
Matka Teresa z Kalkuty
Spis treści:
1) René Lejeune: TRZY LEKCJE
MATKI TERESY
2) WAŻNE DATY Z ŻYCIA MATKI TERESY
3) MATKA TERESA I GARABANDAL
4) ZNAK CHRZEŚCIJAŃSTWA UKAZAŁ SIĘ W MATCE TERESIE
1) René Lejeune: TRZY LEKCJE
MATKI TERESY
„Nigdy
nie zajmuję się tłumami, lecz jedną osobą. Gdybym spojrzała na tłumy, nigdy bym nie
zaczęła". Tak mówi Matka Teresa. To samo źródło Ewangelii, czyste i
krystaliczne! To, co robi – jak sama – zauważyła – to jedynie „kropla wody w
oceanie nędzy". Tak, Matko, jednak ta kropla wody ma ogromną moc oczyszczającą!
Ona zmienia ocean.
Jakże jednak musiała cierpieć, czując się jedynie
kroplą, podczas gdy w jej piersi biło serce o rozmiarach świata! Do tego stopnia, że
tę maleńką niewiastę, ożywioną wolą gigantyczną i miłością gorejącą jak
płomień ku bosym, leżącym na ulicach żebrakom, ogarniało czasem wyczerpanie: „Są
takie chwile – jęczała – w których czuję się jak puste naczynie, rzecz bez
zawartości. Czuję się wtedy tak sama, tak nędzna!" Chwile te były rzadkie i
przelotne. Jako wierna oblubienica Chrystusa promieniała radością, choć całkowicie
zanurzona w największej nędzy. Ta radość tryskała z samego wnętrza jej istoty jako
potężne źródło. Ponad sto razy to słowo-katalizator wkłada Ewangelia w usta Jezusa.
PIERWSZA LEKCJA: RADOŚĆ
Pierwsza zatem lekcja, jaką pozostawia nam ta bardzo wielka
święta, to lekcja radości. Czy można być naprawdę chrześcijaninem bez posiadania w
sobie radości Chrystusa „jakiej nikt nie zdoła odebrać?" (J 16,22). Co mówi na
to Matka Teresa? „Radość to modlitwa. Ona jest siłą i miłością. Ona jest siecią
rybaka, w którą łowi się dusze. Serce pałające miłością to serce radosne." I
ona porównywała „głęboką radość" do busoli wskazującej nieomylnie kierunek,
jaki powinno się nadać życiu: „Trzeba więc jej się oddać, nawet jeśli idziemy
drogą usianą przeszkodami."
Busola i sieć. Ewangelia jest busolą chrześcijańskiego
życia. Ewangelia, a nie jakaś teoria filozoficzna lub ideologia polityczna. I
chrześcijanin, który posługuje się tą pewną busolą nie może nie zarzucać sieci,
aby przyprowadzić dusze do Jezusa spragnionego dusz aż po Krzyż. Tak, Chrystus wzywa
nas wszystkich do bycia rybakami ludzi z radością jako przynętą. Smutny chrześcijanin
nigdy nikogo nie nawróci.
DRUGA LEKCJA: PRAWDA
Druga lekcja, jaką nam pozostawia apostołka z Kalkuty, to
prawda. Mówić prawdę wiernie, odważnie, jeśli trzeba, wbrew wszystkim.
Społeczeństwo końca tego wieku w krajach, nazwijmy je rozwiniętymi, zbudowało w swej
kulturze śmierci (jak mówi Jan Paweł II) całą serię tabu. Jeśli się ich nie
respektuje, spotyka się pogardę, zostaje się zaklasyfikowanym do grupy niepoprawnych
dinozaurów. Zabijanie dzieci nienarodzonych to jeden z tematów tabu, bez wątpienia
najmocniejszy. Matka Teresa nie omieszkała go naruszać. Uczyniła to m. in. jakieś
cztery, może pięć lat temu, wobec Prezydenta Stanów Zjednoczonych i rządu
amerykańskiego w czasie National Prayer Breakfast, w którym i ja brałem udział trzy
razy. Ona zaś była gościem honorowym. Wobec jakichś trzech tysięcy Amerykanów
należących do klas przywódczych wyznała, czym jest w istocie przerywanie ciąży: to
nie – komfortowa operacja pozbawiona ryzyka, lecz – zabójstwo niewinnej istoty w
łonie własnej matki.
„Zabija się dzieci mające się narodzić, milionami. A
my nic nie mówimy... nikt nie mówi o milionach małych istnień, poczętych, mających
takie samo życie, jak wy i ja, życie Boże. A my nic nie mówimy... Narody rozwinięte
są najbiedniejsze. Boją się maleństw, boją się mającego się narodzić dziecka,
dlatego to dziecko musi umrzeć. Bo nie chcą żywić jeszcze jednego dziecka, nie chcą
wychowywać jeszcze jednego dziecka, dziecko musi umrzeć..."
Ogłosić prawdę wobec wszystkich i przeciw wszystkim.
Jeśli uczniowie Chrystusa, Syna Boga, nie ośmielają się już głosić i szerzyć
prawdy, któż to uczyni? Czy żelazna pokrywa nie spadnie na ludzkość, zamykając ją w
więzieniu błędu. Dziękujemy, Matko Tereso, za odważne i wieczne wypełnianie tego
obowiązku miłosierdzia, jakim jest głoszenie prawdy. Jej właśnie, niezmiennej, naucza
nas Słowo Boże.
TRZECIA LEKCJA: MIŁOŚĆ
DZIAŁAJĄCA
Trzecia, największa lekcja, jaką pozostawiła nam Matka
Teresa, to lekcja miłości działającej. Nie tylko – słownej, błyskotliwej, na czas
homilii utkanych z dobrych intencji. Miłość działająca to Słowo Chrystusa
przemienione w złoto miłosierdzia. Matka Teresa wspięła się na szczyty rzadko
osiągane w czasie 2000 lat chrześcijaństwa. Ona jest, wraz z kilkoma innymi, których
zliczyć można na palcach, na samym czele szeregu wspinających się na absolutny szczyt
miłości. „Gdy dotykam cuchnących członków – mawiała – wiem, że dotykam Ciała
Chrystusa takiego, jakim je przyjmuję w Komunii św., pod postacią chleba. To z tego
przekonania czerpię siłę i odwagę. Z pewnością bym tego nie robiła, gdybym nie
była pewna i przekonana, że w tym trędowatym ciele, opiekuję się Jezusem."
Doszliśmy do serca Ewangelii, do bezcennego jądra Dobrej
Nowiny Jezusa Chrystusa, do żywotnego ośrodka tajemnicy Boga-Człowieka. Niech przykład
ognia miłości Matki Teresy wpije się jak drzazga w ociężałość naszego ciała.
Drzazga, zadająca ból dopóty, dopóki miłość nie przekształci się w prawdziwe
miłosierdzie. „Miłość, żeby była prawdziwa, musi zadawać ból... Pamiętajcie,
że mamy kochać biednych aż do bólu" – mówiła z uporem święta z Kalkuty.
Pan nałożył na nas obowiązek dzielenia się dobrami z
ubogimi, bogactwami duchowymi z nieszczęśliwymi, bogactwami materialnymi z nędzarzami.
Jeśli tego nie czynimy, czy nie powinniśmy przestać uczęszczać do kościoła i
przestać przyjmować Ciało Chrystusa? Zaoszczędzilibyśmy Mu łez z powodu tego, że
tak źle żyjemy Jego orędziem miłości wcielonej, żyjącej.
Jaka powinna być miara tego dzielenia się, podyktowana
miłością? Dziesięcina... dziesiąta cześć naszych dochodów, jakiekolwiek by nie
były. To jedynie minimum... Kościół powinien jak młotem uderzać serca wiernych tą
bardzo starą biblijną tradycją dziesięciny. A nie zapominajmy, że gdy dajemy, Pan
zwraca nam stokrotnie. W swych wizjach stygmatyczka Katarzyna Emmerich widziała jak
rodzice Najświętszej Panny, ludzie żyjący dostatnio, dzielili co roku stado na trzy
części: jedną oddawali Świątyni, drugą – biednym, a trzecią zostawiali sobie. Ich
dobra nie pomniejszały się.
Matko Tereso, teraz gdy jesteś w wiecznej radości Pana, po
Jego prawicy (Ps 15), wstawiaj się za nami, aby Duch Święty dawał nam moc do
rzeczywistego życia tymi trzema wartościami, najcenniejszymi z przekazanych nam przez
Chrystusa. Wkrótce, nikt w to nie wątpi, będziemy mogli przyzywać Ciebie jako
świętej, Ciebie, która potrafiłaś tak cudownie odbijać jedyną świętość Boga w
Twojej wstrząsającej drodze tu na ziemi! Twoje słowo, obrazy z życia są dla nas jak
promieniejąca księga: „Pewnego dnia podniosłam człowieka, który żył w rynsztoku.
Widziałam, że jego koniec był bliski. Gdy go wzięłam w ramiona powiedział z
uśmiechem: ‘Całe życie żyłem na ulicy jak zwierzę, ale umrę jak anioł, kochany i
zadbany.’ Pobłogosławiłam go zapewniając, że teraz odejdzie kontemplować Boże
Oblicze przez całą wieczność." Dziękujemy, Matko Tereso, za skarby, jakie nam
zostawiłaś. Gdy odeszłaś do Domu Ojca, zapadała noc. Setki milionów ludzi poczuły
się osierocone, ale przypomniały sobie o swej wartości. Ty błagałaś: „Niech
każdy, kto do was przychodzi, odchodzi lepszy i szczęśliwszy!"
René Lejeune
2) WAŻNE DATY Z ŻYCIA MATKI
TERESY
26.08.1910: narodziny Agnieszki
Bojaxhiu w Skopje (obecnie: Macedonia), w rodzinie albańskiej.
1912: mając 12 lat Agnieszka odczuwa wezwanie do życia zakonnego.
1929: wstępuje do SS. Loretanek, przyjmując imię s. Marii Teresy od Dzieciątka Jezus z
powodu czci, jaką otacza św. Teresę z Lisieux.
1931: składa śluby czasowe.
1937: składa śluby wieczyste, a Zgromadzenie wysyła ją do Kalkuty jako nauczycielkę
historii i geografii w liceum SS. Loretanek po 6-miesięcznym kursie języka angielskiego
w Dublinie.
1948: s. Maria Teresa słyszy tajemnicze wezwanie Pana, który prosi ją o porzucenie
wszystkiego dla życia ubogiego w służbie ubogim; za pozwoleniem władz Zgromadzenia
opuszcza klasztor, mając za całe dobro: sari, 5 rupii i bilet kolejowy do Patny, gdzie
uczestniczy w kursie pielęgniarskim.
1949: powraca do Kalkuty i otwiera pierwszy Dom nowego Zgromadzenia Misjonarek Miłości
1951: otwiera w Kalkucie pomieszczenie pod opieką Niepokalanego Serca Maryi, Dom dla
Umierających.
1965: Zgromadzenie Misjonarek Miłości zostaje uznane przez Stolicę Świętą.
1968: Paweł VI prosi Matkę Teresę o przysłanie sióstr z jej Zgromadzenia do Rzymu dla
opieki nad biedakami.
1970: tworzy 2 klasztory kontemplacyjne: jeden dla braci, a drugi – dla sióstr.
1973: zakłada męską gałąź Zgromadzenia - Braci Misjonarzy Miłości.
1979: otrzymuje Nagrodę Nobla.
1989: zakłada Zgromadzenie Świeckich Misjonarzy Miłości.
Gałąź ta liczy dziś 3 miliony członków; Misjonarzy i Misjonarek Miłości jest ponad
3 tys. w 400 domach w 100 krajach.
5.09.1997: Matka Teresa umiera.
13.09.1997: pogrzeb, decyzją władz Indii, ma charakter należny osobom o najwyższej
randze w państwie, transmituje go na cały świat Mondavision.
Stella Maris, nr 331, listopad 1997, str. 1-3. Przekł. z franc.: E. B; w: „Vox Domini" nr 9-10/97, str. 24
Santanderski
Biskup Juan Antonio del Val – ordynariusz diecezji, na terenie której leży Garabandal
– opublikował w swym oficjalnym miejscowym biuletynie, w styczniu 1988, ważną
wiadomość, która nie przestaje wielu zaskakiwać. Tę ważną wiadomość można
streścić w trzech punktach:
1. Matka Teresa przesłała list biskupowi Santanderu. Napisała do niego z Kalkuty 10
listopada 1987:
«Ekscelencjo, aby zaspokoić Pragnienie (miłości) Jezusa
Ukrzyżowanego wobec Księdza Biskupa i każdego kapłana Waszej drogiej diecezji,
chciałabym powierzyć każdego z Was, indywidualnie, moim siostrom. Ofiarują się one
– każda ze wszystkim, czym jest i co posiada – Jezusowi przez Maryję, Matkę
Kościoła, za Księdza Biskupa oraz kapłana, który zostanie powierzony jej w duchowej
adopcji, za przykładem tego, co uczyniła święta Teresa z Lisieux...»
2. Biskup Santanderu odpowiada jej natychmiast:
«...po otrzymaniu listu Siostry stanąłem przed Panem w uwielbieniu i dziękczynieniu.
Misyjna ofiara samej Siostry i waszych sióstr «ze wszystkim, czym każda jest i co
posiada» za każdego kapłana w mojej diecezji i za mnie to wielkie miłosierdzie Pana
wobec nas wszystkich...» Można by zacytować cały ten piękny list. Biskup del Val
dołączył do niego imienną listę wszystkich kapłanów i zakonników odpowiedzialnych
za pracę duszpasterską w jego diecezji.
3. Biskup Juan Antonio del Val pisze do wszystkich swoich kapłanów w oficjalnym
biuletynie diecezjalnym z datą 1 stycznia 1988:
«To dla mnie radość móc wam przekazać jako dodatek list
Matki Teresy z Kalkuty. Napisała właśnie do mnie, czyniąc mi ewangelicznie hojną
propozycję wobec nas, która napełniła mnie radosnym uniesieniem, dziękczynieniem
wobec Boga i nową nadzieją w Nowym Roku... W geście Matki Teresy z Kalkuty odkrywamy
szczególną Bożą miłość wobec nas, kapłanów diecezji santanderskiej...» Biskup z
wielkim uniesieniem duchowym komentuje wydarzenie, które bez wątpienia stanie się
źródłem odnowy dla całej diecezji i dla Kościoła.
Inicjatywa Matki Teresy skłania do zastanowienia. Natychmiast pojawia się jedno pytanie.
Dlaczego wybór duchowieństwa w tej właśnie hiszpańskiej diecezji? Dlaczego Santander?
Odpowiedź, że Matka Teresa planuje założenie wspólnoty w tej diecezji, może jest
słuszna... Jednak to wyjaśnienie ponownie nasuwa pytanie: dlaczego Santander?
Oto wyjaśnienia: bliskie są duchowe relacje Matki Teresy i Conchity (1) z Garabandal. Za
każdym razem, kiedy Matka Teresa przyjeżdża do Nowego Jorku – a zdarza się to dość
często – Conchita ją odwiedza. Jest między nimi coś więcej niż szacunek i
przyjaźń: głęboka duchowa więź. Matka Teresa jest matką chrzestną trzeciej córki
Conchity. Oglądałem zdjęcia. Mam fotografię Matki Teresy ofiarowującej mszalik i
różaniec swojej chrześniaczce. Jest więc oczywiste, że założycielka Misjonarek
Miłości z Kalkuty zna wydarzenia objawień maryjnych w Garabandal i wielkie Orędzie
Matki Bożej z Góry Karmel... Wierzy w nie osobiście, a prowadzona Mądrością z Góry
zgodziła się być dla Conchity «jak matka». Trudno więc, by w podobnej sytuacji nie
podzielała wielkiej troski o kapłanów, którą powierzyła Matka Boża swoim czworgu
«dzieciom» z Garabandal w czasie objawień i w drugim publicznym Orędziu z 18 czerwca
1965... Conchita – jak i trzy pozostałe wizjonerki – pamięta o tej części
Orędzia. Dzięki niej powstały 8 grudnia 1975 w Nowym Jorku Karmelitanki Służebniczki
Pokutujące za Kapłanów (2), których celem jest modlitwa, pokuta i ofiara w intencji
uświęcenia kapłanów... Patronuje wspólnocie Matka Boża z Góry Karmel oraz święty
Michał Archanioł a także św. Ludwik Maria Grignon de Montfort i święta Teresa od
Dzieciątka Jezus.
Znajomość powyższych faktów rozjaśnia nieco tajemniczą wiadomość, że Matka Teresa
powzięła inicjatywę duchowej adopcji każdego kapłana z santanderskiej diecezji przez
jedną z sióstr swego Zgromadzenia. Możemy za to podziękować Bogu ze względu na tę
diecezję, ze względu na Garabandal i cały Kościół. Magnificat!...
w: Vox Domini nr 5, str. 3
Przypisy:
1) Wizjonerka, która wraz z 3 towarzyszkami otrzymywała objawienia w latach 1961-1965 w
Hiszpanii. Do dziś Kościół nie podjął decyzji dotyczącej tych wydarzeń. Są one
badane. 8 lipca 1965 ordynariusz Santander, J. E. Aldazabal wypowiedział się pozytywnie
na temat przekazanych orędzi. Stwierdził, iż nie zawierają treści sprzecznych z
wiarą lub moralnością.
2) Obecnie wspólnota ta obejmuje modlitwą i cierpieniem 22 tys. kapłanów z 6
kontynentów (również biskupów, kardynałów i Ojca Świętego). Za każdego z tych
kapłanów indywidualnie modli się wyznaczona osoba.
Warto przeczytać książkę o "Garabandal", posłuchać kasety audio lub obejrzeć film o Garabandal!
O BŁ. MATCE TERESIE NA NASZEJ STRONIE:
Strona internetowa Zgromadzenia: http://www.tisv.be/
[powrót do wykazu BIOGRAFII] [powrót do strony głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości]
[ostatnie zmiany] [pismo "Vox Domini"] [czytelnia
on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i
święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe
Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła
Katolickiego] [ciekawe linki religijne w
różnych językach] [przeszukiwanie witryny
"Vox Domini"] [e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]