VASSULA, JEJ MISJA I PODRÓŻE


VASSULA W USA W PAŹDZIERNIKU 1998 (2)

Chicago, 25 października 1998

     Ojciec James Holup otwarł spotkanie płynącą z głębi serca modlitwą do trzech Osób Boskich. Ojciec Holup jest proboszczem kościoła pod wezwaniem Wniebowzięcia, w Ashkum, Illinois, gdzie przyjął Vassulę w sierpniu 1997. Ojciec Edward O’Connor, C.S.C., z Uniwersytetu Notre Dame, na chwilę zabrał również głos. Jego przedstawienie pozycji Watykanu wobec orędzi Vassuli, Vassula and the CDF (Editions Trinitas 1998) została entuzjastycznie przyjęta przez czytelników. Przybył do Chicago na dzień lub dwa po swoim pobycie w Naju, w Korei Południowej. Cierpiąc ogromnie z powodu bólu kręgosłupa sądził, że będzie musiał przemówić na siedząco. Jednak tuż przed spotkaniem Vassula pomodliła się nad nim, kładąc na niego ręce i ból na tyle się zmniejszył, że mógł stać podczas swego wystąpienia. Ojciec O’Connor mówił o proroctwie z Nowego Testamentu, które ma związek z pismami Vassuli, które nie są w żadnym punkcie sprzeczne z nauczaniem Kościoła. Powtórzył swe poparcie dla orędzi „Prawdziwe Życie w Bogu” i zapewnił słuchaczy, że Vassula może w sposób wolny przedstawić orędzia. Zapewnił też, że każdy katolik może uczestniczyć w spotkaniach z Vassulą, czytać jej pisma oraz je rozpowszechniać.
     Po świadectwie Vassuli mała Maria Petropoulos - «mała święta» wyznania prawosławnego greckiego z Milwaukee - ta sama, które widziała ukazanie się Jezusa ponad Vassulą podczas spotkania w Minneapolis w listopadzie 1996, powiedziała nam, że tym razem ujrzała Najświętszą Pannę na miejscu Vassuli. Podczas spotkania również członkowie jej rodziny widzieli silne światło otaczające portret Jezusa ze Świętego Całunu z Turynu, stojący na podium.
     Przed opuszczeniem Minneapolis nazajutrz rano, ojciec Victor, z kościoła katolickiego rytu wschodniego Najświętszej Maryi Panny z Libanu, razem z ojcem Edwardem O’Connor’em celebrował Mszę św.

St. Paul, Minneapolis, 26 października 1998

     Następne spotkanie miało miejsce w Hill-Murray High School w St. Paul, szkole, którą zajmują się siostry z klasztoru SS. Benedyktynek. Vassula była gościem Johna Campbella oraz Cécile Muehlbaur, którzy gościli ją przed 2 laty. John należy do III zakonu Benedyktynów i stara się o zwrócenie szczególnej uwagi Benedyktynów na orędzie „Prawdziwe Życie w Bogu”. W nim bowiem Jezus wspomina św. Gertrudę, wielką zakonnicę i doktora Kościoła, która doświadczała podobnych duchowością i zażyłością spotkań z Jezusem, co Vassula.
     W „Prawdziwym Życiu w Bogu” Jezus wyjaśnia nam, jak św. Gertruda została zaproszona do oddawania czci Najświętszemu Sercu i jak św. Jan Ewangelista ukazał się św. Gertrudzie, ujawniając jej ukryte skarby Serca Jezusowego. Św. Gertruda wylewała łzy radości na widok tych skarbów (zob. Zeszyt 87).
     John Campbell rozpowszechnił orędzie „Prawdziwe Życie w Bogu” wśród wielu sióstr i ojców Benedyktynów. Oni także doświadczyli tej radości, którą przeżywała św. Gertruda, ich siostra przebywająca już w niebie. To z kolei umożliwiło nam zamieszkanie w klasztorze benedyktyńskim i pozwoliło też na przeprowadzenie spotkania z Vassulą w szkole przyklasztornej.
     Doświadczenie Johna Campbella - zachęcania tak wielu Benedyktynów do czytania orędzi - pokrywa się z doświadczeniem innym krajów na świecie. Na przykład we Francji, Siostry Benedyktynki dowiedziawszy się o wizycie Vassuli w ich kraju, same poprosiły, żeby spotkała się także z nimi.
     Wieczorem, w czasie swego wystąpienia, Niels Hvidt, wspomniał, że jego doktorat dotyczy trzech wielkich głosów prorockich: św. Brygidy Szwedzkiej, św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz Vassuli. Ukazał pomiędzy innymi analogiami także i to, że św. Brygida, osiedliła się w Rzymie, gdzie usiłowała wypełnić misję powierzoną jej przez Pana: założyć nowy zakon. Także Vassula zamieszkała w Rzymie, gdzie jej mąż od września 1998 podjął pracę. Kiedy Vassula przemawiała po raz pierwszy w Stockholmie, w Szwecji, było to w katedrze katolickiej. Za nią, po lewej stronie, znajdował się witraż św. Brygidy, z piórem w ręku, gotowej zapisać słowa dyktowane przez Pana. Św. Brygida również otrzymywała wizje i orędzia od Jezusa i Jego Matki. Św. Brygida miała wpływ na Papieża dzięki różnym orędziom jego dotyczącym, a które mógł znać jedynie Papież i Niebo. Vassula zaś, w Zeszycie 89 „Prawdziwego Życia w Bogu” opisuje wizję Papieża modlącego się przed świtem. Wizja ta została jej ukazana 4 kwietnia 1997 roku. Vassula zanotowała słowa, jakie słyszała, słowa Papieża modlącego się za swoich prześladowców, proszącego Matkę Bożą o to, by nadal wstawiała się za wszystkie dzieci Boże i za niego, jak wyjednała mu ocalenie życia 13 maja 1981 podczas zamachu, w rocznicę objawienia w Fatimie. Vassula nie wie, czy słowa, jakie usłyszała, są rzeczywiście słowami Papieża i nikt tego nie wie. Jedynie Papież, który otrzymał kopię orędzi.
     Jedną z głównych spraw, jaką przedstawił Niels jest dzisiejsza tendencja teologów i duchowieństwa minimalizowania wagi proroctwa. Według niego, sugerowanie, że „Bóg nie ma nic więcej do powiedzenia” to lekceważenie, jeśli nie bluźnierstwo. Tradycja proroctwa chrześcijańskiego zawsze była żywotna i taką pozostaje nadal, w naszej epoce. W Starym Testamencie, niemal wszyscy prorocy to byli mężczyźni. Od czasu Nowego Testamentu większość stanowią kobiety. Jedna rzecz się nie zmieniła: prorocy nigdy nie byli popularni. A dziś bardziej niż dotąd są prześladowani przez większość teologów, którzy oczerniają to zjawisko, jakby stanowiło konkurencję dla ich autorytetu.
     Niels podkreśla również, że reforma protestancka zaogniła podejrzliwość w stosunku do proroctwa, podczas gdy władze Kościoła stały się ostrożne wobec wszystkiego, co nie jest Biblią lub Tradycją. Górę wzięła idea, że objawienie prorockie zakończyło się wraz z początkiem ery apostolskiej, po śmierci Jana Ewangelisty. Niels podkreśla, że ten punkt widzenia jest wynikiem nieodpowiedniej interpretacji łacińskiego słowa completum, completere (dopełniać, wypełnić), które wskazuje tutaj nie to, że proroctwo się zakończyło, lecz że się dopełnia. Jezus jest dopełnieniem Prawdy objawionej.
     Po wprowadzeniu Nielsa, Vassula rozpoczęła od modlitwy do Ducha Świętego, żeby nam pomógł wzrastać w miłości, w miłowaniu Boga i otrzymaniu Jego Królestwa, żeby nas ożywił Swą czystością, dał nam pobożność świętych, żeby nic nieczystego nie mogło w nas przebywać.
     Potem opowiedziała, że „Prawdziwe Życie w Bogu” jest jak szkoła. «Zostałam w tej szkole wychowana i wykształcona. Wszystko, co wiem i wszystko, co wy usłyszycie dziś wieczorem - powiedziała - pochodzi z bezpośrednich dyktand Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego. Nigdy nie uczęszczałam na katechizację, a odkąd moja misja się rozpoczęła nie miałam czasu otworzyć żadnej książki teologicznej...»
     Bóg - podkreśliła - prowadzi nas do modlitwy, potem pociąga nas na coraz większe wyżyny modlitwy i kontemplacji. Życie kontemplacyjne jest otwarte dla wszystkich tych, którzy tego chcą i którzy się decydują z całego swego serca na Boga, w jakiejkolwiek są sytuacji i jakiekolwiek jest ich życie. On podnosi ku Sobie, abyśmy żyli prawdziwym życiem w Nim.
W orędziach „Prawdziwe Życie w Bogu” dzieli się z nami Swym cierpieniem dotyczącym obecnego odstępstwa, powszechnego jak nigdy dotąd. Nasza epoka odrzuciła Bożą Prawdę. W tym niebezpieczeństwie, w jakim się znajdujemy, Bóg działa udzielając charyzmatów, jak uczynił to dla Vassuli. «Nie z powodu zasług, bo nie miałam żadnej - wyznała - ale dla dobra Kościoła. Chociaż sama z niego skorzystałam. Ten charyzmat jest nie tylko dla mnie.»
     Bóg wychowuje i poprawia, lecz „zawsze z czułością, bo On jest Źródłem Miłości. Ja odbieram Miłość Jezusa jako tak wielką - mówiła dalej Vassula - że nie odczuwam tego, kiedy mnie gani.” My zaś moglibyśmy pomyśleć, że Bóg jest często surowy, gdyż nie słyszymy łagodności Jego głosu, jak ona.
     Znakami Końca Czasów - który nie jest końcem świata - są: odstępstwo i duch buntu. Bóg działa, żeby nas ostrzec i On troszczy się o Swoje dzieci. Bóg wznosi zawsze duszę, nigdy jej nie przygniata. Orędzia „Prawdziwe Życie w Bogu” to nadzieja, gdyż jego obietnica dla naszej epoki to przeogromne wylanie Ducha Świętego: Nowa Pięćdziesiątnica. Bóg nigdy nie gwałci naszej wolności. On mówi:
     «Nie przychodzę was potępić. Przychodzę do was z Miłosierdzia, aby dać wam w obfitości pełne Poznanie Mojej Woli. Ja nie przychodzę dodać nowych rzeczy do tego, co już wam zostało dane (czyli Pismo Święte i Tradycja), lecz przychodzę umieścić Moje Królestwo pośrodku waszych serc.»
     Vassula dodała, że nawet jeśli serce jest zimne jak lód, Bóg rozpali je ogniem i przywróci mu życie duchowe, trzeba byśmy pozostali mali w tym celu.
     Kiedy Vassula wyraziła zastrzeżenia, że jest niczym, jak zatem może ożywić Kościół, wtedy Bóg odpowiedział jej, że chciał takiego niczego, żeby móc ukazać Swoją władzę. Kiedy prosił Vassulę o pozostanie niczym, ona odczuwała, że mówił: „Nie usiłuj stawać się czymś. Umieraj dla samej siebie, aby Mój Święty Duch mógł oddychać w tobie.”
     W nim złóżcie swoją ufność - prosiła Vassula - bo On wie, co jest dla was najlepsze. Jezus skarży się od czasu do czasu, że wielu nie ma dość ufności w Nim. On udzieli duszy jedynie tego, co ona może przyjąć, do czego jest zdolna, nie więcej. On nigdy was nie przygniecie jakimś zadaniem, lecz daje zawsze łaski, jakich potrzebujecie, w odpowiedniej proporcji.
     Ze wszystkich tych skarbów Najświętszego Serca On ofiarowuje nam orędzia oraz największe bogactwo Boże i najwznioślejsze, jakim jest posiadanie samego Boga. To wymaga oddania się w niewolę Jego Miłości. Potem On może przekazać nas światu, jak niewolnika, podobnie jak On sam został wydany. Kiedy jednak duszę zaleje miłość, będzie jak Bóg spragniona miłowania dusz. «Kiedy Ja przyciągnę was do małżeńskiej komnaty Mego Serca, wtedy wasza dusza rzuci się chętnie w świat, aby pociągnąć wszystkich grzeszników do nawrócenia i do miłowania Boga. Miłując powinniśmy służyć z miłością. Służąc z miłością dochodzimy do doskonałości miłości.»
     To dopiero po trzech latach oczyszczania i formacji Bóg nauczył ją służyć Mu z miłością, poprosił ją, żeby szła dawać świadectwo. O tym, jak ją wysłał, powiedziała: „On nigdy mnie nie zawiódł, nigdy nie byłam wystraszona. On nigdy nie pozostawia nas samych.”
     Na koniec Vassula pomodliła się do Ducha Świętego o duchowe uzdrowienie obecnych. Trzech kapłanów wstało spośród zgromadzonych i każdy z nich odmówił modlitwę o uzdrowienie. Razem udzielili błogosławieństwa przybyłym. To było wspaniałym zakończeniem tego Bożego wieczoru.
     Ranek nazajutrz był wolny, co dało okazję do porozmawiania. Siostra Łucja Astuto - która śpiewała wspaniale w czasie spotkania w przeddzień i następnie uczyniła to także w St Louis - opowiedziała historię daru uczynionego jej przez Jezusa w Omaha, kiedy organizowała konferencję poświęconą Maryi w 1993. Otrzymała górę listów z protestami przeciw zaproszeniu Vassuli. Krytyki, a z nimi pochlebstwa, byleby tylko anulowała spotkanie. To ją wyczerpało i ciężko jej było unieść nawet bagaże, kiedy pomagała Vassuli w hotelu. Kiedy już miała odejść, nagle ujrzała na miejscu Vassuli Jezusa. Miał otwarte ramiona i głowę lekko przechyloną. Zrozumiała, że chciał ją pocieszyć. Podeszła i odczuła tak wielką słodycz i miłość, jakiej nigdy nie doświadczyła. Jezus z pewnością chciał jej dać poznać, jak bardzo był jej wdzięczny za to, że przyjęła Jego wysłanniczkę, pomimo wszelkich cierpień, jakich doświadczyła. Vassula, która nigdy nie słyszała tego opowiadania powiedziała siostrze Łucji: „On jest tak wrażliwy, chciał okazać Swą wdzięczność, kiedy ukazał się na moim miejscu”. Potem ze śmiechem dodała: „Zastanawiam się, gdzie ja byłam w tym czasie, pewnie odsunął mnie gdzieś na bok?”
     Wiele znaków towarzyszy temu Orędziu. Vassula opowiedziała nam przy tej okazji o jednym ze swoich doświadczeń. Wiąże się ono ze zgodą udzieloną lekarzowi dr Filipowi Loron, neurologowi z Paryża, na obecność podczas dyktanda. Kiedy doktor usiłował zatrzymać ramię Vassuli poruszające się w czasie pisania, odczuł żelazne ramię Pana, trzymającego rękę Vassuli. Ona sama miała w tym czasie odczucie tak wielkiej mocy w ramieniu, że z łatwością zgięłaby pewnie stalowy blok. W tym czasie dr Loron odczuł w ramieniu, na czole i w piersi tak silne ciepło, że myślał, iż stał się jak rozpalone żelazo i że zaleje się potem, ale nic takiego się nie stało. Nieco później, w czasie Mszy św., kiedy rozdzielał Komunię św., odczuł to samo ciepło w ramieniu, na czole i w klatce piersiowej. Było to tak jakby Jezus ponownie dawał Mu się rozpoznać jako ten sam Bóg...

Robert Carroll, Editions Trinitas


k02.gif (967 bytes) Vassula o swoim charyzmacie
k02.gif (967 bytes) Kasety audio
k02.gif (967 bytes) Kasety video
k02.gif (967 bytes) Całość Orędzi (on line)
k02.gif (967 bytes) Witryna Międzynarodowego Stowarzyszenia "True Life in God"

[powrót do strony głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [ostatnie zmiany] [pismo "Vox Domini"] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [ciekawe linki religijne w różnych językach] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"] [e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]