swieci.jpg (11796 bytes)


Marta Robin


Spis treści:

Marta Robin i Garabandal
Informacja Francuskiej Komisji Diecezjalnej w sprawie procesu kanonizacyjnego Marty Robin
Marta i Ogniska Miłości (część 1)
Marta i Ogniska Miłości (część 2)

 
Marta Robin i Garabandal

     Imię Marty Robin, podobnie jak ojca Pio, jaśnieje już i rozbłyśnie jeszcze bardziej na firmamencie Kościoła. (1) Pewnego dnia ukazał się jej Jezus mówiąc: «To ciebie wybrałem, abyś przeżywała moją Mękę w sposób najpełniejszy od czasu mojej Matki i nikt po tobie nie będzie jej przeżywał w Kościele w takiej pełni. Abyś mogła przeżywać ją całkowicie, nigdy nie zaśniesz, coraz bardziej postępując w cierpieniu. Spać znaczyłoby porzucić cierpienie. Będziesz cierpieć coraz bardziej.» (2)
     Moje pierwsze spotkanie z Martą Robin miało miejsce w latach 1949-50 z okazji rekolekcji odprawionych w Châteauneuf-de-Galaure. (3) Od tamtego czasu otrzymałem wiele łask, dzięki jej radom, modlitwie i zasługom, za które nigdy się nie odpłacę jej i Panu. W czasie każdych rekolekcji odprawianych w Châteauneuf-de-Galaure dostępowałem łaski rozmowy z Martą, w jej domu, w La Plaine. Najważniejsza odbyła się w pierwszych miesiącach 1971. Nasza rozmowa dotyczyła wyłącznie Garabandal. Najpierw chciałbym wyjaśnić wydarzenia i główny problem, wobec którego stanąłem.
     Ojciec Materne Laffineur – pierwszy kapłan francuski, który wziął w swe ręce rozpowszechnianie przesłania z Garabandal – został wezwany przez Pana 28 listopada 1970. W swej pionierskiej pracy bardzo wcześnie poprosił mnie o współpracę. Była ona gruntowna, pełna i braterska... Moja doskonała znajomość skomplikowanej sytuacji spowodowała, że po jego śmierci obawiałem się poważnych trudności. Było jeszcze gorzej... Och! Nie mam zamiaru tego opisywać. To «gorzej» mogę jedynie określić jednym słowem samej Marty Robin: to był «sos»... Zdecydowałem natychmiast, że przez wiele miesięcy zachowam milczenie, będę przebywał w «pustelni», aby się modlić, zastanawiać i obserwować, co się stanie. Ostatecznie pojechałem do Châteauneuf, by zobaczyć się z Martą Robin. (4) Nigdy nie zapomnę naszej rozmowy.
– Droga siostro Marto, jak siostra wie, zajmuję się Garabandal...
– Tak, ojcze...
– Współpracowałem z ojcem Laffineurem... Umarł w listopadzie i wszystko, co potem nastąpiło to...
– Tak, to sos...
– Widzę, że sprawa ta jest znana. Przychodzę więc prosić o radę. Co do mnie, sytuacja wydaje mi się tak trudna, że wolałbym zajmować się już tylko parafią w Chazay-d’Azergues. W tej posłudze mam już dość pracy...
Głosem zdecydowanym i prawie ostrym:
– Więc to tak, mój ojcze... Chce ojciec wszystko zostawić!...
Przyjąłem te słowa prosto do serca i czekałem na dalszy ciąg.
– No tak, co należy uczynić, ojcze, jeśli otrzymało się łaski?
– Zrozumiałem, siostro Marto... Trzeba, żebym na nowo zajął się szerzeniem orędzia z Garabandal? Jednak robiąc to, będę otrzymywał uderzenia kijem z wszystkich stron: ze strony «sosu», ze strony kapłanów, wikariuszy generalnych, a nawet uderzenia pastorałami biskupów!...
– No i dobrze! Ofiaruje je ojciec Dobremu Bogu. Niech ojciec opowie mi o «dzieciach» z Garabandal...
Uczyniłem to. Marta słuchała, czasem prosiła o uzupełnienie... W końcu powiedziała mi:
– Proszę powiedzieć tym czterem małym, że każdego dnia się za nie modlę.
Ograniczony czas przyznany mi na rozmowę zbliżał się do końca. Marta powiedziała mi:
– Czy chce ojciec, abyśmy odmówili razem "Ojcze nasz" i "Zdrowaś Maryjo"?
– Tak, Marto. Za dziewczynki z Garabandal, za biskupa, za siostrę i za Ogniska Miłości (5) i za uderzenia kijami!...
– Tak, ojcze.
– Ojcze nasz..... Zdrowaś Maryjo.....
Po naszej modlitwie powiedziałem:
– Marto, czy zgodziłaby się siostra, żeby mój anioł stróż zapraszał każdego dnia jej anioła stróża, aby uczestniczyli w mojej Mszy świętej!
– Och, tak, ojcze. Będą się razem modlić.
Nasze spotkanie zakończyło się jak zwykle błogosławieństwem, którego udzielałem z głębokim wzruszeniem.      Z lekkim i odważnym sercem wyszedłem od Marty i udałem się do kaplicy Ogniska Miłości. Na kolanach przed Panem Jezusem złożyłem dziękczynienie za otrzymane światło. Potem zwracając się do Najświętszej Dziewicy powiedziałem: «Najświętsza Matko, zrozumiałem, dobrze zrozumiałem... Chcesz tego... Wezmę więc na nowo moją laskę podróżną... Jestem gotowy iść dla Ciebie aż na kraniec świata...»
     W rezultacie spotykałem się wiele razy z Martą Robin. Za każdym razem mówiliśmy o Garabandal. Interesowała się rozpowszechnianiem Orędzia. Lubiła otrzymywać z moich ust nowiny o czworgu «dzieciach z Garabandal», o ich rodzinach, a zwłaszcza o... biskupie z Santander.
     Inne świadectwo o Marcie Robin i Garabandal pochodzi od biskupa J. Bretault.6 Pewnego dnia zawiozłem go do Châteauneuf-de-Galaure, dokąd tak lubił jeździć. Zanim go tam pozostawiłem, zobowiązałem go do pozdrowienia w moim imieniu Marty i postawienia jej krótkiego pytania. Odpowiedź na to krótkie pytanie stała się długą relacją, którą natychmiast dla mnie spisał, ze łzami radości przed Najświętszym Sakramentem... Biskup J. Bretault był zaskoczony wszelkimi informacjami, jakie posiadała Marta na temat trudności w upowszechnianiu we Francji garabandalskiego Orędzia po śmierci o. Laffineura. Zobowiązała go do przekazania mi kilku szczegółów i rad... Stały się one dla mnie bardzo użyteczne i skuteczne.
     Faktem jest, że Marta Robin była znana i kochana przez papieża Piusa XI, Piusa XII, Jana XXIII, Pawła VI, jak i przez naszego papieża Jana Pawła II. W tej małej wieśniaczce mieszkała mądrość Ducha Świętego. Zarówno wielcy jak i mali tej ziemi przychodzili ze wszystkich zakątków świata, aby poradzić się jej w problemach poważnych i najczęściej ogromnie skomplikowanych. Dla jednych i dla drugich była bardzo pokornym prorokiem i pewnym przewodnikiem. Jakże mógłbym myśleć, że «święta z Châteauneuf-de-Galaure» skierowała mnie w ślepą uliczkę albo na fałszywy tor, kiedy pomagała mnie, biednemu kapłanowi, odzyskać równowagę i ponownie podjąć pracę nad rozpowszechnianiem Orędzia Matki Bożej z Góry Karmel z Garabandal? Dla tej pracy ewangelizacyjnej Marta Robin była i pozostanie w moim kapłaństwie światłem i pomocą.

Przypisy: 1 Marta Robin (1902 -1981). Najważniejsze informacje na temat jej życia i dzieła zaczerpnąć można np. z książki F. Lenoir, Nowe wspólnoty Wydawnictwo Marianów, Warszawa 1993. 2 Ze świadectwa ojca Fineta, duchowego opiekuna Marty i pomocnika w dziele zakładania Ognisk Miłości. 3 Rodzinna miejscowość Marty Robin. 4 Przez całe życie Marta służyła radą i duchowym kierownictwem wielu osobom. 5 Ogniska Miłości (franc. Foyers de Charité) założone zostały przez Martę Robin zgodnie ze wskazówkami Chrystusa. 6 Stał się on fundatorem diecezji Kudugu (Burkina-Faso) i jej pierwszym biskupem od 1954 do 1965. Marta Robin mówiła o nim: «Ach! Co to za kapłan!... Co za kapłan!... Przynajmniej jeden, któremu nie trzeba tłumaczyć, jak mówić duszom o Jezusie. To święty... To święty.»

w: „Vox Domini" nr 2/95, str. 7

 
Informacja Francuskiej Komisji Diecezjalnej w sprawie procesu kanonizacyjnego Marty Robin

     Wiele osób zadaje pytania w sprawie przypadku Marty Robin. Zawsze zachowywaliśmy pewną dyskrecję w sprawie postępów tej pracy, nie chcąc, żeby kult publiczny był oddawany Marcie przed orzeczeniem Kościoła. Jednakże obecnie nowy etap w jaki weszła ta sprawa daje okazję, żeby to uczynić.
     Zaraz po śmierci Marty, 6 lutego 1981 r., zostało podjęte gromadzenie dokumentacji jej dotyczącej. Kilka lat wcześniej Marta przekazała ojcu Finet swe osobiste pisma. Zostały one uporządkowane. Potem, po upływie 5 lat, wymaganych przez Prawo Kanoniczne, biskup Valence, J. E. Marchand na prośbę Ognisk Miłości otwarł proces beatyfikacyjny Marty.
     Obecnie proces beatyfikacyjny składa się z dwóch etapów. Najpierw – procedura na miejscu. Odpowiada za nią biskup miejscowy, w łączności z Rzymem. Ta część procedury trwała od r. 1986 do 1996. Złożyło się na nią ukonstytuowanie trybunału, któremu przewodniczył emerytowany biskup Autun, J. E. Bourgeois. Trybunał wezwał i przesłuchał pod przysięgą 100 świadków. O. Jacques Ravanel był postulatorem, to znaczy adwokatem, towarzyszyli mu członkowie Ogniska z Chateauneuf i ojciec Bernard Peyrous jako wice-postulator. W tym samym czasie mianowano ekspertów (teologów, historyków, lekarzy), którzy rozważali sprawę Marty: wszystkie jej pisma, wszystkie możliwe świadectwa, wszystkie archiwalne materiały. Ten ogrom pracy zakończył się sformułowaniem raportu określającego powagę i możliwość uznania jej przypadku za wyjątkowy. Wszystko zostało przekazane do Rzymu. Zatem etap, który musiał wykonać Kościół we Francji, został zamknięty w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego 27 maja 1996 r. w obecności członków Komisji. Po czym odwieziono do Rzymu 25 ważnych raportów.
     Obecnie rozpoczęła się więc rzymska część procedury, która zakończy się sformułowaniem doniesienia o heroiczności jej cnót. Ogniska Miłości wyznaczyły dla tego etapu członka Wspólnoty Emmanuel jako postulatora oraz Marię Teresę Gille, stojąca na czele wspólnoty Szkoły Dziewcząt w Chateauneuf jako wice-postulatorkę. Jeśli zostanie ogłoszona heroiczność jej cnót, to znaczy uzna się, że Służebnica Boża żyła w obecności i pod natchnieniem Ducha Świętego, wtedy rozpocznie się kolejny etap procedury. Dla ogłoszenia jej błogosławioną będzie potrzebny dowiedziony cud, dokonany za jej wstawiennictwem. Wtedy dopiero, jeśli Bóg zechce, Marta będzie ogłoszona błogosławioną. Procedura może wydawać się powolna, lecz sprawa beatyfikacji jest przedsięwzięciem bardzo poważnym, bardzo dokładnie badanym i Rzym nie czyni tu ustępstw. Należy się poddać temu prawu Kościoła i nie ma powodów sądzić, że dla Marty powinien zostać uczyniony wyjątek.
     Wszystkie świadectwa mogą oczywiście dopomóc w przyśpieszeniu procesu (informacje o łaskach, uzdrowieniach, a nawet cudach lub świadectwa o osobistych spotkaniach osób, które ją znały.) Istotnie bowiem ważne jest dowiedzenie, iż w ludzie Bożym utrzymuje się opinia świętości tej osoby.
Pisać można na adres: Foyer de Charité, B.P. 17 26330 Chateauneuf-de-Galaure z zaznaczeniem: „Cause de Marthe Robin". („Alouette" 12/96)
w: „Vox Domini" nr 4/98, str. 8


[powrót do wykazu BIOGRAFII] [powrót do strony głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [ostatnie zmiany] [pismo "Vox Domini"] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [ciekawe linki religijne w różnych językach] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"] [e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]