Świadectwo czytelniczki mieszkającej w Australii, z 16 sierpnia 1999 roku
Wyrzucić wszystkie te pisma?
W zeszłym roku brałam udział w dniu skupienia. Odbywał się w parafii, w której zwykle uczestniczyłam we Mszy św. Obok był klasztor OO. Franciszkanów. Ogłoszono nam – jako coś nadzwyczajnego – że jeden z franciszkanów wystąpi z wykładem-niespodzianką w czasie tego dnia.
I
tak, kazanie było o Kościele, Sakramentach, jak i o naszej wierze w
ogóle. Następnie przemowa skierowała się na proroków i na to, jak musimy uważać,
co czytamy i jaką drogę obieramy. Wtedy przyszła mi do głowy myśl, że na pewno
zostanie wspomniana Vassula i jej pisma. Przygotowałam się na usłyszenie czegoś
negatywnego na jej temat, choć nie chciałam, żeby jej pisma zostały
skrytykowane. Rzeczywiście przemawiający ojciec miał na swojej liście Vassulę.
Stwierdził, że jej orędzia zostały odrzucone przez Stolicę Świętą i że nie
powinniśmy ich czytać.
Nie potrafię opisać, jak się wtedy czułam. To było dla mnie jak cios w żołądek lub jakbym chciała coś powiedzieć, a nie była do tego zdolna. Podniosłam rękę do góry, aby się odezwać, ale czas minął i jego kazanie się skończyło. Następnie zapowiedział, że będzie teraz słuchał spowiedzi.
Czułam niepokój. Zdecydowałam się iść do niego do spowiedzi. Powiedziałam mu, że orędzia „Prawdziwego Życia w Bogu” odegrały znaczącą rolę w moim nawróceniu, więc cóż złego mogłoby w nich być, skoro były tak owocne w moim życiu? Odpowiedział mi, że Bóg potrafi wyprowadzić dobro nawet ze zła, a dlatego, że byłam daleko od kościoła, przeoczyłam – rzekome – błędy doktrynalne. Teraz, kiedy wróciłam do Kościoła wszystko, czego potrzebuję, dostaję – jego zdaniem – poprzez Sakramenty. Wyraźnie powiedział mi też, abym wyrzuciła wszystkie te pisma, nie reklamowała ich ani nie rozdawała i żebym modliła się za Vassulę. Później dał mi rozgrzeszenie.
Do wieczora czułam niepokój. Zastanawiałam się, co powinnam zrobić. Czułam się zobowiązana do posłuszeństwa temu kapłanowi. Nie radziłam się nikogo. Modliłam się o pomoc do Boga i Jego Błogosławionej Matki.
Na modlitwie powiedziałam Im, że w moim sercu jestem przekonana, że te orędzia pochodzą prawdziwie od Boga, nie ważne, co mówią inni. Modliłam się również słowami:
„Panie, wiem, że cenisz posłuszeństwo,
bardzo staram się rozeznać,
jaka jest Twoja wola w tej sprawie.”
Zaczęłam płakać. Potem pomyślałam o Abrahamie i jego bezgranicznym zaufaniu do Boga – takim, że był gotów złożyć w ofierze swego jedynego syna Izaaka, na polecenie Boga. Powiedziałam więc ze łzami:
„Boże, zrozum, proszę, zamierzam to
zrobić ze względu na posłuszeństwo,
a nie dlatego, że wątpię w prawdziwość
Twoich orędzi.”
Po tych słowach odczułam pokój w sercu i to, że Bóg i nasza Błogosławiona Matka rozumieją motywy mojego postępowania. Wycięłam wizerunek Jezusa z okładek wszystkich dziesięciu tomów, zapakowałam książki, włożyłam je do pojemnika. Wizerunki Jezusa zatrzymałam. Nie dałam książek na makulaturę, bo ktoś mógł je zabrać i przeczytać. Powiedziano mi, że mam ich nie rozdawać.
Kilka dni później otrzymałam korespondencję i kasetę wideo od Zuzanny, dystrybutora „Prawdziwego Życia w Bogu” z Sydney. Poczuwając się dalej do posłuszeństwa temu franciszkaninowi, odesłałam przesyłkę. Oddzwoniła do mnie, chcąc dowiedzieć się: dlaczego to zrobiłam? Nie miałam ochoty o tym rozmawiać, ale w końcu opowiedziałam jej całą historię.
Bardzo mi wtedy pomogła.
Wyjaśniła mi sprawę nie podpisanej Noty Kongregacji. Posłała mi informacje z internetu, które zawierały m. in. zdjęcie Ojca Świętego w chwili, gdy otrzymuje 10 tom „Prawdziwego Życia w Bogu” i błogosławi grupę modlitewną Prawdziwego Życia w Bogu, obecną na audiencji.
Zuzanna wiele się za mnie modliła i poradziła mi abym przeczytała pisma „Dotknięty przez Ducha Świętego” tomik pierwszy i drugi. Jest to seria wydawana przez Trinitas w USA, z komentarzami teologów na temat „Prawdziwego Życia w Bogu”. Kilka dni później zadzwoniła ponownie i poinformowała mnie, że rozmawiała z kapłanem w Melbourne, który uznaje orędzia, dyktowane Vassuli, za objawienia pochodzące od Boga i prosił o przekazanie mi, że nie jestem zobowiązana do posłuszeństwa franciszkaninowi. Dała mi też jego numer telefonu. Zadzwoniłam, przeprowadziłam z nim szczerą rozmowę.
W miarę upływu czasu, łapałam się na częstym myśleniu o słowach Pana zawartych w Jego przesłaniach, w Hymnie Miłości, który w nich zawarł. Za każdym razem, kiedy moja bliska przyjaciółka (która również czyta orędzia) dzwoniła do mnie, mówiąc o jakimś zmartwieniu, przypominałam jej, co powiedział Jezus. Któregoś dnia powiedziała: „Naprawdę te orędzia mają dla ciebie wielką wagę!”
Rzeczywiście tak jest! To, co mówi Pan – poprzez Vassulę – rzeczywiście głęboko przenika do mojej duszy. Wiem, że mamy Pismo Święte, które jest dobre i bezcenne, jednak poprzez orędzia „Prawdziwego Życia w Bogu” Pan przemawia do nas z taką serdecznością, jest nam tak osobiście bliski. Mówi Prawdę z tak wielką prostotą i miłością. Jego nauczanie – które, jak mówi, jest tylko przypomnieniem tego, o czym nas poucza Ewangelia – jest tak dobrze rozplanowane. Jeśli czyta się te orędzia po kolei, zaczynając od pierwszego tomu, to Pan rozwija nas stopniowo, zabierając nas z każdym krokiem, coraz głębiej w Siebie, aby osiągnąć zamierzony efekt. Niech będzie błogosławiony Bóg za Jego Wieczną Mądrość!
Wiedziałam, że nie jestem już zobowiązana powstrzymywać się od czytania orędzi „Prawdziwe Życie w Bogu”, ale jeszcze nie kupiłam nowych tomów, gdyż czułam, że Bóg próbował nauczyć mnie kompletnego zaufania do Niego i całkowitej rezygnacji z siebie; że chciał mnie doprowadzić do słuchania Jego głosu przemawiającego w mojej duszy. W ten sposób, kiedy czuję się zagubiona, opuszczona, trwam w Jego Pokoju, modląc się i słuchając Go, zamiast gorączkowo czytać Jego przesłania. Bóg rzeczywiście wyprowadza dobro ze wszystkiego i zawsze wie, co jest najlepsze!
Jednak z czasem coraz bardziej tęskniłam za posiadaniem spisanych przez Vassulę orędzi, nie po to, aby się do nich odnosić w momentach niepokoju, ale dlatego że były to Jego Słowa: pochodziły z Najświętszego Serca Pana. Posiadanie tych książek było dla mnie, jak posiadanie czegoś namacalnie Bożego.
Dowiedziałam się, że jest organizowana konferencja Prawdziwego Życia w Bogu, w Sydney. Zdecydowałam się pojechać. Miałam sen, że trzymam znowu wszystkie tomy orędzi w swoich rękach i trzymałam je tak, jak trzyma się największy skarb. W moim śnie niosłam te książki z wielką czcią i położyłam je ostrożnie na honorowym miejscu w moim domu. Chciałam odkupić te książki tylko pod tym warunkiem, że odczuję, iż jest to zgodne z wolą Bożą. Powiedziałam mężowi, że jeśli nie ma nic przeciw temu, zamierzam kupić książki w czasie konferencji. Zgodził się. Mąż nie był wtajemniczony w to, co przeszłam. Wydałam 150 dolarów na wszystkie tomy „Prawdziwego Życia w Bogu” i na dwie najnowsze kasety video. Miałam wyrzuty sumienia z powodu tego, że wydałam tak wiele pieniędzy za jednym razem. Wiedziałam, że Bóg ceni pokorę. Tego wieczoru powiedziałam mężowi, ile wydałam. Był niespodziewanie wyrozumiały. Następnego dnia powiedział mojemu ojcu, który uczestniczył w konferencji razem ze mną: „Cóż moja żona nigdzie nie wychodzi, nie pije, nie pali, więc nie mam nic przeciw temu, że kupiła sobie te książki.” Pozytywna reakcja męża była dla mnie jak znak od Boga.
Od tamtej chwili zaczęłam ponownie czytać przesłania, powoli, zaczynając od pierwszego tomu. Z wydarzeń, których doświadczyłam, Bóg wyprowadził dobro. Nauczył mnie całkowitego zawierzenia Mu i wsłuchiwania się w głos wewnętrzny, w to, co On chce mi powiedzieć. Nauczyłam się też rozważania i modlitwy we wszystkich sprawach. Nie mówię, że osiągnęłam doskonałość, bo mam wciąż przed sobą długą drogę do przebycia. Wiem jednak, że jestem w rękach Boga i że to On ostatecznie dokończy we mnie Swą pracę, podobnie jak czyni to w każdym, kto na to pozwala.
Co do orędzi, wielkiego pragnienia ponownego ich posiadania oraz szacunku, jakim darzę te słowa – mój przypadek dowodzi, że „człowiek prawdziwie nie żyje samym chlebem, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Pana” (por. Łk 4,4).
Rita
Świadectwo pochodzi z angielskiej strony internetowej http://www.tlig.org Przekład: Katarzyna Radwańska
| Vassula o swoim charyzmacie | |
| Kasety audio | |
| Kasety video | |
| Całość Orędzi (on line) | |
| Witryna Międzynarodowego Stowarzyszenia "True Life in God" |
[powrót do strony
głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [ostatnie
zmiany] [pismo "Vox Domini"] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site
strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [ciekawe linki religijne w różnych językach] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"]
[e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]