Wywiad przeprowadzony przez dr Nielsa Christiana Hvidta

Vassula mówi o rozeznawaniu i prorokowaniu (2)

 

NCH: Jakie były pozytywne znaki, które w końcu przekonały panią o tym, że to doświadczenie pochodzi od Boga?

V: Głównym powodem, dzięki któremu dowiedziałam się, że to pochodzi od Boga i że w końcu powiedziałam sobie: „nie mogę dłużej wątpić” jest wiedza, jaką On mi dał. Duch Święty udziela pouczeń i wszystko to czyni w sposób spokojny. To nie jest tak, jakby się słuchało radia, lecz wszystko toczy się we wnętrzu człowieka. Duch Święty udziela pouczeń tylko poprzez „światło” zrozumienia. Oznacza to, że to się dzieje w naszym rozumie, choć żadne słowo nie zostało wypowiedziane. To tak jakby otwierał przed nami Swój Umysł, abyśmy zrozumieli, co chce powiedzieć. To zrozumienie i poznawanie bez słów.

Rzeczywiście na początku Ojciec zapytał mnie pewnego dnia: „Vassulo, czy chcesz posiąść Mądrość?”. Mój kontakt z Ojcem był od początku bardzo zażyły i ja, nie zastanawiając się wcale, odpowiedziałam: „Tak!”, po prostu: „tak”. Odpowiedział mi: „Musisz posiąść Mądrość.” Orędzie było skończone.

Pomyślałam: „Co to oznacza?”. Cały dzień się nad tym zastanawiałam. Mówiłam sobie: „O, nieba! Mądrość? Dostał ją Salomon, to był coś wielkiego!” Bóg ofiarowywał mi coś tak cennego, a ja sobie pozwoliłam odpowiedzieć mu po prostu: „tak!”.

Następnego dnia modliłam się i zwróciłam się do Niego, mówiąc: „Ofiarowałeś mi Mądrość, a ja ci po prostu odpowiedziałam: tak!”, a On mi odrzekł: „Tak, to wielki dar, ale ty musisz zdobyć Mądrość.” Powiedział: „zdobyć”, a ja pomyślałam: „Ojej! Ileż będę musiała się uczyć, żeby zdobyć Mądrość?” On natychmiast odczytał moje myśli i powiedział: „Ja ci pomogę zdobyć Mądrość.” To pomogło mi zrozumieć, że te pouczenia są od Boga.

Rozumiałam, że orędzia mogły pochodzić z trzech źródeł: z podświadomości, od demona, od Boga.

Co się tyczy pierwszego źródła, szybko się zorientowałam, że orędzia nie mogły pochodzić od mojego własnego umysłu lub z podświadomości. Gdyby chodziło o osobę wykształconą, która studiowała książki teologiczne, katechizm, Biblię, można by przypuszczać, że takie doświadczenie może pochodzić z jej podświadomości. Ja jednak nie miałam absolutnie żadnej znajomości Pisma Świętego ani Boga, ani katechizmu. Byłam czystym płótnem! Skąd więc przyszła ta wiedza?

Na drugim miejscu – mogła pochodzić od szatana. Jednak wtedy doszłam do przekonania, że szatan nie mógł mnie nawrócić, nie mógł mnie zmienić i pouczyć tak doskonale o duchowości, abym żyła prawdziwym życiem w Bogu, kochała Boga i nawracała innych na całym świecie przez orędzia, jakie daje Chrystus.

Jak pan z pewnością wie, posiadamy setki świadectw o wielkich nawróceniach: wiele osób lepiej poznało i pokochało Boga. Musiałam więc odrzucić także tę drugą hipotezę, zgodnie ze słowami Ewangelii: „Jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać” (Mk 3,25).

Pozostawała więc trzecia opcja, która okazała się właściwa: to objawienie pochodziło od Boga.

Wobec takiego orędzia, jakie dziś daje nam Chrystus dla wzmocnienia i ocalenia Kościoła, nie możemy nadal mówić: „No, trzeba będzie o tym kiedyś pomyśleć”. Musimy dokonać wyboru.

Myślę, że mamy teraz dość dowodów, że to nie pochodzi z mojej podświadomości lub, jak mówią niektórzy, nie jest owocem moich rozmyślań. Skąd by się wzięły te rozmyślania? We mnie nie było żadnej wiedzy teologicznej.

NCH: Musiałaby pani być geniuszem medytacji...

V: Chyba byłabym więcej niż geniuszem, gdyby to wszystko pochodziło ode mnie!

NCH: Pani jednak nigdy nie studiowała w najmniejszym stopniu teologii. Czuje pani, że to doświadczenie całkowicie przekracza jej własne zdolności. Mówiła pani, że musiała szukać w słowniku niektórych znaczeń słów?

V: Tak, muszę szukać niektórych angielskich słów! Tak samo wizje, jakie otrzymałam nie mogły być moimi rozmyślaniami. I proroctwa – takie jak przemiana Rosji, zapowiedź mojego opuszczenia Bangladeszu i wyjazdu do Szwajcarii, upadek dyktatury komunistycznej w Rumunii – wszystko to zrealizowało się w swoim czasie.

Musi pan pamiętać, że na początku, kiedy się wszystko zaczęło, ja nad niczym nie rozmyślałam. Właśnie robiłam listę zakupów przed przyjęciem, które miało mieć miejsce tego dnia wieczorem w naszym domu! Byłam więc daleka od medytacji. Zajmował mnie tenis, zawody i nigdy nie myślałam o Bogu ani nie medytowałam. Nie można tych orędzi nazywać po prostu „owocem rozmyslań”.

Przez te wszystkie lata były one dla mnie jakby szkołą, do której zostałam wezwana, tam uczył mnie i wychowywał Jezus. Na początku szkoła jest prosta. Czasem te orędzia są tak proste na początku, że język, jakiego On używa, jest przez ludzi niewłaściwie interpretowany, szczególnie przez tych, którzy nie są przyzwyczajeni do języka duchowego. To było tak, jakby Bóg chciał się dostosować do mojego poziomu rozumowania, przystosować się do mojego słownictwa, sposobu mówienia, do sposobu wyrażania się.

Krytykujący stwierdzają: „Potem język się stabilizuje!” Ale to ja czynię postępy w szkole Jezusa, tak jakbym była teraz na przykład w piątej klasie, a już nie – w pierwszej. Bóg dostosowuje się do zdolności i wiedzy, jaką znajduje w człowieku i potem sprawia, że czyni się postępy. I to jest właściwe.

Na początku, kiedy powiedziałam Jezusowi: „Kiedy mówisz do mnie, Twój język jest prosty!”, On mi odpowiedział: „Tak! Ty jesteś dzieckiem, które się uczy chodzić. Chodzisz ze mną jak dziecko, które stawia pierwsze kroki. Kiedy dorośniesz, dam ci więcej do niesienia.”

NCH: Jezus zawsze się tak dostosowuje?

V: On się dostosowuje i posługuje moimi wyrażeniami i moim angielskim, żeby się porozumieć z moim umysłem. Całkowicie się dostosowuje do mojego poziomu, używając tego samego słownictwa, jakiego ja używam, a nie takiego jak u osoby, dla której angielski jest językiem ojczystym. Bóg dostosował się do mnie.

NCH: To, o czym pani mówi odpowiada prawu teologicznemu, które jest zwane „Prawem Boskiej Adaptacji”. Francuski badacz Laurent Volken, który pisał o wizjach, posługiwał się takim określeniem. Co ostatecznie i przede wszystkim przekonało panią o autentyczności doświadczenia Boga?

V: Przede wszystkim była to wiedza, która została we mnie wlana. Po drugie, Bóg sprawił, że wzrosła we mnie miłość do Niego. Było jeszcze wiele innych aspektów, które również doprowadziły mnie do wniosku, że to naprawdę Bóg, lecz przede wszystkim: pewne poznanie, że źródłem nie jest ani szatan, ani moja podświadomość, lecz Bóg.

NCH: Dziękuję za rozmowę.


Komentarz rozmówcy, dr Nielsa Christiana Hvidta:

Własne słowa Vassuli oraz jej pisma ukazują, jak wielką wagę miał dla niej dar rozeznawania. Kiedy czytamy „Prawdziwe Życie w Bogu”, dar rozeznawania ukazuje się jako dar Ducha Świętego, dar, jaki może zostać otrzymany przez modlitwę.

„Kwiecie, szukaj zawsze Ducha Prawdy i Rozeznania, zanim zaczniesz ze Mną pisać. Miłość cię kocha i poprowadzi. Pójdź. Wypocznij w Moim Najświętszym Sercu. Nigdy cię nie opuszczę.” (2.06.1988) „Módl się, aby Duch Rozeznania i Prawdy zawsze zstępował na ciebie.” (22.01.1989)

Sześć miesięcy później: „Proś Mnie o Mądrość, a Ja pomnożę Ją w tobie. Proś o Rozeznanie, a wyleję Je na ciebie. Proś o te rzeczy, gdy Mnie adorujesz.” (23.08.89) W podobnym orędziu rozeznawanie jest jasno łączone z Duchem Świętym jako jeden z jego darów: „Wznieście ducha i poszukujcie Mojego Ducha Rozeznania.” (31.07.1990)

Kilka lat później, 26 grudnia 1994, Jezus przypomni Vassuli, jaki dar jej powierzył, pouczając ją, żeby pozostała czujna i posługiwała się nim: „Bądź czujna i posługuj się rozeznaniem, jakiego ci udzieliłem”.

W ciekawym orędziu z 19 sierpnia 1991 r., Jezus jasno stwierdza, że jednym ze złych owoców racjonalizmu i utraty wiary jest właśnie brak rozeznania. Vassula nie rozumie, dlaczego niektórzy odrzucają jasne owoce orędzi Jezusa. On daje jej następujące wyjaśnienie: „Oni bowiem zostali nabyci przez kupców jak drogie towary. Racjonalizm okrywa ich ducha, przytępia ich zmysł rozeznania i zabija pokorę. Jak Sodoma i Egipt, odrzucają wszystko, co pochodzi z wnętrza Kościoła, odrzucają moc wewnętrzną, którą jest Mój Duch Święty.” 

Jak podkreśla to większość dzieł teologicznych mówiących o tym, jak „rozeznać duchy”, rozeznanie orędzi prorockich musi się opierać na rozmaitych kryteriach, które kiedy są kolejno używane dają osąd organiczny i syntetyczny o autentyczności doświadczenia prorockiego. W swym klasycznym dziele „Objawienia w Kościele” Laurent Volken wymienia kilka z tych kryteriów rozeznawania.

Najpierw Volken pisze, że osąd przesłania musi się zawsze zasadzać na jego doktrynie. Jeśli w rzekomym objawieniu jakieś części orędzia otwarcie przeciwstawiają się nauczaniu Pism i Tradycji należy je odrzucić. W pismach Vassuli Jezus uczy nas stosować to samo kryterium: „W tych dniach nauczę cię odróżniania prawdziwych objawień i prawdziwych wizji od fałszywych objawień, fałszywych nauk i wizji. Wszystko, co jest fałszywe, pochodzi od szatana. Sieje on ziarno zamieszania dla splamienia Prawdy jak w Pescarze.1 On sieje chwast między dobrym ziarnem po to, by was wszystkich doprowadzić do zamętu.2 Rozwścieczony z powodu objawień w Medziugorju, usiłuje wszystkich was oszukać i przekonać, że te Boskie Dzieła nie pochodzą ode Mnie. Córko, kiedy czytasz o objawieniu, które wyraża otwarcie brak jedności z Moim Kościołem, odrzuca Piotra, wypiera się waszej Najświętszej Matki, wiedz, że nie pochodzi ono ode Mnie, Pana, twojego Boga. To pochodzi od Mojego przeciwnika, który pojawia się, przybierając Mój Obraz, dla spełnienia swego zamiaru podzielenia was jak tylko to możliwe.” (3.06.1988)

Po drugie ważne kryterium rozeznawania proroctwa polega na tym, że prawdziwe musi wywoływać owoce pochodzące od Boga. I tak prawdziwe przesłanie przynosi pokój i nawrócenie, podczas gdy fałszywe przesłanie budzi zaniepokojenie. Ta zasada bardzo szybko znajduje swe potwierdzenie również w doświadczeniu Vassuli:

„Ja jestem Światłością. Ja, Jezus, pragnę cię ostrzec: nie wpadaj nigdy w zasadzki przygotowane przez szatana. Nie wierz nigdy w żadne przesłanie dające ci niepokój. Zrozum dobrze, dlaczego szatan robi wszystko, aby cię zatrzymać. Córko, każde przesłanie, które potępia Moje objawienie, pochodzi od szatana. On będzie jeszcze próbował cię zniechęcić i powstrzymać. Ja, który jestem twoim Zbawicielem, potwierdzam ci, że wszystkie orędzia, niosące wezwanie do Miłości i Pokoju aby pomóc tym, którzy się zagubili, znaleźć drogę do Mnie wszystkie pochodzą od Ojca i ode Mnie. Zatem nie zniechęcaj się, wierz we Mnie. Pamiętaj, nie wierz żadnemu orędziu, które pozostawia twoje serce w niepokoju. Ja jestem Pokojem i ty powinnaś odczuwać pokój.” (10.10.1986)

Te kryteria: doktryna i owoce są ważnymi wymogami w odniesieniu do proroctwa. Są one, zgodnie ze słowami Laurenta Volkena, kryteriami negatywnymi, w takim sensie, że muszą zostać spełnione, ale nie są wystarczające, aby dowieść w sposób pozytywny o autentyczności jakiegoś objawienia prorockiego. Ponadto jest proste utworzenie przesłania nie zawierającego błędu, bo to przecież usiłuje czynić w codziennej pracy większość teologów. Jednak takie przesłanie nie stanowi jeszcze prawdziwego proroctwa. Podobnie możliwe jeszcze, że ktoś zyska na początku kilka dobrych owoców, nawet dzięki wymyślonemu orędziu.

Volken pisze, że choć te dwa kryteria właściwej doktryny i dobrych owoców nie są wystarczające dla „udowodnienia” autentycznego doświadczenia prorockiego, to trzecie kryterium jasne i pozytywne prowadzi nas już blisko dowodu co do autentyczności prorockiego przesłania: Kiedy tekst prorocki jest nie tylko pozbawiony błędów i przynosi dobre owoce, lecz także przewyższa zdolności poznania proroka i nie przypomina innych prorockich przesłań. Innymi słowy mówiąc: kiedy jest naznaczony „głębią i równowagą doktrynalną, które przekraczają zdolności przedstawiającej je osoby i kiedy jest ono proste i oryginalne” – jest prawdopodobnie autentyczne. Można uznać czystość i jakość przesłania prorockiego jako kryterium pozytywne, kiedy przekracza zdolności i duchową formację proroka.

W historii proroctwa rzadki jest fakt, że wierzący przyjmują coś jedynie dlatego, że orędzie proroka było pozbawione błędu teologicznego. Wierzący rozpoznają Głos Boga w orędziu prorockim, jeśli ich wiara jest stymulowana i pozytywnie budowana przez bogactwo duchowe i Boskie piękno, jakie się znajduje w większości przesłań prorockich uznanych przez Kościół. Oto bezpośrednie znaki działania Ducha Świętego.

„Didache”, jeden z dokumentów pierwotnego Kościoła, który ma największy autorytet, mówi o niebezpieczeństwie osądzania tych orędzi prorockich, w których ukazuje się jasno Duch Święty, gdyż to oznacza osądzanie samego Ducha Świętego (13,10). To nie oznacza, że chrześcijanie nie mają szukać rozeznawania pomiędzy tym, co prawdziwe a co fałszywe, lecz że odrzucanie tego, co jest jasno rozeznane jako prawdziwe dary Ducha oznacza odrzucanie samego Ducha.

Ta sama myśl wyłania się silnie z „Prawdziwego Życia w Bogu” w dniu 2 listopada 1997 roku. Znak pozytywny, że Duch Święty działa, to owoce, a teologiczne mistrzostwo pism i fakt, że przewyższają formację Vassuli. Odrzucanie tych jawnych znaków stanowi niebezpieczeństwo bluźnienia Duchowi Świętemu. Fragment ten zaczyna się od opisania ludzi, którzy nie uznają bogactwa i owoców Jego orędzia: „Będą ci podsuwać myśli, że Moje godne szacunku dary, jakich ci udzieliłem, jak i Moje łaski, nie są Boskie i nie pochodzą ode Mnie. Tym mam coś do powiedzenia: «Skoro mówisz, że nie mają Boskiego pochodzenia, zatem, zgodnie z twoim przypuszczeniem, mogą pochodzić jedynie od ojca kłamstwa lub z podświadomości. Czy jednak nigdy nie przyszło ci do głowy, że oceniając Moje Dzieło jako diabelskie, grzeszysz przeciw Duchowi Świętemu i że dla takiego grzechu nie ma przebaczenia? Skoro mówisz, że to Boskie Dzieło pochodzi całe z podświadomości, wyjaśnij Mi zatem mistrzostwo i pouczenia tych pism, pochodzące od kogoś, kto nie ma żadnej wiedzy nawet w dziedzinie podstawowego katechizmu.» Dałem im do tej chwili dość dowodów i nie udzielę więcej uzasadnień niż te, które już dałem.”

Stella Maris, październik 2001 Przekład z franc.: E.B. za zgodą Wydawnictwa du Parvis 

 1 Fałszywa zapowiedź ogromnego znaku, który się nie ukazał. 2 Por. Mt 13,24-30. (Przyp. red.)

POCZĄTEK artykułu


[powrót do strony głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [czasopismo"Vox Domini"] [ostatnie zmiany] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"] [ciekawe linki] [e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]