
DONIESIENIA Z INTERNETOWYCH SERWISÓW PRASOWYCH
13 kwietnia 2005
Otwarto dla osób pragnących się pomodlić
na grobie Ojca Świętego Jana Pawła II wejście do Krypty w Bazylice św. Piotra.
Grób, przykryty płytą z białego marmuru kararyjskiego, znajduje się w miejscu,
w którym przez 37 lat był pochowany papież Jan XXIII.
Nad grobem Jana Pawła II znajduje się marmurowa płaskorzeźba Matki Bożej z
Dzieciątkiem i dwoma aniołami. Płaskorzeźba znajdowała się tu już wtedy, gdy
pochowany był w tym miejscu Jan XIII, a Jan Paweł II schodził, by pomodlić się
przy jego grobie. Obok płyty nagrobnej umieszczono tylko wazon z białymi
kaliami i małą lampkę oliwną. Ta prostota i skromność - jak mówili
dziennikarze, którzy odwiedzili grób - są w zgodzie z upodobaniami zmarłego
papieża.
11 kwietnia 2005
Jak się oblicza jeszcze nigdy Rzym nie
przyjął w tak krótkim czasie tak wielkiej liczby pielgrzymów. Ponad 1,5
miliona osób weszło do Bazyliki św. Piotra, aby oddać hołd Janowi Pawłowi II
przed jego pogrzebem. Od środy zaś (13 kwietnia) ma zostać otwarte dla
wiernych wejście do krypty, w której znajduje się grób Ojca Świętego Jana
Pawła II.
Przyśpieszenie decyzji o wszczęciu procesu
beatyfikacyjnego, czego domagali się głośnym wołaniem uczestnicy pogrzebu,
powołując się na dawną istniejącą w Kościele tradycję, będzie należeć do
przyszłego Papieża, który może zostać wybrany już 18 kwietnia 2005. W
przeciwnym razie proces mógłby się rozpocząć dopiero w roku 2010.
8 kwietnia 2005 - ŚWIAT POŻEGNAŁ OJCA ŚWIĘTEGO
Trumnę z ciałem Jana Pawła II złożono po
południu 8 kwietnia 2005 w Bazylice św. Piotra, w bliskiej odległości grobu
św. Piotra. Wierni będą mogli odwiedzać to miejsce dopiero za kilka dni.
Miliony wiernych zgromadzone w
kościołach i przed telebimami na placach i ulicach w Azji, Europie, Ameryce i
Afryce złożyły hołd Janowi Pawłowi II, modląc się i oglądając transmisję z
mszy pogrzebowej w Watykanie. Po raz pierwszy świat tak licznie i tak wspólnie
żegnał modlitwą jakiegokolwiek zmarłego.
Dzięki udogodnieniom nowoczesnej telekomunikacji pogrzeb oglądały setki
milionów wyznawców wszystkich religii. Bezpośrednie transmisje z Watykanu
przeprowadziły wszystkie stacje telewizyjne Izraela oraz państwowa telewizja
Egiptu, kraju w 90 procentach muzułmańskiego. Część Irańczyków zignorowała
zakaz korzystania z anten satelitarnych i oglądała pogrzeb za pośrednictwem
stacji zachodnich.
KRAKÓW W Krakowie 800 tysięcy osób żegnało Jana Pawła II na
Błoniach. Transmisję uroczystości pogrzebowych z Watykanu oglądano na pięciu
telebimach. Ludzie stali w skupieniu i w milczeniu. Kiedy trumnę z ciałem
papieża zaczęto wnosić z Placu Świętego Piotra do Watykańskiej Bazyliki, nad
Błoniami rozległy się oklaski. Polacy pożegnali tu papieża w sposób, w jaki
czynią to Włosi.
CZĘSTOCHOWA Blisko 200 tys.
wiernych modliło się obserwując przebieg uroczystości pogrzebowej na
telebimach.
MEKSYK W Meksyku, gdzie podczas pogrzebu była jeszcze noc, nieprzebrane
tłumy ze świecami i fotografiami Jana Pawła II w rękach zgromadziły się kilka
godzin wcześniej w środku i wokół głównej katedry w stolicy kraju, by
wysłuchać mszy świętej, a następnie wspólnie, chociaż z daleka, uczestniczyć w
watykańskich uroczystościach. "Czuję się tak, jakbym była tam, na miejscu, w
Watykanie" - powiedziała nauczycielka z Meksyku, Georgina Vega. "Bycie tu, ze
świecą w ręku, dzielenie ciepłych uczuć z innymi, sprawia, że przeniosłam się
na Plac świętego Piotra" - dodała. W czwartek wieczorem ulicami stolicy
Meksyku przejechał powoli biały papamobile, którym Ojciec Święty poruszał się
podczas swych pielgrzymek w tym kraju. Pojazd ciągnęli wierni na rowerach.
Wewnątrz pojazdu nikogo nie było, ale świeciło się w nim światło. Zgromadzeni
na trasie płaczący ludzie obrzucali papieski samochód kwiatami. Przy wtórze
gitar śpiewali ulubione pieśni Jana Pawła II.
FRANCJA W Paryżu około 7000 wiernych wypełniło po brzegi katedrę
Notre Dame. W górującej nad Paryżem bazylice Sacre Coeur na Montrmartre
kilkaset osób w milczeniu oglądało pogrzeb na dwóch gigantycznych ekranach
telewizyjnych umieszczonych wewnątrz świątyni. "On był papieżem całej
ludzkości - powiedział 40-letni Assemian Omer Alain z Wybrzeża Kości
Słoniowej, który przyszedł modlić się w bazylice. - To był fenomen. Jednakowo
odnosił się do chrześcijan i do muzułmanów".
BELGIA W Brukseli flagi trzech instytucji Unii Europejskiej - Komisji
Europejskiej, Rady ministrów i Parlamentu Europejskiego opuszczono w piątek do
połowy masztu na znak hołdu dla zmarłego papieża. Najwyżsi przedstawiciele UE
- premier Luksemburga, który w tym półroczu przewodniczy UE, Jean-Claude
Juncker, przewodniczący Komisji Jose Manuel Durao Barroso i Parlamentu Josep
Borrell, byli na pogrzebie w Rzymie.
HISZPANIA W Madrycie przewiązane kirem flagi hiszpańskie i watykańskie
powiewały w balkonów i nad witrynami sklepów.
ANGLIA W Londynie uroczystości pogrzebowe w Watykanie można było
oglądać na telebimie na Trafalgar Square.
CHORWACJA W katolickiej Chorwacji przerwano wszędzie lekcje w szkołach i
pracę w fabrykach, bo miliony wiernych oglądały w telewizji pogrzeb Jana Pawła
II. Na placach miast chorwackich ustawiono telebimy.
LITWA W kościołach na Litwie odprawiano od rana msze za spokój duszy
Ojca Świętego. W niektórych kościołach modlono się przez całą noc. Początek
pogrzebu Jana Pawła II oznajmiły dzwony kościelne. Wierni mogli oglądać
uroczystości w Watykanie na ustawionych w kościołach telebimach, a także w
Sejmie. Uczniowie szkół litewskich pamięć Ojca Świętego uczcili w piątek
minutą ciszy. W szkołach polskich lekcje skrócono albo odwołano.
SŁOWACJA W Bratysławie rano tysiące Słowaków uczestniczyło w mszy
odprawianej na podmiejskich błoniach, w tym samym miejscu, w którym Jan Paweł
II spotkał się w 2003 roku z 200 tysiącami wiernych. Po mszy zgromadzeni,
wśród nich przedstawiciele najwyższych władz Słowacji, obserwowali na
telebimach przebieg mszy żałobnej w Watykanie.
BUŁGARIA W Bułgarii, gdzie większości ludności stanowią prawosławni,
parlament specjalnie zmienił porządek obrad, żeby umożliwić nadawanie
ceremonii przez radia i telewizje publiczne, gdyż w piątki o tej porze mają
one obowiązek bezpośrednio relacjonować odpowiedzi ministrów na interpelacje
poselskie.
UKRAINA W cerkwiach i kościołach Ukrainy odbyły się uroczyste
nabożeństwa żałobne, a ceremonię pogrzebową z Watykanu transmitowały na żywo
trzy programy ukraińskiej telewizji. Za zwierzchnika Kościoła katolickiego, po
raz pierwszy w historii, modlili się hierarchowie ukraińskiej Cerkwi
prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego. Mszę świętą w intencji Jana Pawła II
odprawił w kijowskim soborze św. Włodzimierza patriarcha Filaret.
ROSJA W Rosji żadna stacja telewizyjna nie przekazywała
bezpośredniej relacji z uroczystości pogrzebowych w Watykanie. Można je było
obejrzeć za pośrednictwem przekazu satelitarnego jedynie w moskiewskiej
katedrze p.w. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. Świątynia przy
ul. Małej Gruzińskiej tonęła w kwiatach.
BIAŁORUŚ Natomiast telewizja białoruska niespodziewanie zmieniła
program i transmitowała pierwszą godzinę uroczystości pogrzebowych z Watykanu.
Transmisję prowadzono w języku białoruskim. Prowadził ją ze studia w Mińsku
jeden z księży.
O godzinie 11 czasu białoruskiego czyli o godzinie 10 czasu polskiego w ponad
400 kościołach katolickich w całej Białorusi na pół godziny rozdzwoniły się
dzwony. W mińskich kościołach nie było w tym czasie mszy. Jednak wierni - mimo
dnia roboczego - dość masowo przychodzili do kościołów, aby choć na chwilę
pomodlić się za duszę papieża. Szczególnie dużo było młodzieży.
W Azji wierni modlili się podczas pogrzebu Jana Pawła II w dziesiątkach
świątyń i miejsc - w misji Matki Teresy w Kalkucie, na Filipinach, w Wietnamie
i w tajnych i legalnych kościołach w Chinach.
JAPONIA W Tokio duchowy przywódca Tybetańczyków, Dalajlama, oddał hołd Janowi
Pawłowi II, podkreślając iż papież był nie tylko przywódcą jednej wielkiej
religii, lecz także po prostu dobrym człowiekiem. "Jest niezwykle ważne byśmy
przyjęli wszystkie posłania i wskazania, jakie sam realizował i następnie
pozostawił nam Jan Paweł II" - powiedział dalajlama, wymieniając trzy główne
idee, na jakie wskazywał papież: pokój, równość i umacnianie duchowych
wartości. Na mszy żałobnej w katedrze tokijskiej zabrało się około 1500 osób.
FILIPINY W Manili, stolicy Filipin, jedynego kraju Azji, w którym
katolicy stanowią większość ludności, dziesiątki tysięcy ludzi przybyły na
mszę żałobną do nadmorskiego parku, a potem oglądały na telebimach
bezpośrednią transmisję z Watykanu. Po mszy wyposzczono w niebo balony
związane w kształcie różańca. W parku tym Jan Paweł II odprawił mszę w czasie
pielgrzymki dziesięcioma laty.
CHINY W Chinach wierni podziemnego Kościoła katolickiego, nazywanego
"Kościołem milczenia", modlili się w Baoding, mieście, gdzie katolicy stanowią
większość ludności. W Pekinie w żadnej ze świątyń "Kościoła patriotycznego",
podporządkowanego władzom chińskim i nieuznającego zwierzchnictwa papieża, nie
odprawiano mszy w czasie trwania pogrzebu Jana Pawła II.
WIETNAM Natomiast w Wietnamie rekordowo wielkie grupy katolików zebrały
się w piątek w kościołach i na placach przed gigantycznymi telebimami w kilku
miastach kraju, aby za zgodą władz komunistycznych obejrzeć pogrzeb Jana Pawła
II. Zdaniem części dyplomatów w Hanoi, przyzwolenie władz na tak otwarte i
masowe składanie hołdu zmarłemu papieżowi jest częścią szerszych starań Hanoi
o pokazanie światu, że nie jest już dogmatycznym reżimem komunistycznym.
8 KWIETNIA 2005
O godzinie 10 odbyły się uroczystości
pogrzebowe przed Bazyliką św. Piotra. Wśród uczestników wielu miało
transparenty SANTO SUBITO, a po zakończeniu Mszy św. rozległy się okrzyki
"SANTO!", jakby proszące o natychmiastową kanonizację Jana Pawła II, jak było
to w zwyczaju starożytnego Kościoła, kiedy głosami wiernych dokonywano
kanonizacji.
Możemy być pewni, że nasz ukochany
papież stoi teraz w oknie Domu Ojca, patrzy na nas i nam błogosławi -
powiedział w homilii podczas mszy pogrzebowej Jana Pawła II niemiecki kardynał
Joseph Ratzinger.
Na zakończenie homilii polecił duszę papieża Matce Bożej.
Na Placu św. Piotra trwa msza pogrzebowa Papieża Jana Pawła II. Przewodniczy
jej Ratzinger, dziekan Kolegium Kardynalskiego.
"Dla nas wszystkich pozostaje niezapomniane, jak w ostatnią Niedzielę
Wielkanocną swojego życia, naznaczony cierpieniem, (papież) jeszcze raz ukazał
się w oknie Pałacu Apostolskiego i ostatni raz udzielił błogosławieństwa Urbi
et Orbi. Możemy być pewni, że nasz ukochany papież stoi teraz w oknie Domu
Ojca, patrzy na nas i nam błogosławi" - mówił Ratzinger pod koniec homilii.
Zebrani na Placu św. Piotra uczestnicy ceremonii pogrzebowej Jana Pawła II
zareagowali na te słowa długimi oklaskami.
Kończąc homilię mówił: "Twą drogą duszę polecamy Matce Bożej, Twojej Matce,
która każdego dnia kierowała Tobą i teraz poprowadzi Cię ku wiecznej chwale
swego syna Jezusa Chrystusa".
Mówił, że "serce jest pełne smutku, ale także radosnej nadziei i głębokiej
wdzięczności". "To są uczucia naszej duszy" - powiedział, na co wierni
zareagowali oklaskami.
"»Pójdź za mną« - te słowa Chrystusa mogą być uważane za klucz do zrozumienia
przesłania płynącego z życia naszego nieodżałowanego, ukochanego Papieża Jana
Pawła II" - mówił kardynał w homilii.
Zwrócił też uwagę, że ważną częścią misji duszpasterskiej Papieża była "miłość
słowa, poezji, literatury".
Kardynał podkreślał również w homilii, że papież cierpiał i miłował w jedności
z Chrystusem; dlatego jego cierpienie, przesłanie jego cierpienia, jego
milczenie stało się tak wymowne i owocne.
"Ojciec Święty odnalazł najczystsze odbicie Bożego Miłosierdzia w Matce Boga.
Straciwszy w młodym wieku swoją matkę najbardziej ukochał on Matkę Bożą" -
przypomniał Ratzinger. Papież pragnął dać siebie samego bez ograniczeń
Chrystusowi, a w ten sposób także nam, aż do ostatniej chwili - dodał.
Dziekan Kolegium Kardynalskiego mówił, że Karol Wojtyła zdał sobie sprawę, jak
prawdziwe jest słowo Pana: "Kto chce zachować swe życie, straci je, a kto
straci je, ten je zachowa". "Nasz papież, jak wszyscy wiemy, nigdy nie chciał
zachować życia; zatrzymać go dla siebie; pragnął dać siebie samego bez
ograniczeń, aż do ostatniej chwili" - powiedział kardynał, co przyjęto
oklaskami.
W homilii dziekan Kolegium Kardynalskiego przypominał początek kapłaństwa
Karola Wojtyły, które rozpoczęło się 1 listopada 1946 roku. "Jako młody
student Karol Wojtyła był entuzjastą literatury. Pracując w fabryce
chemicznej, otoczony i zagrożony nazistowskim terrorem usłyszał głos Pana:
+Pójdź za mną+. W tym tak specyficznym kontekście zaczął czytać książki
filozoficzno- teologiczne. Wstąpił później do tajnego seminarium, a po wojnie
mógł zakończyć swoje studia na fakultecie teologicznym" - powiedział Ratzinger.
Jak dodał, papież w książkach biograficznych wyjaśnił swoje kapłaństwo
wychodząc od trzech zdań Jezusa: "Nie wyście mnie wybrali, ale ja was wybrałem
i ustanowiłem was po to, abyście szli i owoc przynosili, aby owoc wasz trwał.
Drugie zdanie: Dobry Pasterz daje swoje życie za owce. I wreszcie trzecie: Jak
Ojciec mnie umiłował, tak i ja was umiłowałem, trwajcie w mojej miłości."
Kardynał Ratzinger przypomniał też tytuł przedostatniej książki papieża:
"Wstańcie, chodźmy". "Wstańcie, chodźmy - tymi słowy budził nas z wiary
zmęczonej, ze snu uczniów, tych z wczoraj i tych współczesnych. Wstańcie,
chodźmy - mówi nam także dziś" - powiedział kardynał.
"Papież, który wychodził na spotkanie wszystkim, który miał zdolność
przebaczenia i otwarcia serca dla każdego, mówi nam także dziś tymi słowami
Pana: trwajmy w miłości Chrystusa, uczmy się w jego szkole prawdziwej miłości"
- powiedział kardynał.
Rozpoczynając homilię Ratzinger w sposób szczególny pozdrowił młodzież, "którą
Jan Paweł II lubił nazywać przyszłością i nadzieją Kościoła" i "wszystkich,
którzy łączą się poprzez radio i telewizję w tym zbiorowym uczestniczeniu w
uroczystej ceremonii pożegnania ukochanego papieża".
"Pragnę skierować pełne szacunku myśli do głów państw i rządów, do delegacji
różnych krajów. Pozdrawiam zwierzchników i przedstawicieli Kościołów i
wspólnot chrześcijańskich, a także innych religii. Pozdrawiam arcybiskupów,
biskupów, księży, zakonników, zakonnice i wiernych, przybyłych z różnych
kontynentów" - powiedział po włosku kardynał.
7 KWIETNIA 2005
Tekst testamentu Jana Pawła II
W Imię Trójcy Przenajświętszej. Amen.
«Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz przybędzie » (por. Mt 24, 42) - te
słowa przypominają mi ostateczne wezwanie, które nastąpi wówczas, kiedy Pan
zechce. Pragnę za nim podążyć i pragnę, aby wszystko, co składa się na moje
ziemskie życie, przygotowało mnie do tej chwili. Nie wiem, kiedy ona nastąpi,
ale tak jak wszystko, również i tę chwilę oddają w ręce Matki mojego Mistrza:
totus Tuus. W tych samych rękach matczynych zostawiam wszystko i Wszystkich, z
którymi związało mnie moje życie i moje powołanie. W tych Rękach zostawiam
nade wszystko Kościół, a także mój Naród i całą ludzkość. Wszystkim dziękuję.
Wszystkich proszę o przebaczenie. Proszę także o modlitwę, aby Miłosierdzie
Boże okazało się większe od mojej słabości i niegodności.
W czasie rekolekcji przeczytałem raz jeszcze testament Ojca Świętego Pawła VI.
Lektura ta skłoniła mnie do napisania niniejszego testamentu.
Nie pozostawiam po sobie własności, którą należałoby zadysponować. Rzeczy
codziennego użytku, którymi się posługiwałem, proszę rozdać wedle uznania.
Notatki osobiste spalić. Proszę, ażeby nad tymi sprawami czuwał Ks. Stanisław,
któremu dziękuję za tyloletnią wyrozumiałą współpracę i pomoc. Wszystkie zaś
inne podziękowania zostawiam w sercu przed Bogiem Samym, bo trudno je tu
wyrazić.
Co do pogrzebu, powtarzam te same dyspozycje, jakie wydał Ojciec Święty Paweł
VI. (dodatek na marginesie: Grób w ziemi, bez sarkofagu. 13.III.1992). O
miejscu niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy.
«Apud Dominum Misericordia et copiosa apud Eum redemptio »
Jan Paweł pp. II
Rzym, 6.III.1979.
Po śmierci proszę o Msze Święte i modlitwy.
5.III.1990.
Wyrażam najgłębszą ufność, że przy całej mojej słabości Pan udzieli mi każdej
łaski potrzebnej, aby sprostać wedle Jego Woli wszelkim zadaniom,
doświadczeniom i cierpieniom, jakich zechce zażądać od swego sługi w ciągu
życia. Ufam też, że nie dopuści, abym kiedykolwiek przez jakieś swoje
postępowanie: słowa, działanie lub zaniedbanie działań, mógł sprzeniewierzyć
się moim obowiązkom na tej świętej Piotrowej Stolicy.
***
24.II. - 1. III.1980.
Również w ciągu tych rekolekcji rozważałem prawdę o Chrystusowym kapłaństwie w
perspektywie owego Przejścia, jakim dla każdego z nas jest chwila jego
śmierci. Rozstania się z tym światem - aby narodzić się dla innego, dla świata
przyszłego, którego znakiem decydującym, wymownym jest dla nas
Zmartwychwstanie Chrystusa.
Odczytałem więc zeszłoroczny zapis mojego testamentu, dokonany również w
czasie rekolekcji - porównałem go z testamentem mojego wielkiego Poprzednika i
Ojca Pawła VI, z tym wspaniałym świadectwem o śmierci chrześcijanina i papieża
- oraz odnowiłem w sobie świadomość spraw, do których sporządzony przeze mnie
(w sposób raczej prowizoryczny) ów zapis z 6.III.1979 się odnosi.
Dzisiaj pragnę do niego dodać tylko tyle, że z możliwością śmierci każdy
zawsze musi się liczyć. I zawsze musi być przygotowany do tego, że stanie
przed Panem i Sędzią - a zarazem Odkupicielem i Ojcem. Więc i ja liczę się z
tym nieustannie, powierzając ów decydujący moment Matce Chrystusa i Kościoła -
Matce mojej nadziei.
Czasy, w których żyjemy, są
niewymownie trudne i niespokojne. Trudna także i nabrzmiała właściwą dla tych
czasów próbą - stała się droga Kościoła, zarówno Wiernych jak i Pasterzy. W
niektórych krajach, (jak np. w tym, o którym czytałem w czasie rekolekcji),
Kościół znajduje się w okresie takiego prześladowania, które w niczym nie
ustępuje pierwszym stuleciom, raczej je przewyższa co do stopnia
bezwzględności i nienawiści. Sanguis Martyrum - semen Christianorum. A prócz
tego - tylu ludzi ginie niewinnie, choćby i w tym kraju, w którym żyjemy...
Pragnę raz jeszcze całkowicie zdać się na Wolę Pana. On Sam zdecyduje, kiedy i
jak mam zakończyć moje ziemskie życie i pasterzowanie. W życiu i śmierci Totus
Tuus przez Niepokalaną. Przyjmując już teraz tę śmierć, ufam, że Chrystus da
mi łaskę owego ostatniego Przejścia czyli Paschy. Ufam też, że uczyni ją
pożyteczną dla tej największej sprawy, której staram się służyć: dla zbawienia
ludzi, dla ocalenia rodziny ludzkiej, a w niej wszystkich narodów i ludów
(wśród nich serce w szczególny sposób się zwraca do mojej ziemskiej Ojczyzny),
dla osób, które szczególnie mi powierzył - dla sprawy Kościoła, dla chwały
Boga Samego.
Niczego więcej nie pragnę dopisać do tego, co napisałem przed rokiem - tylko
wyrazić ową gotowość i ufność zarazem, do jakiej niniejsze rekolekcje ponownie
mnie usposobiły.
Jan Paweł pp. II
**
5.III.1982
W ciągu tegorocznych rekolekcji przeczytałem (kilkakrotnie) tekst testamentu z
6.III.1979. Chociaż nadal uważam go za prowizoryczny (nie ostateczny),
pozostawiam go w tej formie, w jakiej istnieje. Niczego (na razie) nie
zmieniam, ani też niczego nie dodaję, gdy chodzi o dyspozycje w nim zawarte.
Zamach na moje życie z 13.V.1981 w pewien sposób potwierdził słuszność słów
zapisanych w czasie rekolekcji z 1980 r. (24.II - 1.III).
Tym głębiej czuję, że znajduję się całkowicie w Bożych Rękach - i pozostaję
nadal do dyspozycji mojego Pana, powierzając się Mu w Jego Niepokalanej Matce
(Totus Tuus).
Jan Paweł pp. II
***
5.III.1982.
Ps. W związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu
m.inn.pogrzebu) «niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy » - wyjaśniam,
że mam na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu Polski -
Kolegium Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności
uczynili zadość.
1.III.1985 (w czasie rekolekcji):
Jeszcze - co do zwrotu «Kolegium Kardynalskie i Rodacy »: «Kolegium
Kardynalskie » nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie «Rodaków », może
jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.
JPII
Rekolekcje jubileuszowego roku 2000
(12.-18.III.)
(do testamentu)
1. Kiedy w dniu 16.października 1978 konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła
II, Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński powiedział do mnie: «zadaniem nowego
papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie ». Nie wiem, czy
przytaczam to zdanie dosłownie, ale taki z pewnością był sens tego, co wówczas
usłyszałem. Wypowiedział je zaś Człowiek, który przeszedł do historii jako
Prymas Tysiąclecia. Wielki Prymas. Byłem świadkiem Jego posłannictwa, Jego
heroicznego zawierzenia. Jego zmagań i Jego zwycięstwa. «Zwycięstwo, kiedy
przyjdzie, będzie to zwycięstwo przez Maryję » - zwykł był powtarzać Prymas
Tysiąclecia słowa swego Poprzednika kard. Augusta Hlonda.
W ten sposób zostałem poniekąd przygotowany do zadania, które w dniu 16.
października 1978 r. stanęło przede mną. W chwili, kiedy piszę te słowa
jubileuszowy Rok 2000 stał się już rzeczywistością, która trwa. W nocy 24
grudnia 1999 r. została otwarta symboliczna Brama Wielkiego Jubileuszu w
Bazylice św. Piotra, z kolei u św. Jana na Lateranie, u Matki Bożej Większej (S.Maria
Maggiore) - w Nowy Rok, a w dniu 19 stycznia Brama Bazyliki św. Pawła «za
murami ». To ostatnie wydarzenie ze względu na swój ekumeniczny charakter
szczególnie zapisało się w pamięci.
2. W miarę jak Rok Jubileuszowy 2000 posuwa się naprzód, z dnia na dzień i z
miesiąca na miesiąc, zamyka się za nami dwudziesty wiek, a otwiera wiek
dwudziesty pierwszy. Z wyroków Opatrzności dane mi było żyć w tym trudnym
stuleciu, które odchodzi do przeszłości, a w roku, w którym wiek mego życia
dosięga lat osiemdziesięciu ( «octogesima adveniens »), należy pytać, czy nie
czas powtórzyć za biblijnym Symeonem «Nuncdimittis »?
W dniu 13. maja 1981 r., w dniu zamachu na Papieża podczas audiencji na placu
św. Piotra, Opatrzność Boża w sposób cudowny ocaliła mnie od śmierci. Ten,
który jest jedynym Panem Życia i śmierci, sam mi do życie przedłużył, niejako
podarował na nowo. Odtąd ono jeszcze bardziej do Niego należy. Ufam, że On Sam
pozwoli mi rozpoznać, dokąd mam pełnić tę posługę, do której mnie wezwał w
dniu 16.października 1978. Proszę Go, ażeby raczył mnie odwołać wówczas, kiedy
Sam zechce. «W życiu i śmierci do Pana należymy ... Pańscy jesteśmy » (por. Rz
14, 8). Ufam też, że dokąd dane mi będzie spełniać Piotrową posługę w
Kościele, Miłosierdzie Boże zechce użyczać mi sił do tej posługi nieodzownych.
3. Jak co roku podczas rekolekcji odczytałem mój testament z dnia 6.III.1979.
Dyspozycje w nim zawarte w dalszym ciągu podtrzymuję. To, co wówczas a także w
czasie kolejnych rekolekcji zostało dopisane, stanowi odzwierciedlenie trudnej
i napiętej sytuacji ogólnej, która cechowała lata osiemdziesiąte. Od jesieni
roku 1989 sytuacja ta uległa zmianie. Ostatnie dziesięciolecie ubiegłego
stulecia wolne było od dawniejszych napięć, co nie znaczy, że nie przyniosło z
sobą nowych problemów i trudności. Niech będą dzięki Bożej Opatrzności w
sposób szczególny za to, że okres tzw. «zimnej wojny » zakończył się bez
zbrojnego konfliktu nuklearnego, którego niebezpieczeństwo w minionym okresie
wisiało nad światem.
4. Stojąc na progu trzeciego tysiąclecia
«in medio Ecclesiae», pragnę raz jeszcze wyrazić wdzięczność Duchowi Świętemu
za wielki dar Soboru Watykańskiego II, którego wraz z całym Kościołem - a w
szczególności z całym Episkopatem - czuję się dłużnikiem. Jestem przekonany,
że długo jeszcze dane będzie nowym pokoleniom czerpać z tych bogactw, jakimi
ten Sobór XX wieku nas obdarował. Jako Biskup, który uczestniczył w soborowym
wydarzeniu od pierwszego do ostatniego dnia, pragnę powierzyć to wielkie
dziedzictwo wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości
powołani. Sam zaś dziękuję Wiecznemu Pasterzowi za to, że pozwolił mi tej
wielkiej sprawie służyć w ciągu wszystkich lat mego pontyfikatu.
«In medio Ecclesiae » ... od najmłodszych lat biskupiego powołania - właśnie
dzięki Soborowi - dane mi było doświadczyć braterskiej wspólnoty Episkopatu.
Jako kapłan Archidiecezji Krakowskiej doświadczyłem, czym jest braterska
wspólnota prezbyterium - Sobór zaś otworzył nowy wymiar tego doświadczenia.
5. Ileż osób winien bym tutaj wymienić? Chyba już większość z nich Pan Bóg
powołał do Siebie - Tych, którzy jeszcze znajdują się po tej stronie, niech
słowa tego testamentu przypomną, wszystkich i wszędzie, gdziekolwiek się
znajdują.
W ciągu dwudziestu z górą lat spełniania Piotrowej posługi «in medio Ecclesiae» doznałem życzliwej i jakże owocnej współpracy wielu Księży Kardynałów,
Arcybiskupów i Biskupów, wielu kapłanów, wielu osób zakonnych - Braci i Sióstr
- wreszcie bardzo wielu osób świeckich, ze środowiska kurialnego, ze strony
wikariatu Diecezji Rzymskiej oraz spoza tych środowisk.
Jakże nie ogarnąć wdzięczną pamięcią wszystkich na świecie Episkopatów, z
którymi spotykałem się w rytmie odwiedzin «ad limina Apostolorum»? Jakże nie
pamiętać tylu Braci chrześcijan - nie katolików? A rabina Rzymu? i tylu innych
przedstawicieli religii pozachrześcijańskich? A ilu przedstawicieli świata
kultury, nauki, polityki, środków przekazu?
6. W miarę, jak zbliża się kres mego ziemskiego życia, wracam pamięcią do jego
początku, do moich Rodziców, Brata i Siostry (której nie znałem, bo zmarła
przed moim narodzeniem), do wadowickiej parafii, gdzie zostałem ochrzczony, do
tego miasta mojej młodości, do rówieśników, koleżanek i kolegów ze szkoły
podstawowej, z gimnazjum, z uniwersytetu, do czasów okupacji, gdy pracowałem
jako robotnik, a potem do parafii w Niegowici, i krakowskiej św. Floriana, do
duszpasterstwa akademickiego, do środowiska ... do wielu środowisk ... w
Krakowie, w Rzymie ... do osób, które Pan mi szczególnie powierzył -
wszystkim pragnę powiedzieć jedno: «Bóg Wam zapłać »!
«In manus Tuas, Domine, commendo spiritum meum ».
A.D.
17.III.2000.
UROCZYSTOŚCI POGRZEBOWE, NAJWIĘKSZE W DZIEJACH
ŚWIATA, BĘDĄ TRANSMITOWAĆ W PIĄTEK 8 KWIETNIA 2005 TAKŻE DWIE NAJWIĘKSZE STACJE
ARABSKIEJ TV - DLA OKOŁO 50 MILIONÓW MUZUŁMANÓW.
6 KWIETNIA 18.30 DECYZJA O NATYCHMIASTOWYM ZAMKNIĘCIU
KOLEJKI DO BAZYLIKI ŚW. PIOTRA
Szef włoskiej Obrony Cywilnej Guido Bertolaso,
odpowiedzialny za bezpieczeństwo pielgrzymów przybywających na pogrzeb papieża,
poinformował przedstawiciela ambasady RP w Rzymie o podjęciu decyzji o
zatrzymaniu napływu pielgrzymów do rejonu wokół Watykanu.
Cały ten obszar jest już zapełniony do maksimum pielgrzymami i napływ kolejnych
tysięcy osób mógłby stworzyć poważne zagrożenie. W związku z tym Obrona Cywilna
postanowiła zamknąć natychmiast kolejkę do bazyliki świętego Piotra, tak aby
ostatni wierni mogli wejść przed jej zamknięciem wieczorem 7 kwietnia. Obecnie
czas oczekiwania szacuje się na 16 godzin.
Poczynając od środowego wieczoru zamknięty zostanie dostęp do obszaru wokół
Watykanu - będą tam mieli wstęp tylko mieszkańcy, mogą też pozostać osoby już
przebywające, chociaż Obrona Cywilna będzie zachęcać pielgrzymów do opuszczenia
tego rejonu.
Aby nie dopuścić do gromadzenia się tysięcy pielgrzymów na obrzeżach zamkniętego
obszaru wokół Watykanu, pielgrzymi przybywający obecnie do Rzymu będą kierowani
na wyznaczone place w Rzymie (Stadio Flaminio, Piazza del Popolo, Circo Massimo,
place przed bazylikami), gdzie zostaną ustawione telebimy, na których będzie
można śledzić przebieg pogrzebu.
Po zapełnieniu tych placów, co według Guido Bertolaso może nastąpić już
najbliższej nocy, kolejni przybywający pielgrzymi będą kierowani do Tor Vergata
pod Rzymem, kilka kilometrów za obwodnicą, gdzie w 2000 r. odbyło się spotkanie
papieża z młodzieżą. Zostanie tam przygotowana infrastruktura (woda, toalety,
kuchnie polowe, pewna liczba namiotów), pozwalająca na przyjęcie wiernych.
Pielgrzymi z Tor Vergata nie będą mogli udać się do miasta.
Autokary przybywające obecnie do Rzymu, po zapełnieniu się parkingów na
obrzeżach miasta będą zatrzymywane przed Rzymem, w miejscowościach gdzie
znajdują się węzły kolejowe (Orte, Orvieto, Civitavecchia, Ciampino), skąd
pielgrzymi będą przewożeni pociągami do miasta, a później do Tor Vergata.
Również pociągi specjalne, przybywające w czwartek, będą kierowane do Tor
Vergata. Ze stacji kolejowej Tor Vergata pielgrzymi będą musieli przejść 5 km do
wyznaczonego rejonu. Dla niepełnosprawnych, dzieci itp. zostanie zapewniony
transport autobusami.
Szef włoskiej Obrony Cywilnej zapewnił reprezentanta polskiej ambasady, że
działania te będą dotyczyły pielgrzymów wszystkich narodowości, przybywających
od tej pory do Rzymu, bez względu na kraj pochodzenia, w tym również wiernych z
Włoch.OBNIŻKA NA ROZMOWY TELEFONICZNE
PRZEZ KOMÓRKĘ
Połączenia do i z Włoch - taniej przez komórkę
Od czwartku do niedzieli, 7-10 kwietnia, zostaną obniżone
ceny za połączenia do Włoch i z Włoch dokonywane przez
klientów krajowych sieci komórkowych - poinformowali w środę
PAP przedstawiciele sieci Idea oraz Plus.
W tych sieciach minuta połączenia ma - niezależnie od
okoliczności - kosztować 1 złoty.
Trzeci polski operator komórkowy, Era, także ma zamiar
obniżyć ceny połączeń do i z Włoch. Według informacji
uzyskanych przez PAP w biurze prasowym operatora, szczegóły
obniżki zostaną podane w czwartek.
Rzeczniczka Plusa Elżbieta Sadowska powiedziała PAP, że
operator nie porozumiał się w sprawie obniżki cen z włoskimi
operatorami. "Koszty tej obniżki bierzemy na siebie" -
powiedziała Sadowska. Podobnie postąpi Idea - o czym
poinformował rzecznik prasowy operatora Jacek Kalinowski.
Obniżka obowiązuje na połączenia z włoskimi numerami
stacjonarnymi i komórkowymi, a także na połączenia odbierane
przez klientów tych operatorów we włoskich sieciach
komórkowych w ramach roamingu.
7 KWIETNIA ZOSTANIE OGŁOSZONY
TESTAMENT Jana Pawła II - zapowiedział rzecznik Watykanu
Joaquin Navarro-Valls.
Testament papieża został już
odczytany podczas kongregacji ogólnej kardynałów, a obecnie
jest tłumaczony z języka polskiego na włoski.
Jak wyjaśnił Joaquin Navarro-Valls, opóźnienie w publikacji
osobistego papieskiego dokumentu wynika wyłącznie z tego
powodu.
W następnej kolejności testament zostanie ogłoszony w innych
językach. "Nie chcieliśmy przedstawiać tekstu tylko w
polskiej wersji językowej lub źle, pospiesznie
przetłumaczonego, w końcu jakby nie było chodzi o testament
Ojca Świętego" - dodał dyrektor biura prasowego Stolicy
Apostolskiej. Z jego słów wynika, że kardynałowie zapoznali
się z roboczą wersją tłumaczenia w języku włoskim.
Navarro-Valls poinformował, że całość liczy około 15 stron,
a sporządzone tam zapiski pochodzą z różnych okresów
pontyfikatu, pierwsze refleksje - już z 1979 roku. Czasem
Jan Paweł II napisał tylko kilka linijek, innym razem nawet
pół strony - wyjaśnił.
KONKLAWE - OD 18 KWIETNIA 2005
Zebrani na kongregacji
kardynałowie postanowili, iż konklawe rozpocznie się w
poniedziałek 18 kwietnia - powiedział rzecznik Watykanu
Joaquin Navarro-Valls.
Nie wiadomo jeszcze, ilu
purpuratów weźmie w nim udział. Na pewno kilku nie
przybędzie z powodu choroby, ale ostateczna liczba elektorów
uczestniczących w wyborze następnego papieża zostanie podana
tuż przed konklawe. Poprzedzi je msza św. w intencji dobrego
wyboru biskupa Rzymu.
Z całą pewnością jednak można stwierdzić, że do Kaplicy
Sykstyńskiej mogłoby przybyć najwyżej 117 kardynałów, nie
zaś 118, jak wcześniej spekulowano.
Watykański rzecznik poinformował bowiem, że przed śmiercią
Jan Paweł II nie ujawnił nazwiska kardynała in pectore, a
więc takiego, którego trzymał "w sercu". Oznacza to zatem,
że tajemnicę, kogo mianował kardynałem zabierze do grobu.
"Nie ma już w ogóle kwestii kardynała in pectore" -
podkreślił Joaquin Navarro-Valls.
Poinformował także, że jednym z tematów środowej kongregacji
ogólnej była zgłoszona przez kilku kardynałów propozycja, by
po piątkowej mszy na Placu świętego Piotra, a przed
ceremonią złożenia do grobu, ciało Jana Pawła II zawieźć do
katedry biskupa Rzymu, czyli do bazyliki świętego Jana na
Lateranie, by hołd mogli mu oddać także zgromadzeni tam
wierni. "Po przeanalizowaniu sytuacji panującej w Rzymie,
gdzie mamy do czynienia z ogromnym napływem pielgrzymów,
postanowiono, że byłoby to technicznie niemożliwe" -
stwierdził watykański rzecznik.
Poinformował, że do tej pory w biurze prasowym Watykanu
akredytowało się 3500 dziennikarzy z całego świata.
6 KWIETNIA: Bazylika świętego Piotra zostanie
zamknięta w czwartek o godzinie 22.00 - ogłosił Watykan. W
bazylice wystawione jest ciało papieża Jana Pawła II,
któremu ostatni hołd nieustannie składają tysiące ludzi.
Po zamknięciu bazyliki
rozpoczną się ostatnie przygotowania do pogrzebu papieża,
który ma zacząć się o godzinie 10.00 w piątek.
Do Rzymu wciąż przybywają nowi pielgrzymi, by złożyć hołd
zmarłemu papieżowi. Według szacunków policji, Bazylikę
świętego Piotra odwiedziło już półtora miliona osób.
W nocy do Rzymu przyjechały kolejne pielgrzymki, które
natychmiast ruszyły do Watykanu aby ustawić się w kolejce.
Wczoraj Obrona Cywilna poinformowała, że miała ona trzy
kilometry długości. Dziś jest już znacznie dłuższa - wije
się między budynkami, a wierni mają problemy ze znalezieniem
jej końca.
Osoby, które wychodzą z Bazyliki mówią, że stały w kolejce
około dziesięciu godzin. Nikogo to jednak nie zraża.
Pielgrzymi mają ze sobą jedzenie, wodę i ciepłe ubrania. W
razie potrzeby mogą liczyć na pomoc wolontariuszy, Obrony
Cywilnej, policji i lekarzy.
5 KWIETNIA: MILION OSÓB
ZŁOŻYŁO HOŁD PAPIEŻOWI
Już około miliona
pielgrzymów oddało hołd papieżowi Janowi Pawłowi II w
bazylice św. Piotra w Rzymie. W środę nad ranem kolejka
jeszcze bardziej się powiększyła. Aby móc wejść do bazyliki,
trzeba czekać około 10-11 godzin.
Dyżurujący w okolicach Watykanu lekarze poinformowali, że
wielu osobom udzielili pomocy, ale nie było żadnych ciężkich
przypadków.
Wojsko, które pilnuje porządku na via della Conciliazione,
prowadzącej na Plac świętego Piotra, rozdaje pielgrzymom
gorącą herbatę i czekoladę oraz owoce i przekąski.
Dyrekcja włoskich kolei poinformowała, że codziennie do
Rzymu z całych Włoch przyjeżdża 100 dodatkowych pociągów z
pielgrzymami.
W najbliższych dniach, do piątkowych uroczystości
pogrzebowych, przez bazylikę prawdopodobnie przejdzie
jeszcze do dwu milionów ludzi - ocenia agencja Reuters. W
pogrzebie Jana Pawła II może wziąć udział nawet do czterech
milionów ludzi.
"Zawsze pragnął łączyć się z ludźmi jak dobry pasterz - dziś
owieczki przybywają by spotkać swego pasterza" - powiedział
kardynał Roger Mahony, arcybiskup z Los Angeles.
Władze Rzymu wcielają w życie zakrojony na wielką skalę plan
zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom masowych pielgrzymek
i piątkowych uroczystości pogrzebowych. Od czwartku
obowiązywać ma m.in.zakaz przelotu jakichkolwiek samolotów
nad Rzymem.
Na placu przed bazyliką przygotowuje się już miejsca dla
dygnitarzy z całego świata, którzy zapowiedzieli swój
przyjazd do Rzymu. Obok prezydenta USA George'a W. Busha
zasiądzie tu m.in. prezydent islamskiego Iranu, Mohammad
Chatami. Wśród gości będzie też - jak zapowiedziano w Tajpej
- prezydent Tajwanu Chen Shui-bian.
5
kwietnia 2005, godz. 13.30
93 kardynałów jest już obecnych w Watykanie. Kongregacja kardynałów zbiera
się w auli synodu codziennie, obecnie rozważa ona różne zadania, zgodnie z
konstytucją
„UNIVERSI DOMINICI GREGIS”,
również związane z mającym odbyć się konklawe.
Jego daty jeszcze nie ustalono. Dziś nie podjęto żadnych istotnych decyzji
do zakomunikowania. Nie został odczytany testament pozostawiony przez
Papieża. Co do pogrzebu, potwierdzono, że Jan Paweł II zostanie pochowany w
krypcie, w której wcześniej spoczywały zwłoki Jana XXIII, którego ciało -
zgodnie z tradycją - przeniesiono po beatyfikacji. Narazie nie wiadomo, czy
Jan Paweł II wyraził jakieś szczególne życzenia dotyczące sposobu jego
pochowania
W czasie konferencji prasowej o godz. 13.00
Joaquin Navarro-Valls przedstawił
dziennikarzom dwie księgi. Pierwsza księga dotyczy konklawe, a druga -
pogrzebu i ceremonii z nim związanych w okresie okresu nieobsadzenia Stolicy
Świętej (sede vacante).
Mistrz ceremonii papieskich, abp Marini, który uczestniczy w pracach
Kongregacji kardynałów, wyjaśnił szczegółowo, na czym polegają obowiązkowe
ceremonie do czasu pogrzebu papieża i do czasu wyboru nowego Papieża.
Pogrzeb, konklawe, wybór - to najważniejsze momenty tego okresu. Arcybiskup
w skrócie przedstawił zasady zachowania kardynałów w czasie trwania
konklawe, zawarte w szczegółowych przepisach sformułowanych przez Jana Pawła
II. Kardynałowie muszą przebywać w tym czasie w obrębie państwa
watykańskiego, bez możliwości kontaktowania się z osobami postronnymi i nie
będą korzystać z massmediów. Uroczystości związane z pogrzebem mają umocnić
wiarę, pobożność wiernych i kapłanów oraz ich łączność z kardynałami.
Dziennikarze między innymi pytali o to, czy zostanie ogłoszone nazwisko
kardynała, które pozostało w sercu Papieża, zgodnie z jego wypowiedzią
publiczną w roku 2003. Rzecznik Watykanu stwierdził, iż do śmierci Papież
nie ogłosił go, możliwe jest natomiast, że nazwisko to znajduje się w
testamencie Papieża. Jego odczytanie, a także przedstawienie ewentualnych
innych dokumentów, nastąpi być może 6 kwietnia 2005.
W nocy przed pogrzebem wierni nie będą już mogli oddawać hołdu ciału Jana
Pawła II.
*
Kilkaset tysięcy ludzi stoi w kolejce przed Bazyliką św. Piotra. Od 4
kwietnia 2005, od godz. 20, ciało Jana Pawła II zostało wystawione
aż do dnia pogrzebu, również w nocy, z przerwą od godz. 2 do 5, w Bazylice
św. Piotra, aby wierni mogli oddać hołd zmarłemu Papieżowi.
Największe w dziejach świata uroczystości pogrzebowe odbędą się w Watykanie
w piątek, o godz. 10. W Polsce odwołano zajęcia lekcyjne, aby dzieciom i
młodzieży umożliwić udział w nabożeństwach żałobnych. Na Błoniach
Krakowskich będą ustawione telebimy transmitujące uroczystość. W nocy z 4 na
5 kwietnia odbyły się w Polsce spontaniczne marsze, połączone z modlitwą.
Ich uczestnicy porozumieli się przez internet. W Krakowie wzięło w takim
marszu udział 150 tys. młodych ludzi. Wiele stacji telewizyjnych i
radiowych, nie tylko w Polsce, do dnia pogrzebu Ojca Świętego zrezygnowało z
nadawania zwykłego programu, poświęcając go w całości refleksji nad osobą,
życiem i nauczaniem Jana Pawła II.
Koleje państwowe i linie lotnicze planują dodatkowe środki transportu, po
obniżonej cenie, aby wszystkim chętnym umożliwić udział w uroczystościach we
Włoszech. Ponieważ przewiduje się, że do Rzymu przyjechać może nawet 5
milionów osób, m. in. w halach sportowych w okolicach Rzymu będzie można
przenocować za darmo, jednak konieczne jest posiadanie własnych śpiworów lub
namiotów. Na uroczystości uda się m.in. prawosławny patriarcha
Konstantynopola Bartłomiej, który otaczał Jana Pawła II wielkim
szacunkiem. Także Książę Karol przesunął datę swojego ślubu na sobotę, aby
przewodniczyć angielskiej delegacji. Żałobę narodową ogłoszono nawet na
Kubie. Jedyną osobą, która odmówiła udania się na tę uroczystość jest
patriarcha Wszechrusi Aleksy II, który do ostatnich chwil sprzeciwiał się
wizycie Jana Pawła II w Rosji - niespełnionego marzenia Papieża. Na pogrzeb
ma przyjechać 200 przywódców państw i rządów.
KOŚCIÓŁ W CHINACH
Chiny/Watykan,
05.04.2005
„Największym pragnieniem Jana Pawła II było odwiedzenie
Chin i Rosji” - stwierdził biskup Joseph Zen-ze Kiun.
Ordynariusz Hongkongu w czasie spotkania z
dziennikarzami wspomniał o wielkim entuzjazmie, z jakim
Papież podejmował ten temat, ilekroć pojawiała się
ewentualność odwiedzenia Chin. Hierarcha nadmienił, że
1999 roku diecezja w Hongkongu nie uzyskała zgody
lokalnych władz na odwiedziny Ojca Świętego.
Administracja twierdziła, że wydarzenie to nie byłoby
korzystne. Biskup skrytykował ponadto Pekin za brak
zainteresowania poprawą relacji z Watykanem. O reakcjach
katolików chińskich na wiadomość o śmierci Jana Pawła II
mówi znawca tamtejszego Kościoła, ks. Bernardo
Cervellera:
"Ze względu na cenzurę
oficjalnych mediów wielu katolików dowiedziało się o
śmierci papieża dopiero podczas niedzielnej Mszy
świętej. Dzisiaj w wielu kościołach Pekinu odprawiono
pogrzebowe eucharystie za Jana Pawła II.
Chrześcijanie kościoła oficjalnego i katakumbowego
przypominają osobę Ojca świętego i jego miłość do Chin
oraz cierpiącego Kościoła. Właśnie w dniach agonii
papieża władze aresztowały biskupów, księży i wiernych
świeckich należących do wspólnot nieoficjalnych. Wśród
młodych coraz większym poważaniem cieszy się osoba Jana
Pawła II, postrzegana jako obrońca prawdy i godności
człowieka. Dla rządu jego śmierć związana jest z pewną
niezręcznością. W pogrzebie Ojca Świętego weźmie udział
wielu przywódców państw świata. Zabraknie
najprawdopodobniej jedynie przedstawiciela Pekinu.
Władze na łamach prasy wyraziły oficjalne kondolencje,
ale nieustannie ponawiają warunki polityczne, od których
uzależniają nawiązanie relacji dyplomatycznych ze
Stolicą Apostolską."
INFORMACJE DLA PIELGRZYMÓW
Wieczne Miasto przygotowuje się
na niespotykaną jak dotąd falę setek tysięcy pielgrzymów, którzy
spodziewani są na uroczystościach pogrzebowych Jana Pawła II.
Już przed zgonem papieża zanotowano znaczny napływ gości z
różnych stron Włoch i zagranicy. Obecnie władze Rzymu powołały
specjalny sztab kryzysowy, bowiem to, co się w tym tygodniu
stanie przekroczy prawdopodobnie swą skalą nawet największe
wydarzenia Wielkiego Jubileuszu. Mowa jest o ponad dwóch, a może
nawet czterech milionach pielgrzymów.
Większość uczestników pogrzebu
Jana Pawła II przybędzie do Rzymu autokarami. Miejskie parkingi
są w stanie pomieścić niespełna 4 tysiące pojazdów. Dlatego też
ustalono cztery rejony wyładunku pielgrzymów, skąd będą mogli
oni kierować się ku centrum transportem publicznym.
I tak rejon pierwszy obejmuje północ rzymskiej obwodnicy z
kierunku tras: autostrady A1 Florencja-Rzym, Via Salaria, Via
Flaminia i Via Cassia. Będą tam dostępne dwa parkingi: Saxa
Rubra – Grottarossa (skąd w kierunku centrum można jechać
kolejką podmiejską, a następnie metrem) oraz Stadion Olimpijski
(skąd kursują specjalne autobusy).
Rejon drugi to zachód, czyli wyloty tras Via Aurelia i Via
Boccea. Tam punktem przeładunkowym jest Checkpoint Aurelia, skąd
można przesiąść się na autobus miejski.
Trzeci rejon to wschód z kierunku tras: autostrady A24
L’Aquila-Rzym, Via Tiburtina i Via Prenestina. W rejonie tym
przygotowano dwa punkty przeładunkowo-parkingowe: Ponte Mammolo
– Tiburtina (skąd można kontynuować podróż metrem), stacja
kolejowa Tiburtina (tam również jest stacja metra) oraz parking
autokarowy Centro Carni – Piazzale Pascali – Via Palmiro
Togliatti.
Czwarty rejon to południe, wyloty tras: autostrady A1
Neapol-Rzym, Via Appia, Via Tuscolana, Via Casilina, Via
Anagnina, Via Pontina. Tam będą dostępne dwa punkty
przeładunkowo-parkingowe: Anagnina oraz Eur Magliana – Piazzale
Parri. Z obu tych miejsc do centrum można dostać się metrem.
Władze miejskie zapewniają, że dojazd do punktów wyładunkowych
jest dobrze oznakowany, a parkingi są strzeżone i wyposażone w
sanitariaty. Transport miejski i koleje zwiększyły w tych dniach
częstotliwość kursowania. Istnieje zatem możliwość dogodnego
dojazdu do centrum także z miejscowości podrzymskich.
Odradza się natomiast przyjeżdżanie w tym czasie do Rzymu
transportem indywidualnym, gdyż liczba pojazdów w Wiecznym
Mieście już i tak jest nadmierna, a ruch uliczny mocno
utrudniony. Tym niemniej zorganizowano specjalne parkingi dla
samochodów osobowych w czterech rejonach: na północy Stadion
Olimpijski, na wschodzie Ponte Mammolo, a na południu Anagnina
oraz Eur – Palalottomatica – Eur Fermi.
Jak do tej pory, nie są przewidziane żadne bilety wstępu na
uroczystości pogrzebowe. Ograniczenia dostępu będą dotyczyć
jedynie rejonu samego Placu św. Piotra. W innych rejonach miasta
są organizowane sektory zaopatrzone w nagłośnienie i telebimy.
Nie jest przewidziana możliwość koncelebracji mszy pogrzebowej.
Sprawować ją będzie wyłącznie kolegium kardynałów i
patriarchowie. Kapłani mogą natomiast wziąć udział w
rozdzielaniu komunii św.
KILKASET TYSIĘCY LUDZI W KOLEJCE DO BAZYLIKI ŚW.
PIOTRANa 300-400 tysięcy
ludzi oszacowały siły porządkowe około godziny 23.00 w poniedziałek
kolejkę wiernych do bazyliki świętego Piotra, gdzie wystawiono ciało
Jana Pawła II.
Od świtu z każdą minutą napływają kolejni pielgrzymi, turyści i
mieszkańcy Rzymu.
Kolejka do Bazyliki świętego Piotra jest tak długa, że aby dostać się do
środka, trzeba stać w niej około pięciu godzin.
Po wejściu do samej bazyliki jest już niewiele czasu na zadumę i
modlitwę. Z powodu długiej kolejki oczekujących, wierni przechodzą obok
ciała Jana Pawła II bardzo szybko. Po wyjściu ze świątyni przychodzi
ponownie czas na refleksję.
Ciało Jana Pawła II przeniesiono w poniedziałek przed godziną 18.00 z
Pałacu Apostolskiego do bazyliki św. Piotra.
W procesji z Sali Klementyńskiej przez plac św. Piotra przeszło
kilkudziesięciu kardynałów oraz członkowie tak zwanej rodziny
papieskiej, czyli najbliżsi współpracownicy Jana Pawła II.
W bazylice, nad ciałem, złożonym przy głównym ołtarzu, tuż nad grobem
świętego Piotra, liturgii słowa przewodniczył kamerling kardynał Eduardo
Martinez Somalo. Wśród kardynałów nie było prymasa Józefa Glempa, który
we wtorek będzie przewodniczył w Warszawie mszy św. żałobnej.
Ciało papieża niosło na marach dwunastu mężczyzn. Trasa procesji
prowadziła z Sali Klementyńskiej przez Prima Loggia, czyli pierwsze
piętro Pałacu Apostolskiego, Sala Ducale - Salę Książęcą, Sala Regia -
Salę Królewską, piękną barokową klatkę schodową Scala Regia (Schody
Królewskie), Spiżową Bramę, plac Świętego Piotra i główne wejście do
bazyliki. Na placu procesja zatrzymała się na chwilę i ciało Jana Pawła
II pokazano tysiącom wiernych. Zgodnie z włoskim zwyczajem, rozległy się
wtedy brawa (dla Włochów oklaski są dowodem najwyższego szacunku),
ludzie płakali.
Na czele procesji szło kilkudziesięciu kardynałów, wśród nich
metropolita krakowski Franciszek Macharski oraz były już prefekt
Kongregacji Wychowania Katolickiego Zenon Grocholewski. Za purpuratami
szedł kamerling Świętego Kościoła Rzymskiego kardynał Eduardo Martinez
Somalo, a obok niego mistrz papieskich ceremonii arcybiskup Piero Marini
oraz jego asystent ksiądz Konrad Krajewski.
Za nimi dwunastu mężczyzn niosło mary z ciałem Jana Pawła II w szatach
pontyfikalnych, za marami zaś zgromadziła się tak zwana rodzina
papieska, czyli najbliżsi współpracownicy: arcybiskup Stanisław Dziwisz,
ksiądz Mieczysław Mokrzycki, prefekt Domu Papieskiego arcybiskup James
Harvey, prowadzące dom Jana Pawła II polskie siostry sercanki,
kamerdyner Angelo Gugel i osobisty lekarz Renato Buzzonetti.
Obserwatorzy zwracają uwagę, że papież, który nigdy nie chciał korzystać
z tradycyjnej lektyki sedia gestatoria, został ostatecznie poniesiony na
marach przez mężczyzn, z których kilku nosiło w lektyce poprzedników.
Mary złożono na katafalku, ustawionym nad grobem świętego Piotra,
znajdującym się w podziemnej krypcie, w której Jan Paweł II zostanie
pochowany w piątek.
Następnie odprawiono krótką liturgię słowa, której przewodniczył
kardynał Somalo, a kardynałowie i obecni w bazylice biskupi oddali
ostatni hołd papieżowi. Niektórzy z nich całowali rąbek jego szat i
buty.
Po raz pierwszy w dziejach Watykanu przeprowadzono telewizyjną
transmisję ceremonii przeniesienia ciała papieża.
Pogrzeb Jana Pawła II w piątek
w Watykanie
Pogrzeb
Jana Pawła II odbędzie się w piątek 8 kwietnia o godzinie 10.00, a
zostanie on pochowany w krypcie pod bazyliką św. Piotra - poinformował
rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls.
Mszy żałobnej w piątek na Placu świętego Piotra o godzinie 10.00
przewodniczyć będzie dziekan Kolegium Kardynalskiego, były prefekt
Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Joseph Ratzinger. Mszę celebrować będą
wszyscy obecni w Rzymie kardynałowie oraz patriarchowie katolickich
Kościołów obrządku wschodniego.
Bezpośrednio po mszy ciało zostanie złożone w podziemiach bazyliki
watykańskiej.
Joaquin Navarro-Valls, zapytany przez jednego z dziennikarzy, dlaczego
papież nie zostanie pochowany w Polsce, jak wcześniej wielokrotnie
sugerowano, odparł: "Ponieważ nie wyraził takiej woli". Powiedział, że
Jan Paweł II nie zostawił żadnego testamentu.
Papież spocznie w Grotach Watykańskich pod bazyliką, kilkanaście metrów
od grobu św. Piotra.
Msza i uroczystości pogrzebowe papieża Jana Pawła II w Watykanie będą
przekazywane w Krakowie za pośrednictwem telebimów ustawionych na
Błoniach. W przeddzień pogrzebu na Rynku Głównym odbędzie się msza
zamówiona przez prezydenta miasta, a nazajutrz po pogrzebie na Cmentarzu
Rakowickim stanie pomnik Ojca Świętego.
Tysiące ludzi w kolejce do
bazyliki św. Piotra
Na cztery godziny przed wystawieniem trumny Jana Pawła II na widok
publiczny, kolejka wiernych oczekujących na wejście do bazyliki świętego
Piotra ma kilkaset metrów długości.
Trumna z ciałem papieża zostanie dziś
przeniesiona z Sali Klementyńskiej do Bazyliki św. Piotra o godz. 17.00.
Na drodze do bazyliki trumna z ciałem Jana Pawła II objedzie sektory na
Placu Świętego Piotra.
Liturgię słowa odprawi przy niej w bazylice watykański kamerling
kardynał Eduardo Martinez Somalo.
Wierni będą mogli od 21.00 składać hołd zmarłemu papieżowi. Bazylika
będzie zamykana codziennie od godziny 2.00 do 5.00, a poza tym będzie
otwarta aż do dnia pogrzebu.
Bazylika będzie otwarta przez całą noc. Między 2.00 a 5.00 będzie
zamknięta z powodów technicznych.
Decyzję w sprawie terminu pogrzebu i wystawienia trumny z ciałem papieża
podjęło Kolegium Kardynalskie, które obradowało przed południem. Wzięło
w nim udział 65 kardynałów. Od jutra raz dziennie o 10 rano będzie się
zbierać Kongregacja Kardynałów. Do Stolicy Apostolskiej zjeżdżają
kardynałowie z całego świata.
Purpuraci nie podjęli decyzji w sprawie terminu konklawe, w czasie
którego zostanie wybrany następca Jana Pawła II. Zgodnie z konstytucją
Universi Dominici Gregis, powinno się ono
zacząć pomiędzy 15 a 20 dniem od śmierci papieża.
Weźmie w nim udział 117 kardynałów uprawnionych do głosowania. Wśród
nich jest czterech Polaków - prymas Józef Glemp, Zenon Grocholewski z
Kurii Rzymskiej, metropolita krakowski Franciszek Macharski, a także
arcybiskup Lwowa reprezentujący łaciński episkopat Ukrainy, Marian
Jaworski.Ostatni telegram Ojca Świętego,
Watykan-Kraków, 03.04.2005
Jego Eminencja Ksiądz Kardynał Franciszek Macharski Arcybiskup
Metropolita krakowski Kraków
Zbliża się Niedziela Miłosierdzia
Pańskiego. Z tej okazji pragnę przesłać moje serdeczne pozdrowienie
wszystkim, którzy będą się gromadzić w krakowskim Sanktuarium w
Łagiewnikach, aby wielbić Boga za Jego przebaczającą miłość. Pragnę
ponownie zawierzyć tej Miłości Kościół i świat, wszystkich ludzi na
całym okręgu ziemi, a także siebie samego w mojej słabości.
Cieszę się, że w tę niedzielę rozpocznie się w sanktuarium wieczysta
adoracja Najświętszego Sakramentu. Nic tak, jak Eucharystyczna
obecność Pana, nie uobecnia dzieła miłosierdzia, które dokonało się
przez Krzyż i Zmartwychwstanie. Niech zatem ta obecność będzie dla
wszystkich pielgrzymów źródłem mocy i nadziei.
Wszystkim czcicielom Bożego miłosierdzia z serca błogosławię:
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Watykan 31 marca 2005 r.
Jan Paweł II, Papież
Z ostatniego przygotowanego przez Jana
Pawła II rozważania przed modlitwą Regina Coeli na dzień 3 kwietnia 2005
„Ludzkości, która niekiedy wydaje się
zagubiona i zdominowana potęgą zła, egoizmu i lęku zmartwychwstały Pan
ofiaruje w darze swą miłość, która przebacza, jedna i na nowo otwiera duszę
na nadzieję. Jest to miłość, która nawraca serca i obdarza pokojem. Świat
potrzebuje dziś bardzo zrozumienia i przyjęcia Bożego Miłosierdzia „Panie,
który przez Twoją śmierć i zmartwychwstanie objawiasz miłość Ojca wierzymy w
Ciebie i z ufnością wypowiadamy dziś: ‘Jezu Ufam Tobie, miej miłosierdzie
nad nami i nad całym światem!’.”
Ostatnie chwile Papieża, Watykan,
2.04.2005
Ojciec Święty Jan Paweł II zmarł o 21:37 (19:37 GMT) 2 kwietnia 2005 w
swoich apartamentach w Watykanie.
O 20:00 rozpoczęła się w pokoju
papieskim celebracja Mszy św. z Niedzieli Bożego Miłosierdzia, pod
przewodnictwem abp Stanisława Dziwisza. We Mszy uczestniczyli kard.
Marian Jaworski, abp Stanisław Ryłko oraz prał. Mieczysław Mokrzycki.
W trakcie Mszy św. Ojcu Św. udzielono wiatyku i jeszcze raz sakramentu
Namaszczenia Chorych.
Ostatnie godziny Ojca Świętego cechowały się nieprzerwaną modlitwą
wszystkich towarzyszących mu w jego śmierci oraz zbiorową modlitwą
tysięcy wiernych zebranych przez wiele godzin na Placu św. Piotra.
W momencie śmierci przy Janie Pawle II byli: dwaj osobiści sekretarze,
abp Stanisław Dziwisz i prał. Mieczysław Mokrzycki, kard. Marian
Jaworski, abp Stanisław Ryłko, ks. prof. Tadeusz Styczeń, trzy siostry
zakonne posługujące w apartamentach papieskich oraz osobisty lekarz
papieski dr Renato Buzonetti, dwóch lekarzy, dr Alessandro Barelli i dr
Ciro D´Allo, a także dwie pielęgniarki.
Zaraz po śmierci do apartamentów przybył sekretarz stanu, kard. Angelo
Sodano oraz kard. Eduardo Martinez Somalo, abp Leonardo Sandri i abp
Paolo Sardi. W chwilę później nadeszli również kard. Joseph Ratzinger,
dziekan kolegium kardynalskiego i kard. Jozef Tomko.
2 kwietnia 2005, godz. 22.00 - Papież Jan Paweł II nie żyje
Jan Paweł II zmarł w sobotę o godz. 21.37 – poinformowała Stolica Apostolska.
Dzień wcześniej u Ojca Świętego doszło do zakażenia krwi, a następnie kryzysu
kardiologicznego.
W sobotę rano włoska telewizja RAI poinformowała, że stan papieża uległ dalszemu
pogorszeniu i kręgi lekarskie określiły go jako „skrajnie krytyczny”.
Wcześniej Navarro-Valls informował, że „stan ogólny oraz stan układu
sercowo-krążeniowego jeszcze bardziej się pogorszyły. Stwierdzono dalszy spadek
ciśnienia krwi oraz spłycenie oddechu. Papież świadomie uczestniczy w modlitwie,
którą odmawiają towarzyszące mu osoby. Ponadto wystąpiła niewydolność serca,
krążenia i nerek”.
– Papież był cały czas całkowicie przytomny, modlił się i zdążył przyjąć kilku
swych współpracowników – mówił rzecznik Watykanu. Według niego, Ojciec Święty
był niezwykle spokojny.
Zgodnie z konstytucją apostolską Jana Pawła II Universi Dominici Gregis z 1996
roku, to papieski wikariusz Rzymu kardynał Camillo Ruini poinformował o śmierci
papieża.
Na chwilę przed śmiercią Jan Paweł II
powiedział "amen" - poinformowała telewizja RAI, powołując
się na papieskie otoczenie. Oznacza to, że papież był do końca przytomny.
Według tych samych źródeł, Ojciec Święty umierał, trzymając za rękę swojego
osobistego sekretarza abp. Stanisława Dziwisza.
"Nasz Ojciec Święty Jan Paweł II powrócił do domu Ojca" - powiedział przez łzy
do wiernych na Placu św. Piotra
arcybiskup Leonardo Sandri. Zapowiedział jednocześnie, że kardynał Sodano
odprawi poranną mszę św. w Niedzielę Miłosierdzia Bożego.
Na Placu świętego Piotra w Watykanie zgromadziły się dziesiątki tysięcy osób.
Ludzie modlą się w skupieniu i odmawiają różaniec.
We Włoszech zarządzono trzydniową żałobę narodową po śmierci papieża Jana Pawła
II, począwszy od niedzieli 3 kwietnia.
Ojciec Święty zmarł w wigilię Święta
Miłosierdzia Bożego.

2 kwietnia 2005, godz. 13.00
Jak poinformowało biuro prasowe Jasnej
Góry, "papież Jan Paweł II pobłogosławił w piątek wieczorem dwie złote korony -
dar dla Matki Bożej na Jasnej Górze. To wotum Ojca Świętego dla sanktuarium
jasnogórskiego z okazji przypadającego w tym roku Jubileuszu 350-tej rocznicy
zwycięskiej Obrony Jasnej Góry".
"Jest to także wyraz wdzięczności za opiekę Jasnogórskiej Matki nad Kościołem
powszechnym, nad Ojczyzną i nim samym" - powiedział w czasie Apelu
Jasnogórskiego w piątek wieczorem paulin Zachariasz Jabłoński.
W Watykanie przebywa przeor Jasnej Góry o. Marian Lubelski ze swoim sekretarzem
o. Kamilem Szustakiem - poinformował rzecznik klasztoru o. Stanisław Tomoń.
Przytoczył słowa o. Szustaka: "Byliśmy w piątek w Pałacu Apostolskim,
rozmawiałem z ks. arcybiskupem Stanisławem Dziwiszem. Ojciec Święty Jan Paweł II
pragnie podziękować Matce Bożej Jasnogórskiej za opiekę nad pontyfikatem, nad
Kościołem, nad całym światem".
Jak poinformował o. Szustak, Ojciec Święty
pobłogosławił dwie pary złotych koron - jedną dla uczczenia Matki Bożej
Jasnogórskiej, której wizerunek - mozaika - znajduje się w podziemiach bazyliki
watykańskiej, w Kaplicy Papieskiej. "Drugą przekazał na Jasną Górę, jako
najpiękniejsze przesłanie na Jubileusz 350-tej rocznicy Zwycięskiej Obrony
Jasnej Góry". "Ojciec Święty pobłogosławił osobiście te korony, z całą
świadomością uczynił znak krzyża świętego. Bardzo wzruszony ks. abp Stanisław
Dziwisz mówił nam o tym, potem poprosił nas, żebyśmy przyszli i odebrali ten
najcenniejszy dar, jaki przekazuje Ojciec Święty Jan Paweł II dla Jasnej Góry" -
relacjonuje paulin.
2 kwietnia 2005, godz. 11.30
W czasie konferencji prasowej podano do
wiadomości, iż stan fizyczny Papieża nie uległ zmianie, natomiast stan jego
świadomości pogarsza się, otwiera jednak oczy, kiedy ktoś do niego mówi. Do Papieża dotarły informacje, że setki ludzi gromadzą
się przed Bazyliką św. Piotra. Papież powiedział przerywanymi słowami: "Szukałem
was, teraz przybyliście do mnie i za to wam dziękuję." Wspominał też osoby, z
którymi spotykał się w czasie swego życia, zwłaszcza ludzi młodych. Rano w
obecności Papieża została odprawiona Msza św.
2 kwietnia 2005, godzina 9.30 – Po nocy spędzonej na czuwaniu modlitewnym
wszyscy czekają na nowe wiadomości o stanie zdrowia Jana Pawła II.
Cały czas na Plac świętego Piotra
przybywają wierni z całego świata, w tym wielu Polaków. Pielgrzymi modlą się i
czekają na wiadomości o stanie papieża.
Na razie na placu przed bazyliką watykańską nie ma zbyt wielu ludzi, ale
nieustannie przychodzą kolejne grupy. W najbliższych godzinach być może znów
zgromadzi się tam kilkadziesiąt tysięcy ludzi, tak, jak minionej nocy podczas
czuwania. Przybywają między innymi Polacy.
Niektórzy trzymają w rękach transparenty: "Ojcze Święty, zostań z nami",
"Jesteśmy z Tobą".
Wśród osób, nie znających zwyczajów w Watykanie, sensację wywołało nawet to, że
rano została otwarta Spiżowa Brama. Wierni zaczęli dopatrywać się w tym jakiegoś
szczególnego znaku. Tymczasem przez te najsłynniejsze wrota w Watykanie idą do
pracy pracownicy tamtejszych urzędów.
O godzinie 9 wznawia pracę biuro prasowe Stolicy Apostolskiej. Dziennikarze mają
nadzieję, że wkrótce zostanie ogłoszony kolejny komunikat o stanie Jana Pawła
II.
Kardynał Mario Francesco Pompedda powiedział, że nigdy nie zapomni widoku
papieża, którego odwiedził w piątek rano w Pałacu Apostolskim.
W wywiadzie dla rzymskiego dziennika "La Repubblica" włoski hierarcha zapewnił,
że Jan Paweł II był pogodny i spokojny.
"Łóżko papieża stało prawie na środku wielkiego pokoju. Wielkie łóżko z białą
pościelą. Wszystko było białe. Papież leżał, oparty o kilka poduszek, trochę
przewrócony na prawy bok. Było przy nim dwóch pielęgniarzy, którzy krzątali się
przy aparaturze i lekarstwach; z przodu na dwóch fotelach siedzieli siostra
zakonna i sekretarz" - opowiedział kardynał Pompedda.
Jak dodał, Jan Paweł II miał przymknięte oczy, ale nie spał, a gdy sekretarz
powiedział: "Ojcze Święty, przyszedł kardynał Pompedda", otworzył oczy i
spojrzał na niego.
"Ujęło mnie piękno jego pełnego uśmiechu spojrzenia. Wyraźnie chciał, abym
wiedział, że mnie poznaje. Papież chciał mnie pozdrowić i zrobił wysiłek, aby
powiedzieć kilka słów, ale nie zdołał. Mówił do mnie swoją uśmiechniętą, pełną
pogody ducha miną. Nie dawał oznak żadnego cierpienia, mimo że jego oddech
wyraźnie świadczył o tym, że cierpi. Ale nie stękał" - podkreślił włoski
kardynał.
1/2 kwietnia 2005, Polacy modlą się w intencji Papieża
O Bożą opiekę nad papieżem i
wypełnienie Bożej woli modlili się rano w czasie sobotniej mszy wierni w
warszawskim kościele jezuitów - sanktuarium Matki Bożej Łaskawej Patronki
Warszawy.
Papież dwukrotnie modlił się w tym sanktuarium podczas swych pielgrzymek do
kraju - 2 czerwca 1979 r. i 16 czerwca 1983 roku.
"Wszystko ma swój początek i koniec, i choć trudno nam się z tym pogodzić, życie
Ojca Świętego także. Przyszłam tu przed zajęciami na uczelni. Chcę się wyciszyć
i prosić Boga o to, by papież odszedł spełniony, bez bólu i cierpienia" -
powiedziała Anna, studentka polonistyki.
Podobne opinie wyrażali młodzi ludzie, którzy uczestniczyli w porannej mszy w
akademickim kościele św. Jacka na Starym Mieście. "Papież jest przygotowany na
spotkanie z Bogiem już od dawna. Dla wierzących śmierć ciała to tylko pewien
etap wędrówki istnienia, nie wolno nam o tym zapominać" - powiedział jeden z
nich.
Starszy mężczyzna, który także modlił się w kościele św. Jacka w rozmowie z PAP
wyrażał przede wszystkim obawy o dalsze losy kościoła.
"Papież jest ostatnim strażnikiem wartości we współczesnym świecie. Jak będą
postępowali jego następcy? Czy będą mieli taką charyzmę jak on? Czy po odejściu
papieża Polaka nie zabraknie u nas powołań kapłańskich? Czy gdy papieża
zabraknie, jego nauka przetrwa? Przyszedłem się modlić, bo obawiam się
odpowiedzi na każde z tych pytań" - powiedział.
Kilkadziesiąt osób w absolutnej ciszy i skupieniu modli się w sobotę rano w
akademickim kościele św. Anny w Warszawie w intencji papieża. Są zarówno ludzie
młodzi, jak i starsi.
"Modlę się o cud, cud zdrowia dla Ojca Świętego", "obecność tu, poczucie
wspólnoty z innymi podtrzymuje mnie na duchu", "jestem tu, by wspomóc go
modlitwą" - mówili.
Zapalone świece i świeże kwiaty widać było w sobotę o świcie przed pomnikiem
Jana Pawła II przy kościele pw. Wszystkich Świętych w Warszawie. Mimo wczesnej
pory przed pomnik podchodziły wciąż nowe osoby i zapalały świece.
Także w warszawskiej bazylice archikatedralnej Św. Jana Chrzciciela w intencji
Jana Pawła II modlą się głównie ludzie starsi.
"Nie wyobrażam sobie kościoła bez Ojca Świętego, papieża Polaka, który dodawał
nam siłę, jednoczył, był przewodnikiem" - powiedziała drżącym głosem starsza
kobieta.
Wiele osób modli się także w kościele Św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu.
Msze w intencji papieża odbywają się również w kościołach pw. Wszystkich
Świętych i Św. Antoniego w centrum miasta.
Przez całą noc o zdrowie papieża modlono się w kilku krakowskich kościołach.
Modlitewne czuwania zakończyły się w sobotę rano w Sanktuarium Bożego
Miłosierdzia w Łagiewnikach oraz kościele oo. dominikanów.
W Łagiewnikach w kaplicy klasztornej modliły się siostry ze Zgromadzenia Sióstr
Matki Bożej Miłosierdzia, a u dominikanów głównie ludzie młodzi, którzy
odmawiali m.in. różaniec.
Czuwali także licznie zebrani wierni przed papieskim oknem w Kurii
Metropolitalnej, w którym podczas pielgrzymek do Polski pojawiał się papież Jan
Paweł II.
W sobotę w intencji papieża odprawiona zostanie poranna msza na Wawelu, a
kolejna msza za Jana Pawła II jest przewidziana w południe w kościele oo.
dominikanów.
Mieszkańcy Wadowic nie ustają w modlitwie w intencji Jana Pawła II. W sobotę
wcześnie rano w bazylice zakończyło się całonocne czuwanie. Proboszcz parafii
Ofiarowania Najświętszej Marii Panny ksiądz prałat Jakub Gil odprawił mszę
świętą.
Bazylika Ofiarowania Najświętszej Marii Panny nie pustoszeje. Wciąż przychodzą
kolejni wierni, nie tylko z Wadowic.
Pani Zofia nie spała niemal całą noc. Po wyjściu ze świątyni, ocierając łzy,
powiedziała: "Włączałam wszystko - telewizor, radio - żeby słyszeć. Jest to
takie przykre".
Inna uczestniczka porannej modlitwy Anna Skorek powiedziała, że do bazyliki w
piątek przyszła dwa razy. "Dziś znów przyszłam, by modlić się za papieża. On ma
w sobie mistycyzm. Ma coś takiego, że pociąga. Nie można się nie wzruszać. Modlę
się o cud uzdrowienia. Jeżeli cud się nie zdarzy, to modlę się, by Pan go
przyjął w niebie godnie" - powiedziała.
Przed wejściem do rodzinnego domu Jana Pawła II - tuż obok bazyliki - palą się
świece. W budynku mieści się obecnie Muzeum Jana Pawła II.
Po nocnym czuwaniu przed, wbrew zwyczajowi niezasłoniętym na noc, Cudownym
Obrazem Matki Boskiej na Jasnej Górze, metropolita częstochowski abp. Stanisław
Nowak odprawił w sobotę mszę świętą w intencji Jana Pawła II.
"Spotykamy się dziś na modlitwie w intencji naszego ukochanego, umiłowanego
papieża Jana Pawła II, bo potrzebuje on naszej modlitwy. Choć wiemy, że będzie
jak Bóg chce, mamy prawo błagać gorąco o zdrowie dla papieża, bo chcemy go
zatrzymać wśród nas" - powiedział abp Nowak.
Przytaczając słowa "Bądź wola Twoja" z modlitwy "Ojcze nasz", metropolita
podkreślił jak wielki ból towarzyszy wszystkim, którzy tej woli muszą się
podporządkować. "Mamy jednak prawo do tego cierpienia" - powiedział arcybiskup.
Przypomniał też, że Ojciec Święty od najmłodszych lat był bardzo związany z
Jasną Górą. "Tutaj pielgrzymował jako chłopiec, później jako student i duchowny,
biskup krakowski, wreszcie jako papież. Sześć razy gościł na Jasnej Górze w
swoich pielgrzymkach do Polski, bo był człowiekiem zawierzenia, zawierzenia
Maryi" - powiedział.
Wśród wiernych przybyłych do kaplicy byli też przedstawiciele władz Częstochowy
z prezydentem Tadeuszem Wroną; miasta, które jako pierwsze w Polsce wystąpiło z
inicjatywą nadania papieżowi tytułu Honorowego Obywatela. O byciu przez Jana
Pawła II Pierwszym Obywatelem Częstochowy informuje brązowa tablica umieszczona
w magistracie.
O zdrowie papieża modlono się przez całą noc również w Szczecinie oraz w
Rzeszowie.
W świątyniach zgromadzili się górale z całego Podhala. Modlili się w
zakopiańskim Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, w sanktuarium w
Ludźmierzu i największej parafii Podhala - kościele pod wezwaniem Najświętszego
Serca Pana Jezusa w Nowym Targu.
Kilkaset osób odwiedziło od piątkowego poranka kościół bernardynów w Dukli koło
Krosna, gdzie w miejscowym klasztorze papież Jan Paweł II spędził noc z 9 na 10
czerwca 1997 roku. Miasteczko liczy niespełna 2,5 tys mieszkańców - poinformował
w sobotę rano miejscowy gwardian ojciec Kryspin Florys.
"Również w sobotę będziemy modlić się w intencji Ojca Świętego" - powiedział o.
Florys.
Z kolei od ponad doby w Krośnie, przed pomnikiem upamiętniającym pobyt Jana
Pawła II w tym mieście w 1997 roku, modlą się przychodzący tam ludzie.
W Krośnie odwołano zaplanowany na wieczór w piątek koncert rockowy.
Organizatorzy zwrócili pieniądze za bilety.
Nabożeństwa i modlitewne czuwania odbywają się w większości miast Podkarpacia.
Do katolików dołączają także przedstawiciele innych wyznać, np. w Sanoku w
intencji papieża modlili się prawosławni.
W łódzkiej bazylice archikatedralnej i wielu innych świątyniach w Łodzi
zakończyły się nocne modlitewne czuwania w intencji Jana Pawła II. O świcie jak
w każdą pierwszą sobotę miesiąca w kościele Sióstr Bernardynek w Łodzi
odprawiona została msza w intencji papieża.
Przez całą noc w kościele św. Teresy w Łodzi przed obrazem Jezusa Miłosiernego i
ustawionym przy nim portrecie papieża modlili się wierni - głównie młodzi
ludzie. Wiele osób zapalało świece przed pomnikiem papieża na placu przed
archikatedrą. Od rana do wielu łódzkich kościołów przychodzą wierni, by modlić
się w intencji Jana Pawła II.
W sobotę w sanktuarium Matki Boskiej Zwycięskiej i w archikatedrze odprawione
zostaną msze w intencji papieża. Msza w katedrze zamówiona została w imieniu
mieszkańców miasta przez władze Łodzi. Także łódzcy Żydzi podczas porannych
modlitw szabasowych w synagodze celebrować będą specjalne nabożeństwo w intencji
Jana Pawła II.
Władze samorządowe i mieszkańcy Piotrkowa Trybunalskiego złożą natomiast w
południe kwiaty pod pomnikiem papieża.
W gdańskich kościołach wierni cały czas modlą się w intencji papieża. Na
porannych sobotnich mszach było więcej osób niż zazwyczaj. Wierni czuwali też w
świątyniach przez całą noc.
W kościele pw. św. Kazimierza na gdańskiej Zaspie podczas porannej mszy modliło
się około 200 osób, zebrani w świątyni czuwają też przy wystawionym Najświętszym
Sakramencie.
Wierni cały czas odwiedzają kościoły, niektórzy tylko na moment, inni spędzają
na modlitwie więcej czasu.
W bazylice pw. św. Brygidy o godz. 9 rozpoczęła się specjalna msza w intencji
Jana Pawła II. Pod stojącym przed świątynią papieskim pomnikiem płoną świece.
Kilkadziesiąt osób przez całą noc czuwało i modliło się za zdrowie Ojca Świętego
w kościele farnym w Poznaniu. Od rana do kościoła przychodzi coraz więcej osób.
"Tylko tyle mogę papieżowi ofiarować za to, co on zrobił dla mnie i dla nas
wszystkich - modlitwę" - powiedział wychodzący z kościoła student. "Daj mu Boże
siły" - dodała starsza kobieta.
Z apelem o modlitwy za zdrowie papieża wystąpili w piątek poznańscy biskupi.
Papież podczas swoich pielgrzymek do Polski dwukrotnie odwiedził Poznań - w 1983
i 1997 roku. Na Ostrowie Tumskim mieszkańcy postawili mu pomnik, a Uniwersytet
im. Adama Mickiewicza nadał mu tytuł Doktora Honorowego.
W homilii wygłoszonej podczas harcerskiej mszy św. na warszawskich Polach
Mokotowskich ks. Józef Maj zaapelował, by modlić się "o łaski dla Ojca Świętego
w chwili jego przejścia z dotychczasowości w wieczność".
"To bardzo piękny znak, że podjęliście w tym dniu modlitwę za papieża" -
powiedział do harcerzy. W swoim kazaniu ks. Maj nawiązał do cierpienia, jakiego
doświadcza Jan Paweł II oraz wskazał na swoistego "świadka odprawianej mszy".
"Towarzyszący nam podczas tej polowej mszy obraz z wizerunkiem Najświętszej
Maryi Panny jest tym samym, przed którym modlili się warszawiacy w 1920 r. (...)
Jest to świadek tamtej modlitwy, która okazała się owocną, więc i dziś prośmy
Boga, by swoją mocą był obecny przy Ojcu Świętym w godzinę jego śmierci" -
powiedział ks. Maj.
Podczas mszy harcerze odśpiewali lubianą przez Ojca świętego pieśń "Barka". W
modlitwę harcerzy włączyli się także okoliczni mieszkańcy.
godzina 22.30 - 70 tysięcy ludzi modli się na Placu
św. Piotra
Na placu św. Piotra zgromadziło się
około 30 tysięcy ludzi, którzy chcą być bliżej papieża. Ludzie w skupieniu
odmawiają różaniec, modlą się za papieża i kierują oczy w stronę zamkniętego
okna na trzecim piętrze Pałacu Apostolskiego.
Ludzie tworzyli spontanicznie grupki modlitewne, a o godzinie 21.00 papieski
wikariusz generalny dla Państwa Watykańskiego abp Angelo Comastri poprowadził
modlitwę różańcową, do odmawiania której zachęcał, własnym przykładem, Jan Paweł
II. Ojciec Święty dwudziesty piąty rok swojego pontyfikatu (okres od
października 2002 roku do października 2003 roku) ogłosił Rokiem Różańca.
"Tego wieczoru lub tej nocy, Chrystus szeroko otworzy drzwi dla papieża, i
będzie tam na pewno Maryja, dla której papież żywi całkowite oddanie" -
powiedział abp Comastri.
"Kiedy ojciec cierpi, synowie gromadzą się u jego boku, i kiedy ojciec umiera,
synowie klękają i modlą się, i w ten sposób okazują swoje przywiązanie, podziw i
wdzięczność. To właśnie chcemy czynić dziś wieczór, gromadząc się wokół Ojca
Świętego" - powiedział arcybiskup.
Wielu ludzi klęczy na placu, powtarzając słowa modlitwy.
Pielgrzymi i turyści, księża, zakonnicy i zakonnice, zakochani zaczęli gromadzić
się już w czwartek w nocy, kiedy stan Jana Pawła II pogorszył się. Wierni
przybywali przez cały piątek.
Wśród pielgrzymów przybywających na plac Św. Piotra był w piątek rano naczelny
rabin Rzymu Riccardo Di Segni. Jak wyjaśnił, przyszedł "modlić się, aby okazać,
że podziela smutek, jaki przeżywają nasi bracia i aby odwzajemnić ciepłe
uczucia, jakie wzbudza ten papież i wszystkie jego działania".
Tłumy gromadziły się także na Lateranie, gdzie w katedralnej bazylice św. Jana
odprawiono koncelebrowaną przez stu kapłanów mszę w intencji papieża.
Wikariusz dla diecezji rzymskiej kardynał Camillo Ruini powiedział w homilii:
Jan Paweł II przeżywa chwile najtrudniejsze w swoim długim i niezwykłym życiu, i
przeżywa je z tą samą wewnętrzną pogodą i zawierzeniem, z jakim zawsze żył,
pracował, cierpiał i radował.
Pod brązowymi drzwiami pod portykiem bazyliki św. Piotra po południu stanęła
papieska gwardia szwajcarska. Brązowe drzwi bazyliki zamykane są na wieść o
śmierci papieża.
Na znak szacunku wobec ciężkiego stanu papieża, włoskie partie polityczne
odwołały serię spotkań zaplanowanych w Rzymie przed lokalnymi wyborami w
niedzielę i poniedziałek. Propozycja odwołania ich wyszła od premiera Silvio
Berlusconiego i przywódcy opozycji Romano Prodiego.
Rzymska policja przewiduje, że w najbliższych dniach setki tysięcy wiernych
przyjadą do Watykanu.
godzina 19.20 stan Papieża pogorszył się
Stan ogólny Jana Pawła II pogarsza
się, upośledzeniu uległo funkcjonowanie głównych narządów wewnętrznych - wynika
z komunikatu opublikowanego w Watykanie.
"Stan ogólny oraz stan układu sercowo-krążeniowego jeszcze bardziej się
pogorszyły. Stwierdzono dalszy spadek ciśnienia oraz spłycenie oddechu. Papież
świadomie uczestniczy w modlitwie, którą odmawiają towarzyszące mu osoby.
Ponadto wystąpiła niewydolność serca, krążenia i nerek" - poinformował
Navarro-Valls.
Jednocześnie włoskie agencje podały po godzinie 19.00, że Jan Paweł II stracił
przytomność. Tej wiadomości nie potwierdzono.
Dziennikarze zauważyli, że około 18.00 watykański rzecznik wybiegł z biura
prasowego Stolicy Apostolskiej. Teraz wiadomo, że został wezwany w związku z
dalszym pogorszeniem się stanu zdrowia papieża.
godzina 16.50 Papież mianował 18 biskupów
Jan Paweł II podpisał nominacje 18
nowych biskupów i nuncjuszy.
Na ogłoszonej przez Watykan w piątek po południu liście jest jedno polskie
nazwisko - ksiądz Jerzy Maculewicz stanie na czele nowo utworzonej administracji
apostolskiej w Uzbekistanie.
Ponadto zostali mianowani między innymi nowi nuncjusze apostolscy w Japonii i
Nowej Zelandii.
Nie wiadomo, kiedy papież złożył swój podpis pod dokumentami w sprawie
nominacji.
ANSA podkreśla, że decyzja w tej sprawie zapadła już jakiś czas temu.
O godz. 12.30 został ogłoszony komunikat o stanie
zdrowia Ojca Świętego
Papież zachowuje świadomość, ale pogorszył
się poważnie stan jego zdrowia, ponieważ cały czas niestabilne jest ciśnienie krwi. Rano
koncelebrował Mszę św., a następnie prosił o odczytanie rozważań Drogi
Krzyżowej, według zwyczaju jaki ma, odkąd został kapłanem, potem odmówił
Brewiarz. Jest pogodny, prosił o odczytanie fragmentów Pisma Świętego. Przyjął
współpracowników.
Papież ma kłopoty z oddychaniem -
poinformował rzecznik Watykanu w czasie transmitowanej w tv konferencji
prasowej. Rano spotkał się ze współpracownikami. Kiedy go poinformowano o
powadze stanu jego zdrowia nie zgodził się jechać do szpitala. Wczoraj u Jana
Pawła II wystąpiło zakażenie bakteryjne krwi. Joaquin Navarro-Valls powiedział
na zakończenie, że nigdy wcześniej nie widział papieża w tak złym stanie
zdrowia.
godzina 11.30 ARCYBISKUP MOSKWY WZYWA DO
MODLITW
Zwierzchnik Kościoła katolickiego w
Rosji wezwał w piątek wszystkich rosyjskich katolików do modlitw w intencji Jana
Pawła II.
Arcybiskup Moskwy Tadeusz Kondrusiewicz zwrócił się do wiernych, aby zgromadzili
się w moskiewskiej katedrze Niepokalanego Poczęcia.
Podczas mszy arcybiskup zwrócił się do wszystkich katolików w Rosji do
"wzmocnionych przez dobre uczynki i miłosierdzie" modlitw o zdrowie dla papieża.
Od upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku, w Rosji narosło napięcie pomiędzy
Cerkwią prawosławną, a Kościołek katolickim. Zwierzchnicy Cerkwi oskarżają
katolików o odbieranie im wiernych w Rosji i innych byłych republikach
radzieckich.
Napięcia te były m.in. przyczyną powstrzymywania wizyty papieża w Rosji, gdzie
mieszka około 600 tys. katolików.
1 KWIETNIA 2005, godzina 10.30
Papież jest w śpiączce, stracił przytomność
- informuje TVN24. Wiadomość tę zdementował Watykan.

Wczoraj papież przeszedł zawał serca, po którym jego stan zdrowia znacznie się
pogorszył. Wcześniej Jan Paweł II dostał wysokiej gorączki z powodu infekcji
dróg moczowych. Doszło do zakażenia krwi i następnie kryzysu kardiologicznego -
podał rzecznik.
"Ojcu Świętemu natychmiastowej pomocy udzieliła ekipa medyczna, znajdująca się w
apartamentach papieskich. Uszanowano wolę Ojca Świętego, który chciał pozostać w
swych apartamentach" - powiedział Navarro-Valls
1 KWIETNIA 2005, godzina 9.30
Episkopat Polski wzywa do modlitwy za Jana Pawła II
Do ufnej i żarliwej modlitwy za zdrowie
chorego papieża wezwało w piątek rano w specjalnym komunikacie Prezydium
Konferencji Episkopatu Polski.
1 KWIETNIA 2005, godzina 8.30
Setki ludzi gromadzą się od rana w okolicach
Placu świętego Piotra w oczekiwaniu na wiadomości o stanie Jana Pawła II.
Reporterzy z całego świata nadają relacje, a wierni pogrążyli się w modlitwie.

Policja zablokowała ruch samochodowy
na prowadzącej do Watykanu via della Conciliazione, zaś na placu przed bazyliką
ustawiono dodatkowe blokady i bariery. Bazylika świętego Piotra jest otwarta, w
środku wierni z całego świata modlą się o zdrowie dla papieża
1 KWIETNIA 2005. godzina 7.20
Papież jest w stanie krytycznym -
podał rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls. Potwierdził, że wieczorem papież
otrzymał ostatnie namaszczenie, a o godzinie 6 rano koncelebrował mszę.
Papież przeszedł szok septyczny czyli gwałtowne zakażenie organizmu i zawał
sercowo-naczyniowy - powiedział rzecznik Watykanu. Dodał, że po kilku godzinach
wydawało się, że stan papieża ustabilizował się, jednak stan papieża nad ranem
się pogorszył.
"Papież jest przytomny i spokojny" - oświadczył Navarro-Valls. Dodał, że cały
czas czuwają przy nim osobisty lekarz Renato Buzzonetti oraz dwóch specjalistów
od reanimacji i dwaj pielęgniarze.
Tymczasem agencje doniosły, że Jan Paweł II nie chce jechać do szpitala.
31 MARCA 2005. godzina 23.00
Gorączkę spowodowała infekcja układu
moczowego, prawdopodobnie pojawiło się zakażenie w okolicach nerek. Informację
potwierdził rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls. Papież poddany jest
intensywnej kuracji antybiotykowej.
Pojawiły się nawet pogłoski, że papieżowi udzielono ostatniego namaszczenia
chorych - poinformował korespondent TVN24. Informację taką podała również
telewizja CNN. Watykański rzecznik Joaquin Navarro-Valls nie potwierdził jednak
doniesień w sprawie ostatniego namaszczenia papieża.
Włoska agencja informacyjna ANSA podaje, że stan papieża pogorszył się w ciągu
kilku ostatnich godzin. Telewizja Rai informuje, że stan Jana Pawła II jest
ciężki. Cały czas nad zdrowiem papieża czuwają lekarze. W ciągu ostatnich kilku
minut do Watykanu dojechało kilku lekarzy z polikliniki Gemelli.
Agencja ANSA, powołując się - jak twierdzi - na dobrze poinformowane źródła,
pisze, że stan papieża jest ciężki, ale jego organizm zaczyna reagować
pozytywnie na antybiotyki.
Jak poinformował korespondent TVN24, w papieskich pokojach zgasło światło, co
znaczy, że lekarze zalecili pacjentowi sen. Lekarze powiedzieli, że jeżeli noc
minie spokojnie, można mieć nadzieję, że papież przezwycięży chorobę. Infekcja
nie jest związana z żadną z wcześniejszych dolegliwości - poinformowała
korespondentka TVP Agnieszka Gawerska-Jabłonowska.
Ksiądz Adam Boniecki powiedział TVN24, że wygaszone światła w apartamentach
papieskich nie muszą być dobrym znakiem, ponieważ okna sypialni papieża nie
wychodzą na Plac Św. Piotra, a tylko te mogą dostrzec dziennikarze.
Pierwsze niepokojące informacje o zdrowiu Jana Pawła II zaczęły krążyć około
godz. 18.00, jednak ze strony Watykanu nie było żadnego potwierdzenia. Pisemny
komunikat Joaquina Navarro-Vallsa pojawił się dopiero na kwadrans przed 23.00.
Prof. Andrzej Gładysz - specjalista chorób zakaźnych - powiedział TVN24, że
infekcja papieża może być bardzo poważnym zagrożeniem dla jego zdrowia, a nawet
życia. Spadek ciśnienia może oznaczać, że serce papieża obciążone zakażeniem
pracuje gorzej.
Jak powiedział o. Konrad Hejmo, opiekun dominikanów w Watykanie, od momentu
opuszczenia kliniki Gemelli Jan Paweł II schudł 19 kilogramów.
Na razie nie myśli się o przewiezieniu Jana Pawła II do kliniki Gemelli, gdzie
był niedawno aż dwa razy, w sumie przez osiemnaście dni. 24 lutego poddany
został operacji tracheotomii, a w środę założono mu sondę nosowo-żołądkową.
"Obecnie nie ma potrzeby przewiezienia papieża do rzymskiej polikliniki Gemelli"
- oświadczył późnym wieczorem prof. Rodolfo Proietti, szef zespołu opiekującego
się Janem Pawłem II.
Papież powrócił ze szpitala 13 marca, po tym, jak kilka godzin wcześniej
przemówił do wiernych. Od tego czasu jednak nie był w stanie wymówić ani jednego
słowa. Nie wziął udziału w uroczystościach Wielkiego Tygodnia. Tradycyjnego
błogosławieństwa "Urbi et Orbi" w niedzielę wielkanocną udzielił w milczeniu.
[powrót
do strony głównej] [mapa witryny]
[ostatnie zmiany] [oferta książek i kaset]
[nowości]
[plany] [czasopismo Vox Domini]
[nr 1/2005] [czytelnia on line]
[ewangelia na każdy dzień]
[modlitwa] [rozeznawanie]
[objawienia] [Vassula
i jej misja] [Stowarzyszenie Prawdziwe Życie w Bogu]
[Valtorta i jej misja] [ks.
Stefano Gobbi] [Medziugorje] [Fatima]
[Jan Paweł II] [święci] [Prawdy wiary Kościoła Katolickiego]
[linki religijne]
[przeszukiwanie witryny] [archiwum 'zip'] [webmaster@voxdomini.com.pl]
[o nas]