
VASSULA O PROROCTWACH
Napisane po nieszczęściach spowodowanych przez tsunami w południowo-wschodniej
Azji, w grudniu 2004 roku
W tym artykule będę wskazywać te proroctwa dane nam przez Boga, które
przypominają nam o Jego wezwaniu do żalu za grzechy i do miłości. Są to
proroctwa, które mówiły o dwóch wieżach w USA, a teraz o tsunami w Azji, które
spowodowało śmierć setek tysięcy ludzi, większość z nich to niewinne dzieci.
Jestem pewna, że każdy z Was modli się za tych, którzy uszli z życiem i że
dołączyliście się do zbiórek przeprowadzanych w Waszych kościołach. Jest to
straszna rzecz patrzeć na ból i rozpacz ludzi z wielu narodów, którzy stracili
swoich ukochanych w ciągu jednej minuty, szczególnie gdy były to dzieci.
Zachwycaliśmy się też, widząc cuda, które się wydarzyły, takie jak ocalenie
20-dniowego dziecka na małym materacu na wodzie lub znalezienie małego
chłopczyka ze Szwecji i inne.
Być może to wydarzenie pomogło zrozumieć niektórym ludziom, że przed Bogiem
jesteśmy niczym, że nasze życie zależy od Boga, a nie – od nas. Nic nie możemy
zrobić bez Bożej pomocy.
Niestety, kiedy tak wielkie nieszczęścia spadają, dotykając niewinne istoty,
znajdą się tacy, którzy natychmiast obwinią Boga, zamiast grzeszną ludzkość. Dla
wielu będzie to jedyny czas, w którym przypomną sobie o Bogu, mówiąc o Nim ze
złością i w ten sposób obrażając Go jeszcze bardziej. Jednocześnie ból i smutek
skłaniają ludzi do bezsensownych wypowiedzi. Powinniśmy modlić się za te
zranione serca, aby zostały pocieszone przez Naszego Pana.
Kiedyś ktoś mnie zapytał, dlaczego dobrzy ludzie i dzieci muszą cierpieć, a
nawet umierać? Zapytałam Naszego Pana. Odpowiedział mi: „Jeżeli umieracie to
z powodu utraty wiary.” Co oznacza, że my ściągamy te cierpienia na siebie.
Z powodu naszego zła sami się wyniszczamy, sprawiając, że nawet przyroda obraca
się przeciw nam. Matka Teresa, której zadano to samo pytanie, odpowiedziała, że
życie dobrych ludzi i niewinnych dzieci jest zabierane, ponieważ są gotowi wejść
do Królestwa Bożego. W Piśmie Świętym Chrystus wyjaśnia w Ewangelii wg św.
Łukasza 13,1-5:
„W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach,
których krew Piłat zamieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: „Czyż
myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy
Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie
nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na
których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż
inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie
nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”.
Kiedy Bóg mówi tak, jak to czyni w orędziach Prawdziwego Życia w Bogu, to
po to, by udzielić rady Swemu ludowi i zbliżyć go do Swojego Serca. Kiedy Bóg
mówi, mamy Go słuchać i szanować Jego wypowiedzi. Kiedy Bóg mówi, czyni to po
to, by nas doprowadzić do poprawy i pocieszyć. On mówi, a my mamy słuchać,
pochylając nasze sztywne karki, czy to nam się podoba, czy też nie. Pycha jest
korzeniem utraty wiary i odmowy słuchania. Bóg, który jest naszym Ojcem, udziela
nam nagany za bunt i lekceważenie Go, ale nigdy nie zaniedba okazji, by nas
zachęcić, podnieść i dać nam nadzieję, rozpalić naszą wiarę. Jednocześnie Bóg w
Swoim nieskończonym Miłosierdziu, przychodzi do nas, aby nas ostrzec, że jeśli
nie nawrócimy się i nie będziemy żyć święcie, spotka nas nieszczęście. Bóg nie
chce, abyśmy cierpieli, i dlatego w Swoim nieskończonym Miłosierdziu podejmie
wszelkie kroki, aby do nas przyjść i ostrzec nas, ponieważ całe zło ściągniemy
na siebie my sami, a nie On.
„Każdego dnia twego życia, pokolenie, Moja łaska jest objawiana i jak Ja
jaśnieję nad całym rodzajem ludzkim, aby doprowadzić go do zawarcia pokoju ze
Mną i z bliźnim, tak też i oni zajaśnieją pośród siebie, jeśli tylko posłuchają
Mnie.” (6.01.2003)
Kiedy czasami słyszę, jak ludzie lekceważą Bożą Sprawiedliwość, miałabym ochotę
zawołać: „herezja!”. Bóg jest Bogiem Miłości, ale także Bogiem Sprawiedliwości.
W Piśmie Świętym jest napisane, że surowość Boga jest tak wielka, jak Jego
Miłosierdzie. Są tacy, którzy – kiedy Bóg nas ostrzega, pokazując nam jasno, co
może się stać, jeśli nie poprawimy się – mówią: „Nie wierzę, że te natchnienia
są od Boga, bo są za bardzo apokaliptyczne”. Do tych właśnie skieruję słowa:
„Czy możecie spojrzeć na dzień Sądu bez lęku? A cóż było z Niniwą? Czyż Bóg nie
dał ostrzeżenia przez Jonasza? Bóg nie chciał zniszczyć całego wielkiego miasta,
więc wysłał Swojego proroka, aby ostrzec mieszkańców. Posłuchali i pościli.
Miasto nie zostało zniszczone.”
Jeden z wielu przykładów w Piśmie Św., pokazujący jak Bóg reaguje w czasach
buntu i utraty wiary, znajduje się w Księdze Jeremiasza 4:23–28. Jeremiasz mówi:
„Spojrzałem na ziemię – oto zupełny bezład; na niebo - nie ma jego światła.
Spojrzałem na góry – oto drżą, wszystkie wzgórza się chwieją. Spojrzałem – oto
nie ma ludzi i uciekły wszystkie ptaki przestworzy. Spojrzałem – oto ziemi
urodzajna stała się pustynią, wszystkie miasta uległy zniszczeniu przed Panem,
wobec Jego palącego gniewu. To bowiem, mówi Pan: „Cały kraj będzie spustoszony,
ale zagłady nie dopełnię. Dlatego ziemię ogranie smutek, a ciemność – niebieskie
przestworza. Bo jak powiedziałem, tak postanowiłem – nie będę żałował ani nie
odstąpię od tego.”
Bóg ostrzega nas bezustannie, abyśmy powrócili do Niego, pojednali się z Nim
i z bliźnimi. Chrystus błaga, aby Jego Kościół się zjednoczył. Prosi pasterzy
już przez 20 lat, aby żałowali za grzechy i pojednali się, przyczyniając się do
jedności przez ujednolicenie daty Wielkanocy. Cały świat popada w ruinę z powodu
swego zła i zaniku wiary, przekraczając nie tylko Boże Prawo, ale także
wszystko, co jest święte i nieustannie obraża Boga. Dlaczego więc ktoś się
dziwi, kiedy łaska Ducha Świętego zwiększa się w tych czasach ciemności, aby nam
pomóc? Jednak ciemność znowu prześladuje światło. Przeszkody, prześladowania,
oskarżenia, wyśmiewanie się, zniesławienia, zakazy i oszczerstwa wylewały się od
kilku ludzi przez wszystkie te całe lata, kiedy próbowałam składać świadectwa i
przekazywać światu Słowo Boże. To spowodowało, że moja misja stała się bardzo
trudna. Wielu z tych ludzi myślało, że spełnia święty obowiązek wobec Boga…
Jest napisane w Piśmie Świętym: „Na początku było Słowo a Słowo było u Boga i
Bogiem było Słowo.” (Jan 1:1). „Była światłość prawdziwa, która oświeca
każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było (Słowo) a świat stał
się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go
nie przyjęli.” (Jan 1:9–11)
Przez te wszystkie lata Nasz Pan próbował obudzić w nas prawdziwe rozeznanie
ciągle przypominając nam także i to, co było nam powiedziane w przeszłości przez
świętych proroków i w Jego własnych przekazach. Jego nawoływania, jak i
nawoływania Najświętszej Matki, były wezwaniami do żalu za grzechy, pokoju,
miłości, jedności i życia modlitewnego. Nasz Pan w ten sposób przyszedł i ciągle
przychodzi na świat, aby oświecić tych, którzy się zagubili. Do dziś tylko
niewielu rozpoznało Jego życzliwą obecność, a jeszcze mniej – przyjęło Jego
wezwanie. Nie zaniedbał przyjścia najpierw do Swoich, między Swoich, ale ciało w
zatwardziałości serca i w niedowiarstwie znowu odrzuciło Miłość. Do dziś bardzo
niewielu jest tych, którzy przyjęli Go całkowicie w Jego miłosiernym wezwaniu i
okazali żal za grzechy, pozwalając Mu w ten sposób na zawładnięcie swymi
sercami.
Świat dzisiaj zachowuje się jak Faraon. Odrzuca przez upór i niewiarę wszystko,
co jest Świętością. O innych Nasz Pan mówi, że ich zachowanie jest gorsze od
Sodomy i Gomory. Przez całe te lata Chrystus błagał Swój Kościół o pokój,
pojednanie i jedność między pasterzami. Mówił do nich, do Swoich. A mimo to do
dziś jedność nie jest zaakceptowana. Przeciwnie, wielu Jego pasterzy odrzuca
Jego Słowa, podane w tych orędziach, wyśmiewając się z zażyłej Miłości i – z
powodu zatwardziałości swoich serc – traktując słowo ‘jedność’ jako
nieprzyjaciela. To oni właśnie są nad krawędzią przepaści, a mimo to idą dalej
swą drogą, jak zawsze czyniąc to, co sami uważają za słuszne.
Kiedy Słowo stało się Ciałem, świat Go nie poznał. Nawet wtedy, kiedy przyszło
do Swoich, nie zostało przyjęte… W naszych czasach Bóg zbliżył się do każdego
człowieka, ale wielu zignorowało Go, Jego drogi i wypowiedzi. Nie ma różnicy
pomiędzy tym, jaki był świat wtedy i jaki jest dzisiaj. Odrzucenie i utrata
wiary oto co nosi w swoim sercu. Nasz Pan pyta Swoich pasterzy:
„Uroczyście pytam was wszystkich: co uczyniliście z Pismami? Pisma są
zwierciadłem, które Mnie ukazuje. Jak to się dzieje – skoro mówicie, że znacie
Pisma – że nie rozpoznajecie Mojej przemowy? Jak to się dzieje, że tak łatwo
zaprzeczacie prawdzie? Ja wam to mówię: jeśli Mnie teraz nie rozpoznajecie w
Moich słowach, to po prostu dlatego, że ani nie znacie, ani nie rozumiecie Pism,
które są kluczem Ducha Świętego.
Niektórzy z was mówią: „Nie potrzebujemy tego prorockiego objawienia, nie
jesteśmy zobowiązani ani go słuchać, ani czytać, gdyż Pisma nam wystarczą i z
nich możemy posiąść wszelką wiedzę”. Pytam was zatem w waszym niedowiarstwie:
„Czy wiecie, dlaczego nie wierzycie, i czy wiecie, dlaczego jesteście tak
obojętni i zdecydowani zamknąć serce? Czy wiecie, dlaczego nie szukacie nic poza
nimi?” To dlatego, że nie macie Ducha Świętego, który mógłby was unieść z mroków
ku Swemu Światłu, oświecając waszą duszę, aby widziała Syna z Ojcem, ukazujących
się wam. Duch Święty tchnąłby w was tchnienie zmartwychwstania, ożywiając was,
dając wam życie we Mnie. Czy dusza, która jest martwa, może pojąć Pisma i
praktykować je, skoro nie jest żyjąca? Gdybyście pojęli Pisma, które są
zwierciadłem odbijającym Mój Obraz, nie mówilibyście „Pisma mi wystarczą.”
Nie, Mój przyjacielu, Pisma nie wystarczą, jeśli nie posiadasz Ducha Świętego.
To dzięki Światłu Ducha Świętego można pojąć Objawienie. A wszystkie tajemnice w
Pismach, które się wydawały nieprzeniknione i zapieczętowane, staną się
poznawalne i jasne, gdyż klucz poznania zostanie ci udzielony przez Ducha.”
(13.11.2001)
Później, w innym orędziu, Chrystus pyta Swoich pasterzy:
„Kiedy Ja mówię, za waszych dni, a pasterze nie słuchają i nie wierzą, że to
Ja interweniuję, to są takimi, jak mówi Pismo: „Nasi stróże ślepi, niczego nie
widzą... Wszyscy zwrócili się na własne drogi, każdy szuka swego zysku...” (7.8.2002)
Są też tacy, którzy powiedzieliby Bożym posłańcom:
„Jeśli wysłał cię Bóg i jeśli te słowa, jak mówisz, pochodzą od Boga, to daj
świadectwo pokory, ukrywając się i ukrywając wszystkie te słowa. Przestań
paradować i ujawniać te słowa na całym świecie.” (7.8.2002)
Ale Nasz Pan mówi: „Ludziom tym odpowiedz tak: „Nie będę jak zły sługa, który
ukrył swój talent, potem zaś został potępiony za to, że nic nie uczynił.
Przeciwnie, pomnożę mój talent i oddam chwałę Temu, który mi go powierzył.
Przekażę nie tylko temu pokoleniu ten nadzwyczajny cud. Aniołowie bowiem zaniosą
słowa Boga i będą je rozpowszechniać – jak deszcz ziarna zrzucanego z góry –
wszystkim przyszłym pokoleniom. Uczynią to w tym celu, by odnowić stworzenie
Boże i upiększyć Kościół; by osłodzić usta Jego dzieci i otworzyć je, żeby Mu
oddały chwałę; by otworzyć im oczy i pozwolić na przebadanie swoich serc...”
Jestem całkowicie zapieczętowana Boskim Imieniem Pana i nie boję się. Jestem
Jego brzmiącą księgą, ogłaszającą te same Prawdy, które Nasz Pan już nam
przekazał; więc nie ma w niej nic nowego. Nic nie ma nowego, co pochodziłoby ode
mnie samej, bracia, ale to wszystko, co jest powiedziane, pochodzi od Bożej
Wiedzy i z Ust Boga w Trójcy Jedynego. „To masz im powiedzieć w Moim
Imieniu.” (7.8.2002)
Mimo tych słów trwają prześladowania i zakaz rozpowszechniania Słowa Bożego. Tak
powstrzymuje się szerzenie wiedzy o Nim między Jego stworzeniem: Słowa, które
może doprowadzić wiele krajów do żalu za grzechy, do nawrócenia i wiary,
powodując, że Bóg się zlituje, tak jak to uczynił wobec Niniwy.
Oto inne ostrzeżenie: "(…) Co do tych, których jeszcze nie nawiedziłem, to
czeka ich wiele udręk. Dzień Pana przyjdzie też na nich i jaki to będzie dzień!
Będę skory okazać Swoje Miłosierdzie, obyście tylko wyrazili żal... Ukażę Moje
Miłosierdzie i zgromadzę was wszystkich z każdego krańca ziemi. Jednak Ja, Autor
Hymnu Miłości, mówię wam: jeśli świat w swej niegodziwości nie zwróci się do
Mnie – żałując, odpłacając miłością za zło – to wtedy wszystko, co może się
przydarzyć każdemu z was, przekroczy wszelkie historyczne rekordy oczyszczenia!
Nie ma płomiennego żalu ani rzeczywistej skruchy... Zgiełk panuje w narodach, a
ich działania są na miarę ich bezbożności... Cała ziemia będzie cierpieć, chyba
że usłyszę prawdziwy krzyk nawrócenia. Ach! Jakże mogą w ich głowach rodzić się
myśli, że do pokoju doprowadzą ci, którzy stają wyprężeni na trybunach,
ogłaszając pokój. A w jakiż to sposób, jaką drogą wprowadzą pokój między sobą,
skoro sami przekraczają Moje Przykazania i są w stanie wojny ze Mną?”
(30.9.2002)
11 września w roku 1991, dokładnie 10 lat przed zawaleniem się dwóch wież w USA,
Nasz Pan, patrząc na ziemię, ostrzegł nas tymi słowami:
„…Moje Oczy przypatrują się dzisiejszemu światu, jednemu narodowi po drugim,
badają duszę po duszy w poszukiwaniu odrobiny ciepła, odrobiny hojności i
odrobiny miłości. Jednak tylko bardzo, bardzo niewielu posiada Moją łaskawość.
Bardzo niewielu troszczy się, by prowadzić święte życie. Tymczasem dni uciekają
i są już liczone godziny przed wielką zapłatą.”
Jezus nagle zmienił ton (głosu) i po kilku sekundach, tonem bardzo poważnym,
który mnie przeraził, powiedział:
„(…) Ziemia zadrży i zostanie wstrząśnięta. I całe zło wzniesione jak Wieża
legnie w gruzach i zostanie pogrzebane w pyle grzechu! W Górze, Niebiosa zostaną
poruszone i zachwieją się fundamenty ziemi! Módlcie się, aby Ręka Mojego Ojca
nie spadła w zimie. Piorunami i Płomieniami nawiedzę niespodziewanie wyspy,
morza i kontynenty. Słuchajcie uważnie Moich ostatnich słów ostrzeżenia,
słuchajcie teraz, gdy jest jeszcze czas. Czytajcie Nasze Orędzia i kiedy Niebo
mówi, powstrzymujcie się od lekceważenia i głuchoty. (…). Niebawem już Niebiosa
otworzą się i sprawię, że ujrzycie Sędziego.”
11 września 2001 świat był przestraszony upadkiem dwóch wież, które spowodowały
śmierć tylu ludzi, między nimi wielu niewinnych. Świat zobaczył przerażające
apokaliptyczne sceny, a jednak mimo tej okropności, która na nas spadła, zamiast
szczerego zwrócenia się do Boga i żalu za grzech, świat stał się gorszy niż
przedtem i zapragnął wojny. Zamiast zrozumieć, że źródłem tego, co się stało,
były nasze wady, grzechy, winy, utrata wiary i odrzucenie Boga przez świat,
nadal słuchaliśmy szatana i szliśmy raczej jego drogą niż drogą, którą pokazywał
nam Bóg.
24 grudnia 1991, w wigilię narodzin Chrystusa, Zbawiciel dał nam następujące
orędzie, czując się znieważony:
„Przychodzę dziś ofiarować Mój Pokój całej ludzkości, lecz niewielu słucha.
Przybywam z warunkami pokoju i posłaniem Miłości, lecz ziemia bluźni udzielanemu
przeze Mnie pokojowi. W czasie tej Wigilii Mojego Narodzenia wyśmiewa się i kpi
sobie z Miłości, którą daję. Ludzkość święci te dni bez Mojego Świętego Imienia.
Moje Święte Imię zostało odrzucone i uważa się dzień Mojego Narodzenia za
wielkie wakacje, pełne rozrywek. Adoruje się bożków. Szatan wszedł do serc Moich
dzieci, bo znalazł je osłabione i uśpione. Ostrzegłem świat…”
Chrystus daje nam do zrozumienia, że jest znieważony, gdy obchodzimy Boże
Narodzenie zbierając się w rodzinie, bez wspominania prawdziwego powodu:
narodzin Chrystusa.* W czasie Bożego Narodzenia każdy chrześcijanin ma uczcić
narodziny Chrystusa przez radość i pójście do Kościoła oraz przez uczczenie Jego
Świętego Imienia. Wielu, w niewierze, czci i wielbi w zamian choinkę, wymianę
prezentów, jedzenie aż do mdłości i zabawy aż do szaleństwa.
Później było kilka ostrzeżeń, ale te, które – jak uważam – mówią o tsunami z 26
grudnia 2004 w Azji, to trzy poniższe orędzia. Pierwsze jest wczesne, bo z 10
września 1987 roku. Pisałam:
Nagle Jezus przypomniał mi sen, jaki miałam poprzedniej nocy. Zapomniałam o nim.
To była wizja, jaką miałam ostatnio, ale we śnie było to gorsze.
– Posłuchaj, pozwoliłem ci oglądać tę wizję w twoim śnie, abyś odczuła to
wydarzenie. Nie: nie ma ocalenia!
Przypominam sobie, jak widziałam coś, co spadało z Nieba na nas jak ogromna
fala. Próbowałam biec i schować się, wiedząc dobrze, że było to niemożliwe.
– Ale dlaczego to robić, skoro Ty nas kochasz? Dlaczego?
– Jestem znany jako Bóg Miłości, ale też – jako Bóg Sprawiedliwości.
– Co możemy zrobić, aby to powstrzymać?
– Jesteście wszyscy wezwani do podjęcia ogromnych aktów wynagrodzenia.
Zjednoczcie się i bądźcie jedno, miłujcie się wzajemnie, wierzcie we Mnie,
wierzcie w Moje Boskie Dzieła, bo Ja jestem zawsze z wami.”
Wieści o tsunami zaskoczyły i zdziwiły nas wszystkich. Nikt jednak nie może
powiedzieć, że Bóg nie zesłał nam ostrzeżeń. Kiedy były one nam przekazywane
przez posłańców, wybranych przez Boga, wielu mówiło: „Nam te ostrzeżenia nie są
potrzebne, mamy pociechę w świętych księgach Ojców Kościoła i w Piśmie Świętym.
Modlimy się i podejmujemy ofiary, więc co Chrystus może nam więcej powiedzieć,
niż to co już nam dał?” I zamknęli swe oczy.
Inne ostrzeżenie zostało nam dane 18 lutego 1993 roku:
„Widzicie, nadchodzą dni, w których przygotowuję się do przybycia przez Grom
i Ogień, lecz - ku Mojemu wielkiemu smutkowi - znajdę wielu z was nieświadomych
i w głębokim śnie! Wysyłam do ciebie, stworzenie, posłańca za posłańcem, aby
przeszył twą głuchotę, lecz jestem już zmęczony twoim oporem i apatią. Jestem
zmęczony bardziej niż kiedykolwiek twoim chłodem. Jestem zmęczony twoją
zarozumiałością i nieugiętością, kiedy chodzi o zgromadzenie się dla Jedności.
Napełniliście Kielich Osłupienia, a teraz powodujecie, że się wylewa.
Zatruci waszym własnym głosem sprzeciwiliście się Memu Głosowi, lecz nie
pozostanie tak na zawsze. Wkrótce upadniecie, bo przeciwstawiliście się Mojemu
Głosowi z powodu zwodniczych niedorzeczności waszych głosów. Oczywiście, Mój
Kościół jest w ruinie z powodu waszego podzielenia się. (...) Ziemia zostanie
wstrząśnięta i jak spadająca gwiazda zadrży w posadach, usuwając ze swych miejsc
góry i wyspy. Całe narody zostaną unicestwione. Niebo zniknie jak zwój
pergaminu, jak widziałaś to w swojej wizji, córko. Wielka agonia nadejdzie na
wszystkich mieszkańców, a biada niewierzącym! Posłuchaj Mnie: jeśli ludzie mówią
ci dziś: "Ach! Żyjący będzie miał Litość nad nami. Twoje proroctwa nie pochodzą
od Boga, lecz z twego własnego umysłu", powiedz im: choć mówi się o was, że
żyjecie, jesteście umarli, wasze niedowiarstwo potępia was. Ponieważ
odrzuciliście wiarę w Mój czas Miłosierdzia i zabroniliście Moim rzecznikom
rozpowszechniania Mojego Głosu, który miał ostrzec i ocalić Moje stworzenia,
umrzecie tak samo jak niegodziwi.”
Według naukowców, kiedy nastąpiło trzęsienie ziemi pod oceanem, cała ziemia
zatrzęsła się i na ułamek sekundy zaburzyły się jej obroty. Wyspa Sumatra i
także inne wyspy przeniosły się o kilka metrów ze swoich dotychczasowych
miejsc.** Wydawało się, że jedna z wysp zniknęła, ale potem znaleziono ją w
innym miejscu.
Później, 7 lutego 2002, Bóg dał nam ostatnie ostrzeżenie. Oto fragment:
„Moje Królewskie Panowanie jest u waszych drzwi, lecz czy wy jesteście gotowi
na przyjęcie Mnie? Z hojnością i królewską rozrzutnością przygotowałem ucztę
duchowego pokarmu, aby rozbudzić waszego ducha. Kiedy tam byłem (w USA),
czekając na was, aby was nakarmić Moją Ręką, aby was ocalić od śmierci,
odmówiliście zbliżenia się. Z powodu waszej pogardy wobec prawdziwej przemiany i
z powodu tego, że z wrogością odnieśliście się do Moich ostrzeżeń, poprzednie
sceny jęków, jakie się rozegrały (11 września 2001) są niczym w
porównaniu z bolesnymi porankami, jakie macie przed sobą – z bolesnymi
porankami, które przyciągniecie własną ręką. Wasz naród rządzi się całkowicie
niezgodnie z całym Moim Prawem Miłości, które różni się od waszego systemu
obcych praw. Na mocy tych praw popełnia się zbrodnie tak haniebne, że zagrażają
nie tylko Ziemi, lecz również stabilności całego kosmosu. Tyle razy odstępowałem
Moje berło nawet nie istniejącym istotom. Dziś, z wysoka, z żalem patrzę, ile
jeszcze waszych planów zwróci się przeciwko wam. Świat spożywa już owoce swego
biegu – prowokującego przyrodę do konwulsyjnego buntu, który ściąga na was
klęski naturalne – i sam siebie dusi z powodu waszych knowań…”
Jak wyjaśnia powyższe proroctwo, do tsunami doszło w rannych godzinach. Pan
ostrzega nas, że z powodu naszej niewiary zagrażamy kosmosowi – nie tylko ziemi,
ale całemu kosmosowi, wywołując bunt przyrody wobec nas.
Ale to nie wszystko. Nasz Pan ostrzega nas przed jeszcze gorszym wydarzeniem,
które ma nadejść, jeżeli nie odmienimy naszych serc i nie wrócimy do Boga. Pan
mówi:
„Widzisz, córko, wkrótce objawię tak samo Moją Sprawiedliwość. Mój Plan ma
określony czas. Również czas Moich miłosiernych wezwań jest ograniczony. Kiedy
skończy się czas Miłosierdzia, ukażę wszystkim, dobrym i złym, że Moja surowość
jest równie wielka jak Moje Miłosierdzie, że Mój gniew jest tak samo mocny jak
łaskawość. Wszystkie rzeczy, przepowiedziane przeze Mnie, szybko się teraz
wydarzą. Nic nie może być z nich odjęte. ” (19.02.1993)
18 lutego 1993, Bóg ostrzega nas, mówiąc: „Szósta pieczęć właśnie jest
otwierana i zostaniecie wszyscy pogrążeni w ciemności, i nie będzie więcej
oświetlenia, gdyż dym buchający z Czeluści będzie jak dym z ogromnego pieca:
taki, że słońce i niebo pogrążą się w ciemności. I Moim Kielichem
Sprawiedliwości upodobnię was do węży i żmij. Każę wam pełzać na brzuchu i jeść
proch w tych dniach ciemności. Przygniotę was do ziemi, żeby wam przypomnieć, że
nie jesteście lepsi od żmij...
Będziecie się dławić i dusić waszymi grzechami. W Moim gniewie zdepczę was. (…)
Gdy nadejdzie Godzina Ciemności, ukażę wam wasze własne wnętrze. Przenicuję
zupełnie wnętrze waszych dusz. Kiedy zobaczycie waszą duszę tak czarną jak
węgiel, nie tylko odczujecie smutek jak nigdy przedtem, lecz w straszliwej
boleści uderzycie się w piersi mówiąc, że wasza własna czerń jest daleko gorsza
niż otaczające was ciemności...”
Jeszcze raz mamy czas na nawrócenie, zanim to proroctwo się zrealizuje. Chociaż
Bóg mówi: „nic nie może być z tego ujęte”, możemy ciągle zmniejszać moc kary
Bożej przez modlitwę, żal za grzechy i zmianę życia na życie święte. Jesteśmy
wezwani do prowadzenia prawdziwego życia w Bogu. Bóg może odstąpić, tak jak to
zrobił z Niniwą.
Orędzia Prawdziwego Życia w Bogu nie zwiastują tylko nieszczęść. Bóg daje
nam je, w tych czasach miłosierdzia, aby nas umocnić. Jest to wołanie wzniosłej
Miłości Boga. Bóg nie pozwoli nam na zawsze obrażać Swego Świętego Imienia. Oto
powód, dla którego przychodzi w Swoim Miłosierdziu, aby przekazać nam wiele
ostrzeżeń.
Niech Bóg Was wszystkich błogosławi,
W Chrystusie,
Vassula
-------------------------------------
* Od Redakcji: Jak podawano w massmediach w Polsce również cały kontynent
europejski drżał przez wiele dni i podniósł się o jeden centymetr do góry, co
mogło naruszyć źródła wód i zagraża obecnie całej Europie.
** Od Redakcji: zwłaszcza w roku 2004 charakterystyczne było np. postanowienie
podjęte przez Parlament francuski, aby zakazać używania nazwy "Boże Narodzenie",
w miejscach publicznych i w massmediach. W zamian za to wprowadzono we Francji
od roku 2004 określenie "święta końca roku".
Przy lekturze tego tekstu i w obliczu wydarzeń
przypominają się słowa Jezusa z Ewangelii według św. Łukasza 21:
«25 Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy.
26 Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte.
27 Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą.
28 A gdy się to
dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze
odkupienie».
| Vassula o swoim charyzmacie | |
| Kasety audio | |
| Kasety video | |
| Całość Orędzi (on line) | |
| Witryna Międzynarodowego Stowarzyszenia "True Life in God" |
[powrót do strony
głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [ostatnie
zmiany] [pismo "Vox Domini"] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site
strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [ciekawe linki religijne w różnych językach] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"]
[e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]