
CUD UZDROWIENIA
NIEULECZALNIE CHOREGO DZIECKA,
ZA WSTAWIENNICTWEM BŁOGOSŁAWIONYCH
HIACYNTY I FRANCISZKA
OTWIERA DROGĘ DO ICH KANONIZACJI
- Ojcze Kondor, czy może nam Ojciec
powiedzieć coś bliższego o cudownym uzdrowieniu nieuleczalnie chorego dziecka,
za wstawiennictwem błogosławionych Hiacynty i Franciszka z Fatimy?
- W dniu 16 maja 1999 roku, w Szwajcarii, portugalskiemu małżeństwu, które
przybyło do tego kraju w poszukiwaniu pracy, urodziło się pierwsze dziecko. W 34
dniu po urodzeniu niemowlę zapadło w śpiączkę. Lekarze stwierdzili, iż powodem
jest cukrzyca. Od tego dnia warunkiem dalszego życia był przytwierdzony do
ciałka automatyczny dozownik insuliny, który można było zdejmować jedynie przed
kąpielą. Rodzicom przekazano szczegółową instrukcję obsługi, tak, by niemowlę
mogło przebywać w domu. Jednocześnie lekarze poinformowali, że stwierdzona u
dziecka cukrzyca jest chorobą nieuleczalną.
W styczniu 2000 roku rodzice postanowili ochrzcić dziecko w ojczystej
Portugalii. Właśnie tam dowiedzieli się, iż za wstawiennictwem dwóch widzących
dzieci z Fatimy zdarzyło się pewne uzdrowienie, które watykańska Kongregacja do
spraw beatyfikacji i kanonizacji uznała za cud. Rodzice nieuleczalnie chorego
dziecka w głębokiej wierze doszli do przekonania, że jeśli widzące dzieci z
Fatimy potrafiły pomóc starej kobiecie, z pewnością mogą również uzdrowić ich
maleństwo, zwłaszcza że musiałoby umrzeć w tak młodym wieku. Wraz z gronem
krewnych wznosili modły do widzących dzieci, a po udzieleniu sakramentu chrztu
świętego udali się ze swoim chorym dzieckiem do Fatimy i położyli je na grobach
Hiacynty i Franciszka. Jednak w tym dniu nic się nie wydarzyło. Wrócili do
Szwajcarii. W międzyczasie w dniu 13 maja 2000 roku, do Fatimy przybył Ojciec
Święty Jan Paweł II, gdzie nastąpiła uroczysta ceremonia beatyfikacji Hiacynty i
Franciszka.
Rodzice chorego na cukrzycę dziecka nie mieli jednak wówczas możliwości, aby
również udać się do Fatimy na tę doniosłą uroczystość. Obserwowali jej przebieg
na telebimie, pozostając w Szwajcarii. O tym, co wtedy się wydarzyło, opowiada
teściowa mamy nieuleczalnie chorego małego cukrzyka: "W pewnym momencie, kiedy
Papież udzielał błogosławieństwa zebranym w Fatimie, moja synowa uklękła i
podniosła wnuczka wysoko w kierunku telewizyjnego obrazu. Żadne z nas nie
odezwało się ani słowem, byliśmy niezwykle wzruszeni, przeniknięci wiarą i
nadzieją."
Po tym zdarzeniu, aparat badający poziom cukru wskazał nieporównywalnie niższe
wartości aniżeli uprzednio. Zatroskana mama natychmiast zaniosła dziecko do
lekarzy, którzy orzekli, że automatyczny dozownik insuliny jest już zbędny.
Ostatecznie zadecydował o tym dopiero naczelny lekarz szpitala w niespełna
miesiąc później, w czerwcu, kiedy osobiście przeprowadził badania. Przez kolejne
cztery i pół roku nic się nie zmieniło. Przyjmowanie insuliny okazało się
całkowicie niepotrzebne. Lekarskie badania potwierdziły, że chłopczyk nie jest
już diabetykiem, cukrzyca nie pozostawiła śladu, jest dzieckiem całkowicie
zdrowym.
Uzdrowienie musi być obecnie w kompetentny sposób zbadane i uznane. Jak
przebiega ten proces?
Jako wicepostulator przekazałem opis zdarzenia do Rzymu, w odpowiedzi
Kongregacja poleciła, aby biskup diecezji, w której cudowne uzdrowienie miało
miejsce podjął decyzję rozpoczęcia procesu badania, potwierdzając wiarygodność
zdarzenia niezbędnymi dokumentami i zeznaniami świadków. Ponieważ większość
świadków posługuje się jedynie językiem portugalskim, biskup pozwolił, aby
badanie było prowadzone w diecezji Leira-Fatima. Odbyło się to we wręcz
rekordowo krótkim czasie. Początek nastąpił w dniu 13 października 2004 roku,
zakończenie już w dniu 15 listopada tegoż roku.
Jeżeli powołane i kompetentne urzędy uznają nadprzyrodzony charakter zdarzenia,
nie będzie już przeszkód dla kanonizacji dwójki widzących dzieci z Fatimy. Czy
można przewidzieć kiedy to nastąpi?
W chwili zakończenia prac procesowych w diecezji, jeszcze tego samego dnia
udałem się z zapieczętowaną dokumentacją do Rzymu i już w dniu 16 listopada po
koncelebrowanej wraz z Papieżem mszy św. w jego prywatnej kaplicy, Ojciec Święty
pobłogosławił dokumenty procesowe.
Te
go samego dnia przekazałem je Kongregacji do spraw beatyfikacji i kanonizacji.
Zostały w okresie jednej doby otwarte przez Prefekta Kardynała Józefa Saraiva
Martin i sprawa kanonizacji Hiacynty oraz Franciszka potoczyła się normalnym w
takich przypadkach biegiem. Potwierdzono autentyczność dokumentów, a obecnie
Relator musi opracować tzw. Positio czyli przedstawić swoje stanowisko w tej
sprawie. Dopiero wówczas dokumentacja w kolejnym etapie przekazana zostanie
komisji lekarskiej. Jeżeli orzeknie ona, iż - zgodnie z obecnym stanem medycyny
- uzdrowienie nie może być uzasadnione dostępnymi i zastosowanymi metodami
leczenia, Kościół może już wówczas wydać orzeczenie, iż w tym przypadku za
wstawiennictwem błogosławionych Hiacynty i Franciszka miało miejsce cudowne
uzdrowienie. Droga do Ich kanonizacji będzie już bez przeszkód otwarta.
- Dziękujemy za rozmowę.
[strona
główna] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset]
[nowości]
[czasopismo "Vox Domini"]
[ostatnie zmiany]
[czytelnia on line i nie tylko]
[ewangelia na niedziele i święta]
[archiwum plików 'zip']
[nasze plany]
[mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu']
[Prawdy wiary Kościoła Katolickiego]
[Ciekawe linki religijne w różnych
językach]
[przeszukiwanie witryny
"Vox Domini"]
[e-mail]
[kilka słów o Wydawnictwie]