Zeszyt 70

23.12.93

Mistrzu, figowiec zacznie wkrótce formować swe figi, a winorośl zakwitnie.

Nie, Moja oblubienico. Drzewo figowe już uformowało swe figi, a winorośl już przekwitła. Córko, czy nie widzisz? Czy nie dostrzegłaś Mojego Znaku na Niebie? Posłuchaj i pisz:

Pokolenie, wysłałem do ciebie i nadal wysyłam Moich aniołów, aby zgromadzili Moje wybrane dusze z czterech stron świata, z jednego krańca Niebios do drugiego, aby były gotowe, bo wkrótce zstąpi z Niebios Oblubieniec i będzie z wami. Wasz dzisiejszy świat szybko się zużyje. Wysyłam wam Moich aniołów, aby zgromadzili Moich wybranych, Mój lud, aby odnowili Mój Kościół. Czy nie zauważyliście? Czy nie zrozumieliście? Czyż wciąż nie dostrzegacie Mojego Znaku? Dziś Mój Święty Duch porywa co drugą duszę, ogarnia ją Swym gorejącym Ogniem i wysyła, by była świadkiem Najwyższego. Mój Święty Duch podnosi jednego, a drugiego zostawia w prochu pomiędzy prochem. Jeden jest wzięty, jeden zostawiony. Mój Święty Duch jak wiatr wieje tam, gdzie Mu się podoba. Słyszycie Jego Głos, lecz nie umiecie powiedzieć, skąd przychodzi ani dokąd podąża. Mój Święty Duch pojawia się za waszych dni jak Oblubieniec, aby was zjednać, zdobyć i poślubić. Mój Święty Duch złożony jest w waszych sercach jak drogocenny kamień węgielny, aby stać się fundamentem waszej wiary, waszej nadziei, waszej miłości i gorliwości dla Mnie, waszego Boga. Za waszych dni Mój Święty Duch wieje na was z jednego krańca na drugi. Jego tchnienie jest jak rzeka płynąca we wszystkich kierunkach. Wszędzie, gdzie płynie ta rzeka, drzewa owocowe wypuszczają listki, które nigdy nie więdną i leczą. Ktokolwiek je spożyje, doznaje uzdrowienia.

Tak, Mój Święty Duch jest Źródłem dającym życie, wewnętrzną Mocą Mojego Królestwa, On wzbudza uczniów Mądrości. Mój Święty Duch buduje, odnawia i upiększa, Zwodziciel natomiast niszczy i uderza śmiertelnie wszystko, co jest święte. Jak to się dzieje, że nie potraficie dostrzec olśniewającego światła Mojego Świętego Ducha? Jak światło siedmiu dni w jednym, tak Mój Święty Duch lśni dziś na Niebiosach. Czyż nie wystarcza wam ten Znak Syna Człowieczego ukazujący się na Niebiosach? Mój Święty Duch gromadzi i ocala rozproszone stado jak pasterz gromadzący stado.

Pokolenie, ujawniam przed tobą rzeczy ukryte i nieznane, w stosownym czasie ujawniam przed tobą te rzeczy. Czy obrócisz się na prawo, czy na lewo, zobaczysz na Niebiosach olśniewający znak Mojego Świętego Ducha i twoje uszy usłyszą: «Ja Jestem!»

Ja Jestem jest z wami w sercach. Ja Jestem znajduje się tutaj, aby zbudować wasze nadzieje, waszą moc, waszą wiarę i waszą miłość.

Moje dziecko, «koum!» Wstań teraz ty, który od dawna jesteś umarły. Wstań, Moje dziecko, i zajmij miejsce. Oto laska pasterska. Pokieruję twą duszą, aby otrzymała wiedzę. Idź teraz na poszukiwanie reszty Moich zagubionych baranków. Nie słabnij w drodze, Moje dziecko. Gdyby zaś ci się to przytrafiło, Ja poniosę cię na Moich Ramionach.

Dzisiaj sam zgromadzę Moje owce. Ach! Pokolenie, jakże możesz Mnie prosić o więcej znaków, o więcej niż Znak Syna Człowieczego, który daję ci dzisiaj? Zaprawdę, który człowiek może nie widzieć Moich Zamiarów? Mówię Prawdę, jednakże wy nie wierzycie, że to Ja mówię. Jak się to dzieje, że nie możecie usłyszeć Mojego Głosu? Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, w jaki sposób zostały wyprostowane ścieżki tych, którzy żyli w prochu? Czy zapytaliście się, kto otwarł usta niemym i udzielił języka Mądrości nic nie wiedzącym? A kto pouczył ubogich w duchu, nędznych, jak ich nazywacie? Czy nie słyszeliście, że Mój Święty Duch jest naprawdę Dawcą Życia? Czy nie zrozumieliście, jak Mój Święty Duch unika pysznych sercem, a okazuje Swą bliskość pokornym?

Dziś Mój Święty Duch jest wam dany jako Wielki Znak na Niebiosach, odblask Mojego Powrotu. Dopóki wasze myśli pozostaną ziemskie, dopóty będziecie niezdolni pojąć rzeczy niebieskie. Czy nie czytaliście: «Pan się zjawi nad nimi. Jak błyskawice wzlecą Jego strzały»? Czy widzicie, jak Pan przychodzi w ogniu? Aby pożogą nasycić Swój gniew i groźby Swe płomieniami ognia. Dzieła Mojego Ojca muszą być wykonane. Słuchajcie i pojmijcie: powiedziałem, że przyjdę zgromadzić narody wszystkich języków.

Wielu z was pyta: «Kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia?» Uprzedziłem was, że kiedy ujrzycie ohydę spustoszenia, o której mówił prorok Daniel, rozpościerającą się w Miejscu Świętym, to znaczy, kiedy zobaczycie Nieprzyjaciela zajmującego miejsce tam, gdzie być go nie powinno, czyli w Mojej Świątyni, w Miejscu Mojego Zamieszkania, kiedy zobaczycie tego Buntownika wynoszącego się ponad wszystko, co ludzie nazywają «bogiem», sądzącego, że jest o wiele większy od wszystkiego, czemu oddaje się cześć, kiedy ujrzycie, że sam zasiada w Mojej Świątyni i sądzi, że jest Bogiem, wiedzcie, że chodzi o znak zapowiadający, dany przed Znakiem Syna Człowieczego, który już teraz pojawia się na Niebiosach, aby was ocalić. Podnieście głowy i szukajcie na Niebie Mojej Niebieskiej Manny.

Pozostańcie stojąc, trzymajcie podniesione głowy, bo wasze wyzwolenie jest w zasięgu ręki. Jak to się dzieje, że tylu spośród was nie umie dostrzec Mego Ducha Świętego? Ziemia i jej głębiny są wstrząśnięte Moją wizytą, zatem nie mówcie już, że nie ma sprawiedliwości i że Arka Przymierza jest daleko. Arka Przymierza znajduje się tuż ponad wami, na Niebiosach, abyście mogli być świadkami Mej Chwały. Jeśli będziecie spożywać Moją Mannę, ożyjecie, odrodzicie się na nowo. Nie szukajcie więc innych znaków.

Czy nie słyszeliście, że to Duch daje życie? Jeśli niektórzy spośród was nie wierzą, to dzieje się tak dlatego, że nie spożywaliście tej Manny. Tak, to Mój Święty Duch mógł wam dać jasne zrozumienie Moich Tajemnic. Ten niebieski pokarm jest pożywieniem ubogich i nie można go kupić za pieniądze. Uświęcajcie się i oczyszczajcie, aby wejść do Ogrodu, którym jest Moje Królestwo. Daję wam dziś na Niebie znak Mojego Świętego Ducha. On napełnia cały świat i czyni wszystkie rzeczy nowe, rozciągając Swą Siłę z jednego krańca ziemi na drugi. Wielu z was jednak wyzywa Moje Miłosierdzie i ośmiela się mówić: «Gdzie są znaki Boga? Nie ma żadnego znaku Syna Człowieczego ukazującego się na Niebie, aby nam udowodnić, że Jego Majestat jest u naszych drzwi». I zastawiacie zasadzki na namaszczonych Moim Duchem, bo drażnią was i przeciwstawiają się waszemu sposobowi myślenia! Tak, sam ich widok jest przykry dla waszego ducha. Ach! I korzeń waszego poznania się rozpada... Mówię wam: namaszczeni Moim Świętym Duchem mogą wam się wydawać słabi, lecz są mocno zakorzenieni we Mnie: wprawdzie zaledwie rozkwitli, lecz są wszczepieni we Mnie. Poruszam nimi jak zwierciadłem bez skazy, aby wszędzie zabłysły Moje Słowa, a gdziekolwiek oni będą, tam i Ja Jestem. Będą nadal sprawiać, że Moje Słowa zabłysną dla was wszystkich, aby was doprowadzić do Mojego Królestwa. Będą nadal ukazywać Moją Moc, nawet jeśli potraktujecie ich surowo. Pokornie zniosą obrazę i zniewagę, aby was ocalić. Nie otworzą ust, aby się wam sprzeciwić na oczach wszystkich narodów, lecz będą jak aniołowie, których stopy niosą dobrą nowinę. Ogłaszając Zbawienie, zapowiadając Pokój i Miłość, sprawią, że Moje Słowo ciągle będzie błyszczeć jak zwierciadło bez skazy. I chociaż będą pogardzani i odrzucani przez wielu, zniosą z godnością cierpienia.

Podnieście wasz wzrok i rozpoznajcie Mój Znak. Przychodzę odbudować Mój Dom. Przychodzę cię odnowić, pokolenie. Wszystkim wam objawiam Moje Święte Oblicze, aby was zbawić. Przyjdź ty, który jeszcze się wahasz. Powiadam ci: od początku nigdy nie mówiłem do ciebie niezrozumiale i tak działo się przez cały czas.

Ja zawsze byłem obecny.

A ty, córko, pozostań bez plamy, by Moje Światło mogło osiągnąć krańce ziemi. Głoś dokładnie wszystko, co Mój Duch ci daje. Dodam ci odwagi, córko należąca do Mnie. Twój Oblubieniec jest z tobą.

28.12.93

«My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu» (2 Kor 3,18).

Pokój niech będzie z tobą. Szczęśliwy człowiek, który kocha to prorockie Orędzie. Wy jesteście trzodą Mojego upodobania... Vassulo, czy twój duch gotowy jest pisać?

– Podtrzymaj mojego ducha w Twoim Duchu. Obym uczyniła wszystko, co w mojej mocy, aby Ci się podobać!

Przybędę do twojego obozu. Przyjdę znaleźć Moje potomstwo. Przybędę do Mojego ludu, który nie zamienił Mojej Chwały na to, co nie ma żadnej mocy. Przyjdę do świętych, którzy okazali stałość i zachowali wiarę. Czuwaj, aby nikt cię nie zwiódł, wielu bowiem odmawia dania wiary temu, że bóle rodzenia już się zaczęły i że bliski jest ich koniec. Obecnie te bóle rodzenia jeszcze wzrosną, gdyż Moje Królestwo na ziemi jest w zasięgu ręki. Mówię wam to uroczyście: po ucisku i utrapieniu tych dni, żaden człowiek nie pozostałby przy życiu, gdyby Moje wspaniałomyślne dusze nie wynagradzały za niegodziwych. Tak, bardzo niewielu spośród was zrozumiało, w jakim stopniu ich wstawiennictwo was ocali.

A teraz wy, którzy przychodzicie z Mojego Własnego Domu i którzy mówicie: «Prorocy ci prorokują kłamstwa w Imieniu Boga. To nie Bóg ich przysłał: ich przepowiednie wymierzone są w tych, których On najbardziej kocha!» Do was mówię: Prorocy, których Ja nie przysyłałem, a którzy prorokują w Moim Imieniu, ogłaszają wam jedynie nadejście dobrych rzeczy. Moi prorocy, należący do Mnie, przysyłani są, aby pośród zamętu ogłaszać: «Nawracajcie się! Gniew Boży bowiem zapali ogień, który was pochłonie!» Lecz wy nie słuchacie, bo uważacie Moje wezwania za groźbę. Kiedy oni ogłaszają z boleścią: «Nawracajcie się! Niszczyciel bowiem zadomowił się już w każdym mieście i nikt z was nie umknie! Dolina stała się obecnie wielkim grobowcem. Nawracajcie się! W przeciwnym razie również wy w niej umrzecie!» Wy nie słuchacie.

A ty, który nie wierzysz, czyż nie czytałeś: «Kto napomnienie lubi, kocha mądrość, kto nagan nie znosi, jest głupi» (Prz 12,1).

Zwróćcie uwagę na to przysłowie. Mówię wam je, bo to dlatego, iż wasz umysł rozwinął się straciliście rozum; pewność siebie i przekonanie o własnych cnotach zaślepiły was i wasze stopy oddaliły was od Moich proroków, tak że ich nie słuchacie. Dlaczego tacy jesteście skorzy przyłączyć się do swych przodków, do tych, którzy głosili: «Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie bylibyśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków» (Mt 23,30).

Oto powód, dla którego wysyłam wam proroków i elitę z Mojego Dworu: żeby was ocalić. Mówię wam: część Moich pasterzy buntuje się przeciwko Mnie i uczynili z tego pokolenia pustynię i odstępcę.

Wy nadal uznajecie Mój Niebieski Znak za groźbę. Kiedy napełniam Niebiosa Manną, aby tak jak krople porannej rosy osiadające na ziemi spadła na was i napełniła wasze usta Doskonałością, wzdrygacie się, a wasze serca osądzają pośpiesznie. Kiedy widzicie Mnie, jak ponad wami rozbijam Mój obóz w kolejnych duszach, drżycie i zabieracie się do niszczenia Moich obozów, Mojej własności... Widząc Arkę Przymierza jako znak rozbłyskujący na Niebiosach ten promienny Skarb ukazany waszym oczom, ten Cud, w którym zawiera się Moja Chwała niszczycie i plądrujecie tych wszystkich, którzy przyjęli Moją Chwałę...

Niech będzie błogosławiony ten, kto kosztuje Mojej Niebieskiej Manny, będącej Pokarmem waszego zbawienia: zostanie przyjęty do Mego Królestwa, aby dzielić Moją Chwałę... Ja jeden jestem Mądrością. To Ja, Bóg, przemawiam do was. A dziś bardziej niż kiedykolwiek naznaczam was wszystkich pieczęcią Mojego Świętego Ducha. Otwórzcie wasze serca, aby przyjąć duchowe błogosławieństwa, które bez przerwy zlewam na was z Nieba. Jako reszta świętych rozpoznajcie Mój Tron, rozpoznajcie ten wielki i cudowny Znak Syna Człowieczego i przyłączcie się do hymnu świętych, śpiewając:

«Dzieła Twoje są wielkie i godne podziwu,

Panie, Boże wszechwładny!

Sprawiedliwe i wierne są Twoje drogi, o Królu narodów!»

Królu od początku, któż jest jak Ty? Tylko Ty jesteś Święty.

A teraz pierwsi staną się ostatnimi, a ostatni pierwszymi.

Objawiłeś się tym, którzy Cię nie szukali.

Ukazałeś Twój Tron tym, którzy nigdy nie czcili Twojego Imienia.

To właśnie oni przychodzą teraz Cię czcić i oddawać Ci chwałę.

Z Ust Twojego Ducha nauczyli się wypowiadać Ci uwielbienia.

To oni pozostaną Ci wierni.

Ty zaś, który jesteś Barankiem i siedzisz na Tronie,

będziesz ich Pasterzem i zaprowadzisz ich do źródeł wody żywej.

Oni zostali ocaleni, aby być pierwocinami

dla Ciebie naszego Boga i dla Ciebie Baranka.

Mój Święty Duch zgromadzi osłabionych i przyprowadzi razem tych, którzy się zagubili. Zostaną wszczepieni we Mnie, aby na nowo oddawać cześć Mojemu Świętemu Imieniu i odnowić Moje Królestwo na ziemi.

Vassulo, Moja łaska jest nad tobą, czego zatem się lękasz? Ja jestem z tobą... Odnów Mój Dom... Mówię ci, wkrótce będziesz ze Mną. Na razie dawaj poznać Imię Mojego Ojca i Moje Imię, aby Moje dzieci zrozumiały, do Kogo należą i od Kogo pochodzą. Pozwól Mi posługiwać się tobą dla Mojego Planu. Mała, Ja, Jezus, błogosławię cię. ic

Joinville (Brazylia), 1.02.94

Kocham cię i nie możesz posiadać większego daru niż Moja Miłość! Mój kwiecie, powiedz B... i wszystkim, którzy współpracują przy rozpowszechnianiu Prawdziwego Życia w Bogu, że za każdym razem, gdy jakaś dusza jest doprowadzana do Mnie poprzez Moje Orędzia, okrzyki radości rozbrzmiewają w całym Niebie. Strzeż się tych, którzy mają usta, lecz nic nie mówią, mają oczy, lecz nic nie widzą. Przypomnij im na nowo, że to Ja przyprowadziłem cię do nich, aby osobiście przekazać Moją Miłość każdemu z nich i aby im przypomnieć, że to Ja, Jezus, doprowadzam do Życia. Błogosławię każdego z nich, pozostawiając na ich czołach tchnienie Mojej Miłości jak Moją Pieczęć.

Zipaquira (Kolumbia), 4.02.94

– Mój Panie?

Ja Jestem. Wesprzyj się na Mnie. Pozostań blisko Mojego Serca. Moje Serce jest źródłem twego życia. Moja Vassulo, pozwól Mi wypocząć w twoim sercu. Radością było pouczanie cię, a wychowywanie cię zawsze jest dla Mnie przyjemnością. Jesteśmy zjednoczeni na wieczność. Kwiecie, pociesz Mnie, kochaj Mnie i pieść Mnie twoim sercem. Ewangelizuj z miłością dla Miłości. Pomogę ci, zatem uchwyć się Mnie. ic

Meksyk, 7.02.94

Jezus nie szczędzi mi słów umocnienia na tę długą i trudną misję.

Moja córko, niech nie opuszcza cię odwaga. Ja jestem Tym, który udziela ci odwagi. Niech w twoim głosie będzie słyszana moc, bo sama Moc cię wysłała. Bądź Moim Echem. Wszystko stanie się zgodnie z Moją Wolą. Jednakże nie zapominaj o tym, by umrzeć dla samej siebie.* Ja, Bóg, jestem z tobą, aby na nowo otoczyć chwałą Moje Imię. Błogosławię cię z głębi Mojego Serca. Ja, Bóg, kocham cię.

4.03.94

– Boże Wszechmogący, Ty, który uczyniłeś ze mnie cel dla Twoich strzał, stworzenie, któremu plują w twarz, jak Twój Majestat może nadal do mnie mówić?

Ręce, które cię ukształtowały, nigdy cię nie opuszczą ani cię nie odrzucą... Moja miłość do ciebie wzrasta za każdym razem, kiedy cię opluwają. Nie lękaj się, nie doznasz wstydu na Moich Dziedzińcach. Nie, nie otwieraj ust, aby odpowiedzieć, gdy ktoś traktuje cię ostro. Lecz biada tym, którzy nazywają dobro złem, a zło dobrem.

– Ojcze?

Ja Jestem.

Włącz mnie tak jak chcesz w pracę dla Ciebie i szepcz mi do ucha Swoje Orędzia.

Pozwól Mi więc posługiwać się tobą i wezwać całe narody. Rozdaj wszystko, co Ja ci dałem. Przekazuj wszystko, co otrzymujesz. To jest Moje Polecenie dla ciebie. Nawet ci, którzy nie znają Mojego Świętego Imienia, pośpieszą się, by przybyć do Moich Zgromadzeń, a Ja ich uzdrowię z niewierności. Serce twego Króla nie zawiedzie ich. Ja, Jahwe, jestem waszym Uzdrowicielem. Będę nadal ukazywał Moją słodycz wobec wszystkich Moich dzieci i poprowadzę je do Mnie. Pośpiesz się, Moje dziecko, aby ukazać im wszystkim Mój Wizerunek, od najmniejszych do największych, a zostaną ocaleni. Pójdź, zejdziemy znowu do doliny, w której leżą porozrzucane wszelkie wysuszone kości...

– «...Szukasz u mnie przestępstwa i grzechu mego dochodzisz? Choć wiesz, żem przecież nie zgrzeszył, nikt mnie z Twej ręki nie wyrwie...» (Hi 10,6-7).

Popatrz, Moje dziecko. Dlaczego jesteś zaskoczona? Powiedziałem, że niczego cię nie pozbawię. Czyż ci nie powiedziałem, że wszystko, co Ja przeżyłem na ziemi, ty przeżyjesz stosownie do zdolności swej duszy? Czy widzisz, jakiego udzielam ci zaszczytu? Popatrz, posłuchaj! Skoro jeden z tych, którzy siedzieli blisko Mnie przy stole, zdradził Mnie, waszego Mistrza, czyż więc nie zastawią sideł także na ciebie, uczennico? Tak, nawet ci, którzy jedzą z tobą chleb. Rozraduj się! Twój Nauczyciel jest z tobą i prosi cię o modlitwę za te dusze, one bowiem są Mi tak samo drogie jak ty. Pójdź, bądź Moim odbiciem. Dodam ci odwagi, córko. Kocham cię i błogosławię.

10.03.94

Spraw Mi radość zapisując dla Mnie te słowa:

«Przyjdź, Jezu, przyjdź, Ty, który jesteś Żyjący!

O, Emmanuelu, przebacz mi, obejmij moją słabość Twoją Mocą;

ogarnij moje wysuszenie Twoim Zdrojem;

weź moją duszę w Swoje Ręce.

Wieczne Źródło Miłości, pochłoń każde włókno mojego serca,

aby Cię kochało, uwielbiało

i aby ogłosiło wzniosłość Twojego Imienia.

Spraw, by mój duch pragnął mego Stworzyciela,

aby ten proch, z którego ukształtowałeś Swoje dziecko,

stał się gorejącym płomieniem miłości,

ponieważ Ty posiadasz władzę nad życiem i śmiercią.

Twoje Spojrzenie ma moc stopić żelazo,

Twoja Zazdrosna Miłość może sprawić, że moje życie

zostanie uznane za szaleństwo przez mądrych.

Nakieruj zatem znowu Twoją strzałę

i przeszyj Swój ulubiony cel.»

Tak! Nie jestem bezlitosny, lecz bardzo czuły i współczujący. Rzeczywiście naprężę Mój łuk i skieruję Moją strzałę na Mój ulubiony cel, w przeciwnym razie, jaki byłby dowód, że to właśnie Ja przeszedłem? Weź Moją Potężną Dłoń, a pomogę ci Mnie uwielbić, lecz aby móc to uczynić, potrzebuję na nowo twojej zgody... Potrzebuję twojego zdania się na Mnie, twej woli, twego serca i twego pełnego «tak». Kiedy już będę miał twoją zgodę, wtedy Moja Wola wypełni się w tobie... i otoczysz Mnie chwałą. Pokój z tobą, Moje dziecko. Kocham cię, Moja Vassulo. Ty również kochaj Mnie tak, jak Ja ciebie kocham, abym pewnego dnia mógł powiedzieć: «W twoim pokoleniu nikt nie kochał Mnie tak, jak ty Mnie kochałaś...» Pójdź, Ja jestem twoim Nauczycielem i ode Mnie nauczysz się Moich zasad. ic

21.03.94

– Mój Panie?

Ja Jestem. Stoję przed tobą! Mądrość pouczy ciebie oraz tych wszystkich, którzy będą czytać. Vassulo! Walczysz i usiłujesz zrozumieć to, co wymyka się zrozumieniu. Jesteś bardziej krucha, niż myślałem!

– Mój Panie, Królu, czy to źle?

Wzrusza Mnie twoja zadziwiająca słabość... Jednak podobasz Mi się... Żyjący wiedzą przynajmniej, że umrą, podczas gdy umarli nie wiedzą nic, zupełnie nic... I to tylko za tych umarłych trzeba wylewać łzy, bo porzucili Światłość, by wejść w nieskończoną ciemność...

Vassulo, obserwowałem cię w tych dniach... Wymknęłaś Mi się... Obserwowałem cię, stworzenie.

– Sądzę, że byłoby zarozumialstwem z mojej strony zapytać Cię, czy uchybiłam w czymś wobec Ciebie...

Udzieliłem ci daru dostrzegania i jestem szczęśliwy, że się nim posługujesz. To jest powód okazywania ci Mojej cierpliwości... Pójdź, Moje dziecko, powiedz Mojemu ludowi, że puste rozmowy i próżne gadulstwo w ich modlitwach są dla Mnie daremne, jeśli się nie myśli o tym, co się mówi... Wolałbym, żeby rzeczywiście zwrócili się do Mnie i powiedzieli Mi raczej kilka słów z miłością, z serca, zamiast bełkotać w nieskończoność na wiatr! Nie chcę próżnej czci wargami! Ileż razy jeszcze muszę im o tym mówić? Jak długo jeszcze muszę znosić to pokolenie? Dlaczego nieustannie wystawiają Mojego Ducha na próbę?

Uczennico, powiedz coś! Módl się! Wzywaj Mnie! Wstawiaj się!

– Umiłowany Ojcze, czyż to nie Ty zstąpiłeś ze Swojego Tronu, aby przyjść do mnie i poruszyć moją miłość w tej dolinie łez? I czyż to nie Ty, mój Królu, nawiedzasz mnie aż do dziś?

Tak, to Ja.

– I co uczyniłeś z tym źdźbłem wysuszonej słomy?

Przekształciłem to źdźbło wysuszonej słomy w drzewo pełne owoców, nad którym czuwam i strzegę go w Moim ogrodzie radości!

– Czyż to nie Twoja Miłość zwyciężyła Twą Sprawiedliwość, Sprawiedliwość tak słusznie zachowaną dla mojej nędznej duszy?

Owiałem cię tylko kadzidłem i otoczyłem zapachem mirry, powodując, że stopił się lód, którym byłaś pokryta. A ponieważ jestem znany z tego, że Moja Obecność przeraża wszystkich rywali wynoszących się na miejscu należącym do Mnie, w Mojej Własności, wszedłem do Mojej komnaty. Potem odsłoniłem twoją twarz, abyś ujrzała Moją Chwałę, i okryłem cię błogosławieństwami.

– Czyż to nie Jahwe, nasz Ojciec, nasz Pan i Bóg, nasz Stworzyciel, wykupił moje życie od węża? Czyż Twój Majestat nie zstąpił sam z Niebieskiego Królestwa i Niebieskiego Przepychu, aby odświeżyć moją pamięć, przypominając mi, że nic nieczystego nie może znaleźć się na drodze do Nieba?

To właśnie uczyniłem.

– A Ty, Umiłowany Duchu Święty, który przewyższasz blaskiem wszystkie konstelacje razem wzięte, czyż mnie nie nawiedziłeś, kiedy kroczyłam żałośnie, po omacku w ciemnościach? Czyż nie wlałeś Swej Światłości w moje biedne oczy, abym widziała?

To właśnie uczyniłem i poprzysiągłem, że sprawię, iż popłyną z ciebie rzeki. Poprzysiągłem, że uczynię z twoich ust miecz dla Mojego Słowa, zagrożenie, niebezpieczeństwo dla Naszych wrogów. Poprzysiągłem, że stanę się twoim Przyjacielem, jak uczyniłem to dla proroków, i że odnowię cię całkowicie. Obdarzyłem cię Mądrością i wprowadziłem cię w tajemnice Mojej Najwyższej Wiedzy.

– Zatem przez wzgląd na Twe Święte Imię przybądź szybko do nas wszystkich i ocal nas. Niech wszystkie narody znajdą radość w Tobie i ujrzą to, czego ich oczy nigdy nie widziały, a ich uszy usłyszą to, czego nigdy nie słyszały. Znany jesteś ze Swego Nieskończonego Miłosierdzia i z Czułego Serca.

Ojcze?

Ja Jestem. Ofiaruj Mi więc przyrzeczenie twojej wierności wobec Mnie, wobec Mojego Syna i wobec Mojego Świętego Ducha. Jeśli to uczynisz, sprawię, że wejdziesz na Dziedzińce Mojego Domu.

Powiedz Mi: co dałabyś, aby zdobyć dla Mnie dusze? Co zrobiłabyś, aby ocalić dusze? Co dałabyś, aby zjednoczyć Ciało Mego Syna? Każde słowo, które teraz wypowiesz, zostanie usłyszane, oszacowane i Ja wypełnię je następnie. Pozostań niezłomna i odpowiedz Mi.

– Panie, aby zdobyć dla Ciebie dusze, opuściłabym dom, braci, siostry, ojca, matkę, dzieci i ojczyznę. Z miłości do Twego Świętego Imienia uczyniłabym to wszystko i zdobyłabym dusze dla Ciebie.

Ocalić dusze, mój Najświętszy? Czyż Ty sam nie zachęciłeś mnie do niesienia brzemienia chwały wiecznej z radością i gorliwością, z godnością i bez skargi?

Czyż Twój własny Syn nie nauczył mnie – dla zbawienia moich braci i sióstr – nadstawiać mój lewy policzek, kiedy już biją mnie w prawy? Panie Wszechświata, czyż nie nauczyłeś mnie znosić z radością oszczerstwa i zniewagi dla zbawienia każdej duszy, którą kochasz?

A Ty sam, Ojcze, czyż nie nauczyłeś mnie nie bronić mojej sprawy i nie otwierać ust, kiedy mnie prześladują i depczą mi twarz?

Mój Panie, mój Boże i mój Ojcze, na nowo składam Ci dobrowolnie w ofierze moje przyrzeczenia wierności Tobie, Twemu Umiłowanemu Synowi i Twemu Świętemu Duchowi. Z całego serca ofiarowuję Wam moje przyrzeczenia.

W razie potrzeby wyrzeknę się moich godzin wypoczynku i snu, aby móc poprzez Ciebie ofiarować moim braciom i siostrom Odpoczynek w Twoich Niebieskich Dziedzińcach. W razie potrzeby ofiaruję im wszystko, co otrzymałam od Ciebie, i – aby również ich ocalić – ukażę im Twoją Miłość.

A jeśli chodzi o Ciało Twojego Syna? Będę nadal, aż do ostatniej kropli, dzielić z Jezusem – Twoim Umiłowanym Synem – ten Kielich Podziału: Kielich Podziału, który jest Mu podawany przez to, co czynią ludzie. Och! Czegóż bym nie uczyniła dla Jedności! I aby odnowić Twój Dom, będę cierpliwie kroczyć po Śladach zroszonych Krwią Kroków Twego Syna i w odbiciu pozostawionym w pyle przez Jego Krzyż umieszczę krzyż dany mi przez Niego samego.

Tak! Córko, niech pożera cię gorliwość o Mój Dom. Czyń bez skargi wszystko, co ma zostać dokonane, a zobaczysz, że nie biegłaś na próżno w tych zawodach. Nie trudzisz się nadaremnie. Ja jestem z tobą i będę zawsze. Ja, Jahwe, dam ci dość siły, byś Mnie uczciła i wypełniła swą misję dzięki łasce.

28.03.94

Pokój niech będzie z tobą. Obiecuję sprawić, iż postąpisz duchowo, a czyniąc to spowoduję również, że dzięki tobie wiele dusz postąpi naprzód. Pozostań Moją żywą tabliczką, aby wiele osób w twej społeczności społeczności przepełnionej złymi ludźmi mogło odczytać tajemnice Mego Serca. Znany jestem ze wskazywania drogi grzesznikom.

Ja sam wybrałem tych, którzy mieli zapisać swoje imiona w Mojej Księdze Miłości. I powiadam ci, wynagrodzę ich później... Wiedz, że im mniejsi są, tym większy jest ten zapis.

Vassulo, błogosławię cię. Pozwól Mi powiedzieć ci jeszcze jedną rzecz. Wszystkie te pisma, jak je nazywasz, zostały pobłogosławione i są Moim pięknym dziełem. Mam Mój Plan, Moja umiłowana. ic

7.04.94

Chociaż nie pojęłam tajemnicy Twojego wyboru mnie do Twego Planu – i aż do dziś pozostaje to dla mnie tajemnicą – wiem, że wszystko, co było i co nadeszło i co nadal się dzieje, pochodzi z Twej Potężnej Ręki! Wszechmogący, zszedłeś ze Świętego Nieba, aby odnieść Swą własną Prawicą wspaniałe zwycięstwa. Ach! Panie...

Ja Jestem. Jestem tuż przy tobie. Nie lękaj się. Moje dziecko, pozwól Mi kontynuować Moje Orędzie i wypełnić w tobie Moje Zamiary. Czy jesteś szczęśliwa będąc ze Mną w ten sposób?

– Bardzo szczęśliwa!

Umiłowana! Umiłowana Mej Duszy, miej Mój Pokój. Cierpienia, jakich doznajesz na swoich plecach, zostały ci dane dla wynagrodzenia za brak dobra, którego nie otrzymuję od tego pokolenia. Potrzebuję dusz-ofiar dla wynagradzania, a ty, Moje dziecko, tak wspaniałomyślnie udzieliłaś swej zgody...

– Należę do Ciebie. To dlatego udzieliłam Ci mojej zgody, z miłości.

Jesteś w Moich Rękach i dlatego niczego nie powinnaś się bać. Posłużę się tobą swobodnie dla Moich własnych Planów i otworzę ci drogę. Ja i ty razem, połączeni więzami miłości pójdziemy naprzód zdobyć bezbożny naród. Łaska zstąpi na twoje spotkanie w Rumunii. Mała, droga Mi, pamiętaj zawsze o jednej rzeczy: Ja, Jezus, jestem z tobą. Kocham ciebie, która należysz do Mnie, Moja reszto. Miłość jest stale przy tobie. Błogosławię cię. Pójdź.

12.04.94

Vassulo, napisz:

Daję ci Mój Pokój. Posłuchaj Mojego Głosu: Czy pragniesz służyć twemu Mistrzowi?

– Tak, Panie, pragnę tego.

Czy jesteś gotowa okazać Mi wspaniałomyślność?

– Tak, mój Panie.

Moja przyjaciółko, tak, jesteś Moją przyjaciółką i dlatego karmię cię chlebem zrozumienia i poję wodą Mojego Ducha. Pozwolę ci poznać Moje zamiary i niewidzialne stanie się widzialne.

Napisz i powiedz narodom:

Stworzenia, nie bądźcie pogrążone stale w tym samym śnie. Zamierzam ukazać świętość Mojego wielkiego Imienia na całej ziemi. Tak, nawet poganom ukażę świętość Mojego Imienia.

Stworzenia! Nie odżywiają was i nie utrzymują na nogach różne plony, lecz Moje Słowo, które chroni wszystkich pokładających ufność we Mnie. To dlatego proszę was wszystkich, którzy Mnie kochacie, abyście się zbliżyli do Mnie i abyście odziedziczyli Królestwo przygotowane wam od założenia świata!

Nie mówcie: «Nasz Pan się nie śpieszy» aby potem zacząć grzeszyć. Cóż was utwierdza w przeświadczeniu, że możecie pozostać niezauważeni w waszym grzechu? Nawet jeśli Mój Powrót zbliża się powoli, czekajcie, bo niechybnie nastąpi. Pan przyjdzie pewnego dnia, kiedy nie będziecie się Go spodziewać. Dziś ze względu na Moje Święte Imię ukazuję na Niebie Znak Syna Człowieczego, żeby każdy z was widział. Czy ten Niebieski Sztandar wam nie wystarcza? Mój Święty Duch przewyższa blaskiem wszystkie gwiazdozbiory razem wzięte i kieruje wasze umysły ku rzeczom niebieskim, napełniając wam ducha czystym światłem, abyście dostrzegli tajemnice Mojej Wiedzy.

Mój Święty Duch został do ciebie wysłany, aby cię umocnić, Moje dziecko, i aby wyprostować ścieżki Mojego ludu. Wylewam na was Mego Ducha w obfitości, aby na nowo przypomnieć wam wszystkim, że w Mojej Obecności nie zachwycam się ani wielkimi, ani potężnymi, lecz łagodnymi i pokornymi.

Pokolenie, głęboko poruszył Mnie twój głód. Ciągle głęboko wzruszam się z powodu każdego z was... «Przyprowadź mnie» wołają ku Mnie niektórzy z was «Przyprowadź mnie i podnieś». Zaledwie jednak przyprowadziłem was do Mnie, podniosłem i napełniłem dobrymi rzeczami, a już zawierucha na nowo porwała was daleko od Moich Oczu, jeszcze bowiem nie byliście zakorzenieni we Mnie... Czy chcecie zakorzenić się we Mnie? Kochajcie więc swoich nieprzyjaciół, błogosławcie waszym prześladowcom i módlcie się za nich. Jeśli nikt ze słuchających obecnie słów Królestwa Niebieskiego tego nie pojął, jakże będzie mógł iść za Mną po Śladach Moich Kroków? Jak będziecie mogli zakorzenić się we Mnie?

Zwróćcie się ku Mnie, chwyćcie Moją Dłoń i pozwólcie Mojemu Duchowi tchnąć na was, aby was ożywić. To Tchnienie jest czystym przejawem Mojej Chwały. W miejsce skały dam wam serce. Biernych wskrzeszę i tchnę w was żywego ducha. Sprawię, że okażecie sobie wzajemnie słodycz i czułość zamiast z taką złośliwością marnować swe siły... Strzeżcie się, w przeciwnym razie wasze serca staną się zatwardziałe z powodu apatii i złośliwości. Czy chcecie iść za Mną? Bądźcie więc Moim echem rozlegającym się w Niebiosach i na ziemi. Nie krzywdźcie się wzajemnie, kochajcie jedni drugich. To jest właśnie wolność. I otrzymacie Mojego Ducha. Nie bądźcie obrazem ciemności. Czekajcie na otrzymanie pokoju.

Ach, pokolenie... Nadchodzi godzina, w której Nieprzyjaciel wszystkich was przesieje. Właściwie już jest ta godzina. Nieprzyjaciel wznosi szaniec za szańcem wokół Moich Tradycji i wokół was wszystkich! Kiedy was okrąży i otoczy ze wszystkich stron, doświadczy was w palenisku utrapienia. Nie okłamujcie samych siebie sądząc, że jeszcze macie czas. Popatrzcie wokół siebie. Kiedy tylko dzięki Mojej Łasce zły człowiek odrzuca swą złość i czyni to co słuszne w Moich Oczach, wtedy Nieprzyjaciel rzuca się na niego, używając wszelkich sposobów, aby go zniechęcić i wprowadzić z powrotem do Doliny Śmierci... Nieprzyjaciel chwyta go ponownie i żłobi dla niego głęboki grób... Właśnie dlatego ze łzami w Oczach stale wołam do was jak kiedyś, gdy płakałem nad Jerozolimą: «Gdybyście teraz wy zrozumieli to Orędzie Pokoju! Lecz niestety, jest ono ukryte przed waszymi oczyma! A wszystko to dlatego, że nie rozpoznaliście ani Czasów, ani szansy dla was, kiedy boso i odziany w płócienny wór przyszedłem, aby wam je ofiarować w waszej komnacie.» Tyś, nie zrozumiało Mojej Woli, pokolenie. Dziś bardzo niewielu zrozumiało Moją Wolę...

Pokolenie, wciąż pełne jesteś niechęci. Pozostań w Mojej Światłości, a będziesz trwać w Mojej Miłości. Czy widzisz? Czy widzisz, jak Duch Prawdy sprawia, że Jego światłość błyszczy na Niebie? Jednak tak wielu z was nie zrozumiało, co oznacza ten tekst w Piśmie: «Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym». Czyż nie powiedziałem, że cokolwiek upadnie na ten kamień rozbije się na kawałki, a ten, na kogo on spadnie, zostanie zmiażdżony? Nie traćcie uważając sami siebie za prawych stanu łaski, w którym byliście niegdyś. Żaden człowiek nie jest dobry; dobry jest tylko Bóg... Nie osądzajcie grzesznika mówiąc: «On nic nie wie o drodze pokoju ani o drodze prawości.» Pozostawcie to Mnie. Ja jestem jedynym Sędzią. Proście Mnie, abym czuwał nad wami, a uczynię to. Wasze prośby zostaną zaniesione do Niebios. Proście, a Ja was ocalę... Miłosierdzie jest u waszych drzwi. Nigdy nie wątpcie w Moją Miłość. Wszystkich was błogosławię, zostawiając Tchnienie Miłości na waszych czołach.



Przekład i wyłączne prawa do tekstu: Wydawnictwo "Vox Domini", Katowice


[powrót do wykazu Orędzi] [powrót do strony głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [ostatnie zmiany] [pismo "Vox Domini"] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [ciekawe linki religijne w różnych językach] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"] [e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]