VASSULA, JEJ MISJA I PODRÓŻE
Ks. prof. René Laurentin
O «DEKLARACJI Z GUADALAJARA»
Nie podpisana Notyfikacja Kongregacji ds. Nauki Wiary na temat Vassuli spowodowała problemy wielu chrześcijan, którzy dzięki Vassuli nawrócili się lub doznali ożywienia swej wiary. Reakcje ich były ogromnie zróżnicowane. Najbardziej gwałtowni (należący do rzadkości) skłonili się ku gorszącej opozycji. Inni, jak na przykład pierwszy wydawca dzieł Vassuli, czuli się zobowiązani w sumieniu do zaprzestania publikacji jej książek. Z tego powodu przyjaciele Vassuli przekazali dotychczas opublikowane książki i przygotowywane do druku szwajcarskiemu Wydawnictwu du Parvis.
Znajdując się pomiędzy tymi dwoma tendencjami, po dojrzałym zastanowieniu – stwierdzając, że nie chodzi o dogmat, lecz o proste ostrzeżenie wywołane ostrożnością – zaprzestałem wszelkich publicznych działań na rzecz Vassuli, zgodnie z zachętą Notyfikacji, by «nie dawać jej miejsca». Jednak nie miałem zamiaru wycofywać moich dzieł, które się już ukazały, ani ich tłumaczeń, ponieważ – zważywszy wszystko dobrze – nie mógłbym nic odjąć z mojego rozeznania. Myślę nawet, że moje rozeznanie może pomóc w zinterpretowaniu dokumentu Stolicy Świętej. Notyfikacja na temat Vassuli mówi bowiem, że są u niej dobre rzeczy, zaś moje książki wskazują – jakie. Notyfikacja mówi, że są dwuznaczności, a ja je wyjaśniam. Zrobiłem nawet więcej: wskazałem, że tekst angielski – choć dwuznaczny, lecz teologicznie bez zarzutu – został przetłumaczony w sposób materialnie błędny w czterech miejscach wydania francuskiego i włoskiego, w których pojawia się to samo zdanie: zmiana angielskiego rodzaju nijakiego na męski zniekształciła naukę o Trójcy Świętej. Ukazałem również, że amerykański teolog – który oskarżył Vassulę o przypisywanie męki Ojcu – niewłaściwie zinterpretował tekst, bo przeoczył moment, w którym Vassula przechodzi od Ojca do Syna, któremu jako jedynemu przypisuje mękę.
W końcu – tak w odniesieniu do Vassuli, jak i w odniesieniu do innych widzących, w tym również do Medziugorja – powtarzam z naciskiem: nawet jeśli ich łączność z Niebem jest autentyczna, to oni sami nie są nieomylni. Ograniczenia komunikacji, jakiej doświadczają, możliwość ich rozumienia i interpretacji, przede wszystkim w dziedzinie proroctw, wzywają do rozeznawania i ostrożności, do jakiej słusznie zachęca dokument Stolicy Apostolskiej. Jedynym zaleceniem Notyfikacji jest to, by nie «dawać miejsca» na spotkania Vassuli, to znaczy, aby jej nie przyjmować w katolickich świątyniach. Wahałem się przed takim uszczegółowieniem, aby nie wydawało się, że wydaję nowy akt, będący wynikiem mojej własnej interpretacji. Jeśli czynię to dziś, to postępuję tak dlatego, że Kardynał Ratzinger – przebywający w Meksyku 9 i 10 maja 1996 – udzielił uprzejmej odpowiedzi Meksykańczykom pytającym o Notyfikację. Jest to odpowiedź otwarta, która wydaje mi się współbrzmieć dość dobrze z postawą, jaką właśnie wyraziłem. Po jego wyjaśnieniu, stosownym i autorytatywnym, nie mam obecnie już żadnego powodu, aby zachowywać milczenie na ten temat.
9 maja 1996 roku grupa Meksykańczyków skorzystała z wizyty Kardynała Ratzingera, by przekazać mu świadectwa i pytania na temat pism Vassuli Prawdziwe Życie w Bogu, na temat Notyfikacji i na temat owoców, jakich doświadczyli w swoim życiu oraz w życiu innych. Przedstawili Prefektowi Kongregacji ds. Nauki Wiary własne przekonania oraz zezwolenia i aprobatę uzyskaną przez Vassulę w Meksyku, przede wszystkim podczas jej wizyty w 1994. Zakończyli następująco: «Przeżyliśmy prawdziwe nawrócenia: zróżnicowane i mocne. Do nawróconych osób należą też masoni, świadkowie Jehowy, protestanci. Liczni czytelnicy Prawdziwego Życia w Bogu doświadczyli autentycznego pragnienia Jezusa, wspólnoty z Papieżem i Kościołem. Przeżywając wątpliwości z powodu publikacji Notyfikacji z 6 października 1995 roku, w Osservatore Romano, pytamy Eminencję: jakie stanowisko powinniśmy zająć? Co Ksiądz Kardynał nam radzi? Błagamy Jezusa i Maryję o światło, abyśmy czynili wolę Boga i ulegle poddajemy się decyzji Kościoła».
W dniu 9 maja 1996 o godz. 11.30, Javier Pelayo Jones, Carmen de la Torre de Pelayo i Patricia Salamin de Rivera, poliglotka pochodzenia szwajcarskiego, przybyli do domu rekolekcyjnego w Guadalajara. W sali konferencyjnej odbywało się spotkanie, którego uczestnikiem był kardynał Ratzinger. Przez posłańca przekazali mu swój list oraz książki. Ku ich zdziwieniu posłaniec powrócił mówiąc, że oddał wszystko do rąk własnych kardynała, który powiedział: «Przeczytam książki i zatelefonuję do nich». «Tego samego dnia – relacjonują Meksykańczycy – o godz. 13.30, kardynał zaskoczył nas telefonem, zapraszając na ten sam dzień, na godz. 15.45. Przybyliśmy na to spotkanie punktualnie, lecz poinformowano nas, iż sprawa wyższej rangi przeszkodziła mu przybyć. Żałował, że nie może nas przyjąć w tym momencie. Mieliśmy czekać na telefon. Wiadomość przyszła wczesnym rankiem, nazajutrz. Zostaliśmy wezwani na godz. 10.15. Towarzyszył nam ojciec Tiberio Munari. Kardynał Ratzinger przyjął nas ogromnie serdecznie, usprawiedliwiając się z powodu niewielkiej ilości czasu, jaką mógł nam poświęcić, i proponując nam rozmowę po włosku dla ułatwienia dialogu. Spotkanie odbyło się w przerwie o godz. 10.30. Powiedział nam co następuje: «Na podstawie tego, co Państwo przekazaliście mi w waszym liście odnośnie do świadectw i nawróceń – to jest bardzo dobre. Prosimy jedynie, aby postępowano z rozeznaniem, aby nie brano za Słowo Boże tego, co jest w tej chwili jedynie rzeczą ludzką i osobistą. To, co powiedzieliśmy, jest po to, aby ona nie występowała w kościele (w świątyni), ponieważ jest prawosławna i jej sytuacja małżeńska nie jest jeszcze jasna, bo jest rozwiedziona i w jej pismach są punkty do wyjaśnienia, które właśnie studiujemy. Możecie nadal rozpowszechniać jej pisma, ale zawsze z rozeznaniem.» Kardynał zakończył cytując św. Pawła: ‘Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie!’ (1 Tes 5, 19-21). Pożegnawszy się serdecznie jeszcze raz przeprosił nas za brak czasu.»
Kardynał wyraźnie sprecyzował, że Notyfikacja wcale nie powstała jako efekt dojrzałego badania. To z pewnością dlatego nie jest podpisana. Kongregacja sądziła, że była jakaś pilna potrzeba zachęcenia do ostrożności w rozeznawaniu, zanim wyjaśnione zostaną niejasne punkty (jakie starałem się wyjaśnić w moich książkach) i sytuacja małżeńska Vassuli, którą również już sprecyzowałem. Vassula jest bowiem w doskonałej zgodności z prawem swojego Kościoła. Kiedy spotkałem po raz pierwszy Vassulę, nie wiedziała prawie nic o wymaganiach sakramentalnych, ponieważ – choć otrzymała wewnętrzne orędzia – to nie czytała ani nie studiowała doktryny ani prawa Kościoła. Sytuacja rozwodu i ponownego małżeństwa po niepowodzeniu pierwszego związku nie wywoływała w niej niepokoju. Zachęciłem ją, by zwróciła się w tej sprawie do swego Kościoła. Wiedziałem, że Prawosławie posiada dla uregulowania nadzwyczajnych i często bolesnych przypadków ludzkie rozwiązania analogiczne do tych, którymi kieruje się Kościół katolicki, choć stosując inne kryteria. Kryteria Kościoła katolickiego są ściśle prawne. Na ich podstawie na przykład prawnicy amerykańscy uznają za nieważne 40 tys. małżeństw rocznie. Nie dziwi to zbytnio, ponieważ wielu chrześcijan zawiera dziś sakrament małżeństwa bez prawdziwej zgody, wymaganej przez Kościół do nierozerwalności tego związku. Perspektywy Kościoła prawosławnego są odmienne. Posługuje się on w tych przypadkach «zasadą ekonomii». Kościół ten bada sytuacje i ludzkie możliwości rozwiązania dla chrześcijan, których małżeństwo jest rozbite, ze szczególną uwagą i przychylnością skierowaną na osobę będącą ofiarą swego współmałżonka.
Taki był właśnie przypadek Vassuli. Ta poważna kobieta została poślubiona przez człowieka, który wiedział, że inaczej jej nie zdobędzie, lecz często ją zostawiał, w szczególności kiedy oczekiwała drugiego dziecka. Jest to wydarzenie znane powszechnie, więc nie ma tu niedyskrecji z mojej strony. Vassula znajdowała się więc w sytuacji uznawanej przez Kościół wschodni za przyczynę umożliwiającą zawarcie nowego małżeństwa. Poinformowałem ją o tym. Poszła zobaczyć się z duchownym prawosławnym. Nie widział on nic niepokojącego w jej sytuacji i wydawało się, że uznał za zadowalające samo jej oświadczenie. Po rozwodzie z pierwszym mężem w 1980, którego poślubiła w 1966, zawarła z innym protestantem jedynie związek cywilny, będąc bardzo daleko od wszelkich praktyk religijnych. Powtórzyła z naciskiem to, co radziłem jej powiedzieć: «Chcę być w zgodzie z prawem Kościoła». Wobec tej zdecydowanej prośby kapłan odesłał ją do prawosławnego specjalisty zajmującego się problemami sakramentalnymi, który doprowadził do wyjaśnienia sytuacji. Jej aktualne małżeństwo zostało zawarte w Kościele prawosławnym greckim w Lozannie, 13 października 1990 roku, zgodnie z wszelkimi formami rytuału prawosławnego. Pominięto nawet – w jej przypadku – aspekt pokutny, którym często naznaczona jest liturgia drugiego małżeństwa, dopuszczanego przez Kościół zgodnie z prawem ekonomii. Ceremonia odbyła się więc z zachowaniem liturgicznego przepychu, choć dyskretnie, jak w przypadkach uregulowania sytuacji po okresie oddalenia od Kościoła. Małżonkowie otrzymali koronę. Sądzę, że moje rozeznanie – będące wynikiem szczegółowego przebadania faktów i spotkania się z osobami – oraz to co napisałem o Vassuli – z wielką troską o zachowanie ścisłości teologicznej i prawnej – pomoże w badaniu prowadzonym przez kardynała Ratzingera i przez Kongregację ds. Nauki Wiary.
René Laurentin (Przekład z Chrétiens magazine nr 92, czerwiec 1996) w: Vox Domini nr 6/96, str. 9
| Vassula o swoim charyzmacie | |
| Kasety audio | |
| Kasety video | |
| Całość Orędzi (on line) | |
| Witryna Międzynarodowego Stowarzyszenia "True Life in God" | |
| Inne artykuły ks. Laurentina |
[powrót do strony
głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [ostatnie
zmiany] [pismo "Vox Domini"] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site
strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [ciekawe linki religijne w różnych językach] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"]
[e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]