Mego Niepokalanego i Bolesnego Serca.

c Chcę, aby w Moim Sercu wszyscy byli małymi dziećmi. Mają zatem nauczyć się milczenia, nie powinni się miotać, organizować, «działać». Niech będą małymi dziećmi, które się modlą i kochają; małymi dziećmi, które cierpią – ze Mną, dla Mnie i we Mnie – dla zbawienia wszystkich Moich dzieci.

d Oto godzina największego zamętu dla Mojego Kościoła! Papież mówi i ukazuje wiarę w sposób pewny, ale prawie wszyscy zostawiają go samego i nie słuchają go.

e Przemawiają dziś także fałszywi prorocy, którzy głoszą Ewangelię zdradzając ją. Tych się słucha i za nimi się idzie! Wywołują oni zamieszanie i zamęt wśród wiernych dzieci Mojego Kościoła.

f Kapłani Mnie poświęceni, stwórzcie znowu – razem z Papieżem – mocną linię obrony. Nie pozostawiajcie go samego. Razem z nim stwórzcie ostatnią linię, ostatni szaniec dla obrony Mojego Syna i Mojego Kościoła.

g Jestem z wami. Tędy nikt nie przejdzie! Rozpoczynam tu Moją bitwę o Mój największy tryumf!

23.10.1974

59 Modlitwa i uległość Mojemu głosowi

a ...Już wiele razy mówiłam ci, co masz robić, a teraz ci to powtarzam: módl się, trwaj nieustannie w Moim Sercu na modlitwie. To Ja będę myśleć o Moim Ruchu.

b Nie dopuść, by niepokoiła cię jakakolwiek troska. ...Właśnie zwołuję i gromadzę ze wszystkich stron Kapłanów, a oni – synowie najbardziej umiłowani, wykarmieni i wychowani przeze Mnie – wszyscy Mi odpowiadają.

c Czy widzisz, że zgłoszenia nadchodzą już ze wszystkich części świata?

d Powiedz (...), że będzie miał coraz więcej do zrobienia dla Mojego Ruchu. Niech więc sam stara się mniej działać i niech tylko Mnie dopuści do działania. Niech się modli, niech się dużo modli, a Ja będę jego światłem...

e Niech ta książeczka stanie się jedynym środkiem rozpowszechniania Ruchu. Nie zważajcie na jej słabość, bo Ja jej sobie życzę.

f Nie chcę żadnej propagandy, a tylko modlitwy i uległości Mojemu głosowi. Spieszę się, bo nadeszły decydujące czasy. Moje wojsko jest już gotowe na Moje rozkazy.

g Błogosławię wam wszystkim z całego Serca.

29.10.1974, Wspomnienie bł. Michała Rua

60 Jakże bardzo potrzebujecie waszej Mamy

a Jestem zawsze przy tobie. Pozwól się prowadzić. Nie oglądaj się ani na rzeczy, ani na osoby.

b Ileż razy mówiłam twemu sercu, że sytuacja ludzi staje się coraz cięższa. Zapomniano o Bogu. Wielu uparcie Go odrzuca. Jakże liczni są dzisiaj ci, którzy Go praktycznie nie znają!

c Biedne, biedne pokolenie, tak splamione i zepsute przez ducha zła, że powstało przeciwko Bogu, by znowu powtórzyć swe wyzwanie: «Non serviam: Nie będę służyć, nie uznam Boga!»

d Synowie, jak bardzo potrzebujecie waszej Mamy! Tylko Ona może was zrozumieć i pomóc wam, tylko Ona może was uzdrowić! Tylko Ona może – zgodnie z Bożym planem – wyrwać was z rąk szatana i uratować. Uciekajcie się do Mnie, a stanę się waszym ratunkiem.

e Aby wykonać Mój plan ocalenia całej, biednej, zagubionej ludzkości, gromadzę właśnie ze wszystkich stron świata Moich Kapłanów... Niech staną się ulegli Mojemu głosowi i niech wszyscy odpowiedzą na łagodne zaproszenie Mojego matczynego Serca.

f Ja, która zwyciężyłam wszystkie błędy i herezje na całym świecie, znów zatryumfuję. Wraz z zastępem Moich najmilszych synów odniosę zwycięstwo nad największym błędem, jaki zna historia: nad błędem ateizmu, który właśnie oderwał od Mojego Syna prawie całą ludzkość.

g Napisz to, Mój umiłowany synu: w tych latach odniosę Mój największy tryumf.

h Ludzkość, odnowiona w wielkim bólu i przez wielkie oczyszczenie, poświęci się znowu cała, by oddać cześć i przyczynić się do tryumfu Boga – poprzez tryumf Mojego Niepokalanego Serca!

19.11.1974

61 Ołtarz, na którym złożą się w ofierze

a ...Jakże cię kształtuję i formuję, Mój synu! Czy nie dostrzegasz, że teraz całkowicie żyję i działam w tobie? (...)

b Przypomnij sobie, jak bardzo kiedyś pragnąłeś powodzenia, a teraz wydaje się, że życie ci ciąży. Snułeś projekty i plany na jutro, a obecnie masz wrażenie, że przyszłość wcale cię nie interesuje. Jak bardzo szukałeś samego siebie, nawet podświadomie...

c Teraz naprawdę coś się przemienia: to Ja żyję i działam w tobie. Twoje serce bije uderzeniami Mego Serca, twój umysł podąża za Moimi myślami, twoje wargi powtarzają Moje słowa, twe ręce odtwarzają Moje gesty. Jesteś jakby ponownie narodzony we Mnie.

d Jak dzieje się z jednym, tak stanie się ze wszystkimi Kapłanami należącymi do Mojego Ruchu. Wszyscy jak małe dzieci – karmieni, obsypywani pocałunkami i pieszczotami, kołysani przeze Mnie.

e Aby móc z wielką miłością rozciągnąć ich wszystkich na drzewie krzyża, muszę ich przygotować do tej niewymownej i bolesnej chwili. Będą musieli – jak Mój Syn Jezus – ofiarować się na krzyżu dla zbawienia świata.

f Niech więc – jak małe dzieci – powierzą Mi siebie. Serce ich Mamy będzie ołtarzem, na którym złożą siebie w ofierze jako ofiary przyjemne Bogu, dla Jego tryumfu.

30.11.1974, Ostatni dzień roku liturgicznego

62 Znak dawany przez Boga

a Najmilsi synowie, niech wasze serca się nie trwożą. Czemu wątpicie? Dlaczego z niepewnością patrzycie na teraźniejszość i w przyszłość, szukając przepowiedzianego wam przeze Mnie znaku?

b Jeden jest tylko znak, który Bóg daje dzisiejszemu światu i Kościołowi: to Ja.

c To Ja, zapowiedziana jako wielki znak na Niebie, jako Niewiasta obleczona w słońce, z księżycem jak z kobiercem u stóp i z dwunastu gwiazdami, jak ze świetlaną koroną, wokół głowy.

d Zostało również zapowiedziane Moje zwycięstwo nad czerwonym Smokiem, nad ateizmem tryumfującym i pozornie dziś zwycięskim. Odniosę Moje zwycięstwo przez tryumf Mego Niepokalanego Serca w świecie. Osiągnę je z Kapłanami należącymi do Mojego Ruchu.

e Nie szukajcie innych cudów na niebie, to będzie jedyny cud! (...)

7.12.1974, Pierwsza sobota miesiąca

63 Objawione maluczkim

a Przyszedłeś, Mój synu, przed Mój obraz, który od dziecka czciłeś ze szczególną miłością, co już było znakiem Mojego szczególnego umiłowania.

b Odprawiłeś Mszę świętą, aby pocieszyć Moje Niepokalane i Bolejące Serce oraz w intencji wszystkich Kapłanów należących do Kapłańskiego Ruchu Maryjnego.

c Nie lękaj się! Ze wszystkich części świata Ja Sama gromadzę Moich synów w Moim zastępie. Wszyscy dają Mi odpowiedź.

d Jeżeli czasem napotykasz na jakąś przeszkodę, trudności czy niezrozumienie, ofiaruj to wszystko Mojemu Sercu.

e Powiedziałam ci już i powtarzam, że żadna ingerencja z zewnątrz nie będzie mogła zaszkodzić Mojemu Dziełu. Ono jest znakiem, który dziś daję Mojemu Kościołowi.

f Oto znak, który wam dam w chwili największego zamętu, w przeddzień wielkich wydarzeń, które wstrząsną wiarą bardzo wielu Moich dzieci: Ja Sama.

g Ja, Matka Kościoła, osobiście interweniuję i rozpoczynam Swe Dzieło ocalenia. A rozpoczynam je z prostotą, w ukryciu, w sposób tak pokorny i skryty, że większość nawet go nie dostrzeże. Ale taki był zawsze, Mój synu, sposób działania waszej Mamy.

h Dlatego też, aby ten sposób działania rozpoznać, musicie mieć oczy i serce małego dziecka. Powinniście na nowo stać się prostymi, pokornymi, skupionymi, ubogimi i czystymi. Musicie naprawdę ponownie stać się tymi «maluczkimi», którym zostaną ujawnione Boże zamiary i tajemnice Królestwa Bożego.

i Dzięki temu rozjaśni się wewnętrzne niebo waszych dusz, a serca prawdziwie się przemienią, gdyż wycisnę w nich Mój obraz.

j Wasze serca staną się Moim Królestwem i przez was, Kapłanów należących do Mojego Ruchu, dam dzisiejszemu Kościołowi znak, który będzie się stawał coraz wyraźniejszy dla wszystkich i przez wszystkich dostrzegany: znak Mojej obecności, pomocy i Mojego działania – prowadzącego do zwycięstwa i tryumfu Mojego Niepokalanego Serca.

24.12.1974, Wigilia Bożego Narodzenia

64 Chwile niepokoju

a Spędź ze Mną te godziny czuwania, Mój synu. Zapomnij o wszystkim innym i nie pozwól się dziś niczemu rozpraszać...

b Przeżywaj ze Mną na nowo tamte chwile niepokoju i bolesnej obawy, kiedy każda prośba Mojego małżonka o gościnę na tę noc spotykała się z odmową.

c Był to ból i troska nie o nas, ale o Mojego Syna Jezusa, który miał się narodzić. Każda odmowa nam uczyniona była odmową Jemu.

d Wiele razy, w ciągu dnia, Jezus jakby pukał do drzwi Mego Serca. Nadeszła chwila Jego narodzin i Ja, Dziewica, miałam Go po macierzyńsku darować całej ludzkości.

e Ludzkość jednak nie miała miejsca, żeby Go przyjąć. Każde zamykające się drzwi otwierały nową ranę w Moim Sercu, które coraz bardziej rozchylało się, aby zrodzić w miłości i bólu – w tak wielkim bólu – Mojego Syna Jezusa.

f Tak więc przyjęło Go tylko ubóstwo groty i ciepło wołu oraz osiołka, który nas niósł w ciągu dnia.

g Przeżyj ze Mną te godziny czuwania, Mój synu, abyś mógł zrozumieć, że tylko twoje ubóstwo przyciągnęło szczególne upodobanie Mego Syna Jezusa. On udzielił ci tego daru, że stałeś się Kapłanem umiłowanym przez Moje Niepokalane Serce.

h Twoje ubóstwo sprawia, że jesteś zawsze jak dziecko – twoje ubóstwo całkowite, dotyczące dóbr, przywiązań, myśli i uczuć. Być ubogim znaczy posiadać właśnie tę nicość. Ta «nicość» jednak przyciąga Boże upodobanie i jedynie ona zdolna jest Go przyjąć.

i Kapłani, których bardzo kocham, powinniście wszyscy stać się tak ubodzy. Dlatego proszę was, żebyście byli jak małe dzieci.

j Wtedy będę mogła zawsze prowadzić was za rękę, a wy ulegle pozwolicie się prowadzić. Będziecie słuchać tylko Mojego głosu, ponieważ nie ubogaci was żaden inny głos ani żadna inna myśl.

k Słowa zaś i myśli, które wam przekażę, pochodzić będą od Mego Syna. Wtedy waszym jedynym światłem będzie Ewangelia Mego Syna, gdyż stanie się dla was jasna, i w Kościele pogrążonym w ciemnościach będziecie przekazywać całe światło Ewangelii.

l Nie będziecie bogaci w żadne inne uczucia. Jedyną waszą miłością będzie miłość Moja, miłość waszej Matki. Jako wasza Matka doprowadzę was do ukochania Mojego Syna Jezusa – miłością wyłączną. Doprowadzę was do tego, że już nie będziecie mogli bez Niego żyć. Sprawię, że miłość do Niego stanie się samym waszym życiem, że On będzie mógł na nowo prawdziwie w was żyć!

m Rozumiecie więc, najmilsi synowie, dlaczego potrzebuję waszego ubóstwa, pokory i uległości.

n Nie bójcie się, gdy świat was nie rozumie i nie przyjmuje. Serce waszej Mamy będzie zawsze waszym domem i schronieniem.

26.12.1974, Święto św. Szczepana, pierwszego męczennika

65 Moc Ducha

a ...Święty Szczepan był naprawdę małym dzieckiem. Jaką niewinnością lśniła jego dusza! Jaką czystością jaśniała jego niewzruszona wiara w Mojego Syna, jaką mocą – cała jego osoba!

b Zwyciężał wszystkich swym spojrzeniem, czystością wiary, mocą swej miłości. Po Jezusie stał się pierwszym Moim dzieckiem, które tyle razy tuliłam do Serca. ...Wiedziałam, że będzie musiał umrzeć jako pierwszy po Moim Synu Jezusie. Z jakąż czułością dodawałam mu odwagi, żeby stawał się mocny, coraz mocniejszy.

c A kiedy upadł, zabity, przyniesiono go do Mnie i znów przytuliłam go do Serca... O, prawie ta sama scena, co na Kalwarii!

d ...Ty także jesteś powołany, aby stać się koroną: koroną Mego Niepokalanego i Bolesnego Serca.

e Również na ciebie – jak na św. Szczepana – zlewam pełnię miłości Mojego Syna, tak że nikt nie będzie mógł przeciwstawić się łasce. Duch Święty poniesie cię jak piórko na fali Swej pełni.

f Każdy Kapłan należący do Mego Ruchu będzie dla Mnie koroną miłości. Koroną z lilii, róż i fiołków będą wszystkie Moje maleństwa. Nikt nie będzie się mógł oprzeć Mocy Ducha, którą im wyjednam.

g O, także oni – w znacznej części – zostaną wezwani do dania ostatecznego świadectwa. Ich krew jednak obmyje i oczyści ten świat, aby z niej zrodził się świat odnowiony w Miłości i na nowo poświęcający się dla tryumfu Boga!...

31.12.1974, Ostatnia noc roku

66 Zaczyna się kiełkowanie

a Zakończ ten rok i rozpocznij nowy ze Mną, Mój synu, przy Moim Niepokalanym Sercu, na modlitwie.

b – Na modlitwie dziękczynnej za wszystko, co w ciągu tego roku uczyniłam dla Mojego Ruchu, przyjmując wszystko, co najcenniejszego Mi ofiarowałeś: twoją modlitwę, cierpienie i całkowite zaufanie pokładane we Mnie.

c W ten sposób rozpowszechnione przeze Mnie zaproszenie dotarło już do Moich najmilszych synów na całym świecie. Ziarno zostało rzucone, a teraz zaczyna kiełkować.

d W przyszłym roku dojrzeje, zakwitnie na wiosnę tak cudownie, że stanie się wielką radością i pociechą dla wszystkich Moich dzieci.

e – Na modlitwie wstawienniczej za wielu twoich braci, którzy oczekują nowego roku na rozrywkach, zajmując się jedynie oszałamianiem siebie, zabawą, a często obrażaniem Serca Mojego Syna i Mojego matczynego Serca.

f Z nowym rokiem – w chwili gdy większa część ludzkości najmniej się tego będzie spodziewać – nadejdą decydujące wydarzenia.

g Mój zastęp jest już gotowy do boju i wkrótce cały Kościół będzie uczestniczył w walce między Mną, a Moim odwiecznym przeciwnikiem, szatanem, który zwiódł wielką część ludzkości oraz zdeprawował i sprowadził z właściwej drogi wielu synów Mego Kościoła.



[powrót do strony głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [ostatnie zmiany] [pismo "Vox Domini"] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [ciekawe linki religijne w różnych językach] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"] [e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]