
MISTYCZNA CÓRKA MARYI
Mistyczna adopcja
W 1925 r. Łucja dostępuje łaski nadzwyczajnej. Objawia się jej Matka
Najświętsza, która ogłasza, że przyjmuje ją za swoją córkę. Znamy kilka
przypadków wybrania ludzi na "mistycznych oblubieńców Maryi" (Herman Józef, Jan
Jakub Olier, Wincenty Pallotti), ale historia Kościoła zna chyba tylko jedną
"mistyczną adopcję". To niezwykły rys duchowości Łucji.
Rozpoczęło się wtedy dla niej życie pełne głębokiego zjednoczenia z Maryją, w
nieustannym kontakcie z niebieską Matką. Łucja otrzymuje od Niej stale rady i
pouczenia, które co chwila ujawniają się w jej wspomnieniach i korespondencji. W
liście z 9 stycznia 1940 r. pisze:
"Niepokalane Serce Maryi jest moją ucieczką, przede wszystkim w bardzo trudnych
chwilach. Tam czuję się bezpieczna. Ta pewność [opieki Maryi] tak mnie pociesza
i raduje. W nim znajduję pociechę i siłę".
Przyda się ta siła i umocnienie, ta matczyna opieka. Na progu życia zakonnego
Łucja otrzymuje objawienie, które będzie dla niej zadaniem na następne lata
życia.
Wizja z Pontevedra
Kilka miesięcy po mistycznej adopcji Matka Najświętsza przekazuje Łucji treść
nabożeństwa pierwszych sobót.
"Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie
przez bluźnierstwa i niewdzięczność stale ranią. Przynajmniej ty staraj się
nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z
łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy
w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą komunię świętą, odmówią jeden
różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami
różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia".
Zaraz potem rozpoczynają się przynaglenia, by nabożeństwo pierwszych sobót
rozpowszechniło się po świecie. Łucja zaczyna swój apostolat Maryjny. Działa
przede wszystkim za pomocą korespondencji.
Objawienie w Tuy
Ale to tylko pierwsze zadanie. Siostra Łucja nie przestaje mieć nadprzyrodzonych
kontaktów i objawień. Podczas jednego z nich, w Tuy, w Hiszpanii, 13 czerwca
1929 r., ujrzała tajemnicę samej Trójcy Przenajświętszej i usłyszała:
"Przyszła chwila, w której Bóg wzywa Ojca Świętego, aby wspólnie z biskupami
całego świata poświęcił Rosję memu Niepokalanemu Sercu, obiecując ją uratować za
pomocą tego środka".
To było drugie zadanie wizjonerki. Zaczynają się listy adresowane do Papieży...
Szczególna więź duchowa połączyła ją z "Papieżem trzeciej tajemnicy" - Janem
Pawłem II, który uważnie wsłuchał się w przesłanie Matki Bożej z Fatimy i starał
się spełnić wszystkie Jej życzenia.
Wiedząc o pogarszającym się stanie 97-letniej zakonnicy, współpracownicy siostry
Łucji wysłali list papieża faksem. Wiadomość o tym potwierdził ordynariusz
Coimbry, biskup Albino Cleto, który był przy siostrze Łucji do ostatniej chwili.
W niedzielę rano przeczytała ona samodzielnie list Jana Pawła II, który
zapewniał ją o modlitwie, aby "w duchu Paschy mogła przeżyć chwile boleści i
cierpienia".
Jan Paweł II wyznał, że zawsze czuł wsparcie siostry Łucji, zwłaszcza w chwilach
prób i cierpienia. W ogłoszonym w Watykanie liście do biskupa Coimbry, Albino
Mamede Cleto wspomniał swą duchową przyjaźń ze zmarłą zakonnicą:
"Zawsze czułem wsparcie codziennego daru jej modlitwy, zwłaszcza w trudnych
momentach prób i cierpienia. Wierzę głęboko, że to właśnie ta, którą zobaczyła
siostra Łucja przed laty w Fatimie, przyjęła ją w chwili przejścia z ziemi do
nieba".
Papież podkreślił w swoim liście: "Ze wzruszeniem wspominam spotkania z
zakonnicą i łączące nas więzy duchowej przyjaźni, które wraz z upływem lat
jeszcze bardziej się zacieśniły".
Niezwykły pogrzeb
prostej zakonnicy
W Portugalii ogłoszono dzień żałoby po śmierci siostry Łucji. Przyczyną śmierci
było, jak podano, zaprzestanie akcji serca. Na wiadomość o jej odejściu dwie
partie prawicowe przerwały nawet kampanie wyborcze przed zapowiadanymi na 20
lutego wyborami powszechnymi. Partia Socjalistyczna ograniczyła się do odwołania
świątecznych akcentów swojej kampanii. W Portugalii wielu ludzi uznaje siostrę
Łucję już za świętą.
Po mszy prywatnej, którą odprawiono w konwencie sióstr karmelitanek bosych i w
której uczestniczył także minister obrony, trumnę ze zwłokami siostry Łucji
przeniesiono do katedry. Przed katedrą zebrały się setki wiernych z bukietami
kwiatów lub białymi chusteczkami w ręku. Odmawiali różaniec, zanim wpuszczono
ich do katedry, gdzie mogli podejść do wystawionej na widok publiczny trumny
siostry Łucji. Wejście do katedry kontrolowali funkcjonariusze bezpieczeństwa.
Oprócz czekających, przed katedrą, która leży kilkadziesiąt metrów od dzielnicy
uniwersyteckiej, przystawali przechodnie i wielu ubranych na czarno studentów.
Trzy główne stacje telewizyjne, które zmieniły swój program, aby relacjonować
uroczystości pogrzebowe, ustawiły platformy dla kamerzystów na placu przed
katedrą.
Zgromadzeni na ulicach ludzie płakali, kiedy trumnę siostry Łucji niesiono w
procesji z katedry z powrotem do klasztoru sióstr karmelitanek bosych. Machali
białymi chusteczkami i rzucali białe kwiaty, kiedy procesja, poprzedzana przez
kapłana z krzyżem, przechodziła o zmierzchu brukowanymi uliczkami Coimbry.
Z różańcami w dłoniach, setki ludzi śpiewając "Zdrowaś Maria" odprowadzały
trumnę do klasztoru. Były wśród nich grupy przybyłych z Hiszpanii, Boliwii,
Polski, Francji, Belgii i innych krajów.
Ciało siostry Łucji spoczęło w prowizorycznym grobie w klasztorze, w którym od
1948 roku prowadziła życie oddane modlitwie i kontemplacji. Za rok ma być
przeniesione do bazyliki fatimskiej.
"Z pewnością weszła do Nieba prowadzona za rękę przez Matkę Chrystusa" -
powiedział bp Albino Cleto w homilii, której przez głośniki słuchali także
ludzie przed katedrą i którą transmitowały trzy główne portugalskie stacje
telewizyjne.
W uroczystościach wzięli udział wysłannik papieża abp Genui Tarcisio Bertone i
arcybiskup Lizbony Jose Policarpo, który podkreślił "wielką prostotę siostry
Łucji".
Objawienia fatimskie "były dla niej początkiem misji, której pozostała wierna aż
do końca swych dni" - powiedział kardynał Tarcisio Bertone.
"Jej śmierć wyznacza granicę. Od teraz Fatima jest wielkim sanktuarium, wielkim
przesłaniem, wielką tradycją duchową" - zaznaczył abp Lizbony.
W uroczystościach w katedrze udział wzięli także przedstawiciele rządu -
ministrowie: gospodarki Alvaro Barreto, kultury Maria Joao Bustorff Espirito
Santo i środowiska naturalnego Luis Nobre Guedes oraz były prezydent Portugalii
Antonio Ramalho Eanes i książę de Braganza.
*
Siostro Łucjo, módl się za nami,
abyśmy potrafili tak jak ty
wsłuchać się w głos Matki Bożej,
wzywającej nas do ofiarowania życia
Jej Niepokalanemu Sercu.
Niech przykład twojego życia,
oddanego na cichą, ukrytą i wytrwałą
służbę Maryi, rozpali nasze serca
pragnieniem naśladowania ciebie
w miłości do Boga, Maryi i bliźnich.
Pomóż nam przez modlitwę,
zwłaszcza różańcową,
i przez każdą ofiarę miłą Bogu
ratować dusze zagrożone piekłem
i wynagradzać Bogu zniewagi
zadawane grzechami. Amen
[powrót do strony głównej]
[mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości]
[ostatnie zmiany] [pismo "Vox Domini"]
[czytelnia
on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i
święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe
Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła
Katolickiego] [ciekawe linki religijne w
różnych językach] [przeszukiwanie witryny
"Vox Domini"] [webmaster@voxdomini.com.pl] [kilka słów o Wydawnictwie]