W chwili gdy
media nieustannie koncentrują się na tragicznych
bombardowaniach Jugosławii, jakby umknęło uwagi wydarzenie
niezwykłe nie mające sobie równych nie tylko w czasie trwania
obecnego pontyfikatu, ale być może w całej historii stosunków
Kościoła prawosławnego i katolickiego: Jan Paweł II odbył
podróż do Rumunii - kraju w przeważającej części
prawosławnego. Papież stosuje się do zasady, iż do kraju,
którym katolicy nie stanowią większości, jedzie za zgodą i
po zaproszeniu przez zwierzchników dominującego wyznania.
Przedstawiamy
tę niezwykłą podróż, mając nadzieję, że szczególnie
czytelnicy “Prawdziwego Życia w Bogu”, choć nie tylko oni,
przyjmą tę relację z zainteresowaniem i wdzięcznością
Bożej Opatrzności.
Historyczna wizyta: Jan Paweł II w Rumunii
86
podróż apostolska, Bukareszt (7-9 maja 1999)
7
maja 1999, Jan Paweł II przybył na lotnisko w Bukareszcie.
Powitał go prezydent Republiki Emil Costantinescu oraz
Patriarcha Kościoła prawosławnego rumuńskiego - Teoktyst.
Podczas ceremonii powitania Ojciec Święty wygłosił
następujące przemówienie:
Panie
Prezydencie, dostojni przedstawiciele rządu, Patriarcho
Teoktyście, czcigodni bracia w biskupstwie, bardzo drodzy bracia
i siostry!
1.
Z wielką radością przybywam dziś do Rumunii, narodu bardzo mi
bliskiego, który od dawna pragnąłem odwiedzić. Z głębokim
wzruszeniem ucałowałem tę ziemię, wdzięczny przede wszystkim
wszechmogącemu Bogu w Jego życzliwej opatrzności, która
udzieliła mi łaski zrealizowania tego zamierzenia.
Wyrażam
moją wdzięczność również Panu Prezydentowi za ponawiane
zaproszenia i za uprzejmie słowa, poprzez które kierował Pan
do mnie wyrazy odczuć współpracowników i całego narodu
rumuńskiego. Bardzo ceniłem sobie wasze serdeczne słowa i
zachowuję je w sercu. Wspominam też wizytę, jaką złożył mi
Pan w 1993 r. jako Rektor Uniwersytetu w Bukareszcie i jako
przewodniczący Konferencji Rektorów uczelni rumuńskich. W Panu
widzę pierwszego spośród obywateli tego szlachetnego narodu,
reprezentującego ich wszystkich. Odczuwam głęboką potrzebę
przekazania im serdecznego pozdrowienia braterstwa i pokoju,
począwszy od mieszkańców stolicy po mieszkańców najbardziej
oddalonych wiosek.
2.
Dziękuję również w szczególny sposób Błogosławionemu
Teoktystowi, Patriarsze Kościoła prawosławnego rumuńskiego za
wyrazy braterstwa, z jakimi się do mnie zwracał oraz za
zaproszenie, jakie życzliwie do mnie przesłał do złożenia
wizyty w Kościele prawosławnym rumuńskim – Kościoła
dominującego w tym kraju. To po raz pierwszy Boża Opatrzność
pozwala mi złożyć wizytę apostolską w narodzie w
większości prawosławnym i to z pewnością nie byłoby
możliwe bez braterskiej i życzliwej gotowości Świętego
Synodu czcigodnego Kościoła prawosławnego rumuńskiego i bez
Waszej zgody, Patriarcho, z którym będę miał jutro i w
niedzielę spotkania szczególne i wyczekiwane.
Jakże
nie wspomnieć tutaj tego historycznego momentu – wizyty, jaką
złożyliście mi przed 10 laty w Watykanie, ujawniając
zdecydowaną wolę ustanowienia w sposób wolny przyjacielskich
relacji, które byłyby korzystne dla Ludu Bożego. Jestem
pewien, że moja wizyta przyczyni się do zabliźnienia ran
zadanych relacjom pomiędzy naszymi Kościołami w ostatnim
pięćdziesięcioleciu i do rozpoczęcia ery ufnej i wzajemnej
współpracy.
3.
Wreszcie z całego serca witam czcigodnego Luciana Muresan,
arcybiskupa Fagaras oraz Alba Julia, przewodniczącego
Konferencji Episkopatu Rumunii i was wszystkich bracia w
biskupstwie obrządku bizantyjsko-rumuńskiego oraz obrządku
łacińskiego, a w sposób szczególny arcybiskupa Bukaresztu
Joana Robu. Jeszcze raz daję wyraz całej mojej wdzięczności
za życzliwą natarczywość, z jaką zapraszaliście mnie do
złożenia wam wizyty. Jestem naprawdę szczęśliwy, że to
marzenie dziś się spełnia i dziękuję za to Panu.
Oto
jestem w końcu pośród was, jako pielgrzym wiary i nadziei.
Obejmuję was wszystkich z całą serdecznością i wzruszeniem,
bardzo drodzy bracia i siostry - katolicy z każdej wspólnoty i
diecezji, kapłani, osoby konsekrowane, świeckie, witając was
słowami apostoła Pawła: Łaska wam i pokój od Boga Ojca
naszego i Pana Jezusa Chrystusa! (1 Kor 1,3).
Moja
wizyta pragnie umocnić więzy Rumunii ze Stolicą Świętą,
które miały tak wielkie znaczenie dla historii
chrześcijaństwa w tym regionie. Jak wiemy, według tradycji,
wiara została przyniesiona na te ziemie przez brata Piotra,
apostoła Andrzeja, który przypieczętował niestrudzone dzieło
misjonarskie przez męczeństwo w Patras. Inni wybitni
świadkowie Ewangelii jak Saba le Goth, Nicétas de Remesiana,
przybyły z Akwilei i Laurent de Novae kontynuowali jego dzieło.
A podczas prześladowań w pierwszych wiekach liczni
chrześcijanie ponieśli tu śmierć męczeńską: męczennicy
tacy jak Zoticos, Attalos, Kamasis i Filippos. Ich ofiara
przyczyniła się do głębokiego zakorzenienia się wiary
chrześcijańskiej na waszej ziemi. Ziarno Ewangelii, które
wpadło w urodzajną ziemię wydało na przełomie dwóch
tysiącleci liczne owoce świętości i męczeństwa. Myślę tu
o św. Janie Kasjanie i Dionizym Małym, którzy przyczynili się
do przekazania bogactw duchowych, teologicznych, kanonicznych
greckiego Wschodu łacińskiemu Zachodowi; o świętym królu
Szczepanie istnym mocarzu wiary chrześcijańskiej, jak
powiedział o nim Papież Sykstus IV i o tak wielu innych
wiernych sługach Ewangelii, pośród których książę i
męczennik Konstantyn Brancovan i o niedawnych licznych
męczennikach i wyznawcach wiary w XX w.
4.
Najdrożsi bracia i siostry Rumunii! Wasza ojczyzna poznała w
tym wieku, który dobiega swego kresu okropności ciężkich
systemów totalitarnych, dzieląc w cierpieniu los licznych
narodów Europy. Reżim komunistyczny zniósł Kościół
obrządku bizantyjsko-rzymskiego, zjednoczony z Rzymem,
prześladował biskupów i kapłanów, zakonników i zakonnice
oraz świeckich, z których wielu okupiło krwią swą wierność
Chrystusowi. Niektórzy przeżyli tortury i są jeszcze pośród
nas. Moją serdeczną myśl kieruję ku bardzo drogiemu kard.
Alexandru Todea, emerytowanemu arcybiskupowi Fagaras et Alba
Julia, który 16 lat spędził w więzieniu, a 27 lat przebywał
w swej rezydencji pod nadzorem policyjnym. Składając mu hołd
– jemu, który złożony chorobą, przyjętą z
chrześcijańską cierpliwością z ręki Bożej, nadal wiernie
służy Kościołowi – chciałbym też oddać należną cześć
wszystkim należącym do Kościoła prawosławnego rumuńskiego
oraz do innych Kościołów i wspólnot religijnych, którzy
doświadczyli podobnych prześladowań i poważnych ograniczeń.
Śmierć połączyła naszych braci w wierze w heroicznym
świadectwie męczeństwa: pozostawili nam niezapomnianą lekcję
miłości do Chrystusa i do Jego Kościoła.
5.
Dzięki Bogu po trudnej zimie komunistycznych rządów
rozpoczęła się wiosna nadziei. Z historycznymi wydarzeniami
1989 r. Rumunia rozpoczęła proces budowania Państwa prawa w
poszanowaniu swobód, w tym wolności religijnej. Chodzi
oczywiście o proces, któremu nie brak przeszkód i który
dzień po dniu musi być kontynuowany z zachowaniem
praworządności i umacniania instytucji demokratycznych.
Życzę, aby w tym wysiłku odnowy społecznej nie zabrakło
waszemu narodowi poparcia Unii Europejskiej, do której Rumunia
należy na mocy swej historii i kultury. Aby uleczyć rany
niedawnej przeszłości trudnej i bolesnej trzeba cierpliwości i
mądrości, jak również ducha działania i szlachetności.
Obowiązek ten trudny, lecz wzniosły należy do wszystkich.
Chodzi o wyzwanie przede wszystkim dla was, drodzy młodzi, wy
bowiem jesteście przyszłością tego wspaniałomyślnego
narodu. Nie lękajcie się wziąć na siebie z odwagą waszych
obowiązków i z ufnością zwróćcie się ku przyszłości. Ze
swej strony Kościół katolicki jest gotów ofiarować swój
udział, nie szczędząc wszelkich możliwych środków, dla
wykształcenia obywateli ukierunkowanych na prawdziwe wymagania
dobra wspólnego. Rumunio, kraju - pomoście pomiędzy Wschodem i
Zachodem, skrzyżowanie Europy centralnej i wschodniej, Rumunio,
której tradycja przyznaje piękny tytuł Ogrodu Maryi, przybywam
do ciebie w imieniu Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i
Najświętszej Dziewicy Maryi. U progu nowego tysiąclecia
złóż jeszcze raz twoją przyszłość na mocnej skale
Ewangelii. Z pomocą Chrystusa staniesz się inicjatorką ery
odnowionej przez entuzjazm i odwagę. Staniesz się narodem
pomyślnie się rozwijającym, ziemią obfitującą w dobra,
narodem solidarnym i rzemieślnikiem pokoju.
Niech
Bóg cię strzeże zawsze i błogosławi!
Kraj, który stanowi pomost
pomiędzy cywilizacjami
7 maja 1999, Jan Paweł II odwiedził katedrę patriarchalną oraz złożył wizytę Patriarsze Bukaresztu Teoktystowi. Potem zaś – następującymi słowami – pozdrowił osoby zgromadzone:
1.
Bóg pokoju niech będzie z wami wszystkimi (Rz 15,33)
Drodzy
bracia i siostry, pragnę pozdrowić was tymi słowami apostoła
Pawła do Rzymian ujawniając wam miłość i głęboką
radość, jakiej doświadczam znajdując się wraz z
Błogosławionym Teoktystem pośród was, tutaj w Rumunii.
Dziękuję wam za przyjęcie serdeczne i ciepłe, które wytryska
z wiary w Tego, który jest zawsze obecny tam, gdzie dwie lub
trzy osoby gromadzą się w Jego Imię: Jezusa Chrystusa naszego
Pana (por. Mt 18,20).
2.
Chrystus towarzyszy od zawsze wydarzeniom z życia narodu
rumuńskiego. Jakże nie wspomnieć, że ewangelizacja i formacja
pierwszych wspólnot chrześcijańskich zbiega się z samym
procesem kształtowania się waszego starożytnego i szlachetnego
narodu? Jakże nie zauważyć z wdzięcznością, że Ewangelia
odcisnęła głębokie piętno od początku na życiu i
obyczajach, stając się źródłem cywilizacji oraz zasadą
łączącą swą kulturą różnorodne dusze? Dzięki wierze
chrześcijańskiej ten kraj związany z pamięcią Trajana i
Rzymian, który swym imieniem przywołuje na pamięć cesarstwo
rzymskie, lecz nosi w sobie znamię cywilizacji bizantyjskiej,
był przez wieki pomostem łączącym świat łaciński z
prawosławnym tak samo jak cywilizację helleńską z ludami
słowiańskimi. Historia waszej wiary jest ukazywana w sposób
znaczący w malarstwie, na fasadach tak wielu waszych
kościołów, które – pomimo wiatrów i deszczów – nadal
ogłaszają miłość Boga do ludzi. Również Rumuni w czasie
tragicznych wydarzeń historii, w przeszłości i tak niedawno,
zachowali odważnie dar wiary chrześcijańskiej, wytrwawszy w
czasie gwałtownych prześladowań i podstępnych propozycji
życia bez Boga. Składając Panu dziękczynienie za tak wiele
promiennych świadectw, rozkwitłych na ziemi rumuńskiej,
wyrażam życzenie, aby wiara w Chrystusa zakorzeniła się na
zawsze w waszych sercach i aby rozbłysła w waszym życiu, aby
została w sposób doskonały przekazana przyszłym pokoleniom.
3. Drodzy Rumuni, niech
Pan towarzyszy waszemu ludowi w drodze ku III tysiącleciu
chrześcijaństwa! Niech wskrzesi w waszych sercach plany i
nadzieje na dobro i niech wam udzieli siły do zbudowania
cywilizacji miłości, opartej na sprawiedliwości,
solidarności, zaangażowaniu dla dobra wspólnego i dla
współżycia prawdziwie braterskiego. Szczególnie życzę, aby
wzrastające porozumienie pomiędzy tymi, którzy szczycą się
imieniem chrześcijan prawosławnych, katolików różnych
obrządków oraz rozmaitych protestantów była zaczynem
jedności i zgody w łonie waszej ojczyzny i na całym
kontynencie europejskim.
Niech
pokój Chrystusa będzie zawsze z wami. Amen!
*
W
niedzielę 9 maja 1999 Ekumenicznemu spotkaniu w centrum stolicy
towarzyszyła świąteczna atmosfera...
Przy
krzyżu poległych w czasie przewrotu w grudniu 1989 r.
zwierzchnicy Kościoła katolickiego i prawosławia rumuńskiego
wymienili pocałunek pokoju i odmówili wspólną modlitwę.
Potem w obecności Papieża odbyła się Eucharystia
prawosławna. Uczestniczyło w niej ok. 100 tys. osób.
Szczególna
atmosfera serdeczności i wzruszenia towarzyszyła wymianie
bardzo znaczących darów: kielichów mszalnych. Jan Paweł II,
zwyczajem prawosławnym, ucałował kielich ofiarowany przez
Teoktysta, który uczynił to samo z kielichem papieskim. Jan
Paweł II otrzymał ponadto ikonę przedstawiającą św.
Andrzeja, którą ze czcią ucałował, a w końcu prezent
ogromnie symboliczny – krzyż patriarchalny. Teoktyst sam
włożył go Papieżowi na szyję. W czasie całego spotkania
okazywał on zaskakujący i budujący szacunek i serdeczność
wobec zwierzchnika Kościoła katolickiego. Wyraził publicznie
wdzięczność za dar złożony przez Jana Pawła II na budowę
świątyni prawosławnej właśnie w miejscu odprawiania
Eucharystii – na Placu Jedności – oraz wyraził podziw dla
piękna i ogromnej wartości pism teologicznych Papieża.
Regina caeli, 9 maja 1999
Pośród wyzwań Wielkiego Jubileuszu z mocą narzuca się szukanie jedności
Przy końcu Eucharystii
celebrowanej w obrządku bizantyjskim rumuńskim przez
Patriarchę Teoktysta i członków Świętego Synodu na Placu
Jedności w Bukareszcie, Papież Jan Paweł II przemówił przed
modlitwą Regina caeli. Jak ma to w zwyczaju, ukazując wielki
szacunek i miłość do odwiedzanego narodu, przemówił w jęz.
rumuńskim. Na twarzach duchownych można było zauważyć
życzliwe uśmiechy. Jan Paweł II powiedział:
“Niech
będzie błogosławione imię Pana teraz i na wieki wieków!”
Tymi
słowami hymnu zamykającego Boską Liturgię pragnę wznieść
do Pana żarliwe dziękczynienia za chwile radosnego braterstwa i
głębokiej modlitwy, jakie właśnie przeżyliśmy.
Niech
Imię Pana będzie błogosławione przez lud rumuński. Od
początku swej ewangelizacji nie przestał on wyśpiewywać
chwały Ojca, Syna i Ducha Świętego. Nawet w najmroczniejszych
chwilach swej historii nadal ufał Bogu zgodnie ze słowami
Psalmisty: Za dnia udziela mi Pan swej łaski, a w nocy Mu
śpiewam, sławię Boga mego życia. (Ps 42,9).
Myślę
o bogactwach duchowych, które ubogaciły historię świecką
Rumunii. Wspominam ze czcią świadectwo dane w czasie
prześladowań przez tak wielu chrześcijan, wybitnych i
nieznanych, którzy wytrwali w wierze i nadal szerzyli
Ewangelię, czasem za cenę swego życia. Ich wierność jest dla
wszystkich uczniów Pana znakiem nadziei. W istocie, komunia
pomiędzy chrześcijanami różnych wyznań, rzeczywista, choć
niedoskonała, potwierdza się w męczeństwie dla Chrystusa i
doskonali się w komunii świętych.
2. Pośród licznych
świadków Chrystusa, rozkwitłych na ziemi Rumunii pragnę
wspomnieć mnicha z Rohia, Nicolae Steinhardt, wyjątkową osobę
wierzącego i człowieka wykształconego, który w sposób
szczególny dostrzegał wspólny skarb Kościołów
chrześcijańskich.
Szczególnie
dziękuję Panu za wiarę i nadzieję, świadczone na ziemi
rumuńskiej przez członków Kościoła prawosławnego i
katolickiego w naszym trudnym stuleciu. Dzięki nim
prześladowania i cierpienia stały się cennymi okazjami do
uświęcenia i ewangelizowania tego regionu. Niech Kościół
prawosławny i katolicki wzniosą wspólny śpiew chwalący Imię
Pana! Niech będzie on harmonią głosów, wyrażających
serdeczne braterstwo wzajemnych kontaktów i błagających o
pełną komunię wszystkich wierzących.
Kościół
prawosławny rumuński i katolicki, mający sukcesję
apostołów, mają to samo Słowo Pana, zachowane w Świętych
Księgach i te same sakramenty. Szczególnie zachowują one to
samo Kapłaństwo oraz celebrują jedyną Ofiarę Chrystusa,
dzięki której buduje On i rozwija Swój Kościół.
3.
Niech Imię Pana będzie błogosławione za to, co się dokonuje
przez szacunek dla polecenia Chrystusa. Myślę tutaj o
międzynarodowym dialogu pomiędzy Kościołem katolickim oraz
prawosławnym w całości oraz pomiędzy Kościołem
greko-katolickim oraz Kościołem prawosławnym rumuńskim.
Myślę też o współpracy duszpasterskiej, pełnej szacunku,
pomiędzy wiernymi prawosławnymi i katolikami, która wzrasta na
różnych poziomach i wydaje obiecujące owoce również pośród
młodych, jak i o wysiłkach zmierzających do zrealizowania
międzywyznaniowego przekładu Biblii. Oby te wzajemne relacje
mogły być zawsze wolne od wszelkiej formy lęku i
podejrzliwości, oby mogły ukazać, że celem wszelkich
działań duszpasterskich jest pomoc każdemu we wzroście
wierności jedynemu Panu.
Za
kilka miesięcy będziemy świętować 2000 lat od narodzenia
Jezusa Chrystusa. Chodzi o jubileusz nadzwyczajny i ważny dla
chrześcijan i dla całej ludzkości, wobec której
chrześcijaństwo odegrało tak ogromnie ważną rolę przez te
dwa tysiąclecia. To dlatego członkowie Kościoła katolickiego
wraz z chrześcijanami różnych wyznań będą słusznie
świętować tę rocznicę z duszą wdzięczną Bogu za dar
Odkupienia.
Wielki
Jubileusz roku 2000 zachęca chrześcijan do zwrócenia się ku
przyszłości z żywszą świadomością wyzwań, jakie nakłada
nowe tysiąclecie. Pośród nich narzuca się poszukiwanie
jedności wszystkich wierzących w Chrystusa. Wyrażam życzenie,
aby trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa ujrzało nas jeśli
nie całkowicie zjednoczonymi to przynajmniej bliższymi pełnej
komunii.
4.
Błogosławione bądź Imię Pana za życzliwość i
serdeczność, z jakimi przyjęliście mnie w tych dniach.
Pragnę
wyrazić moją głęboką i serdeczną wdzięczność przede
wszystkim Błogosławionemu Patriarsze Teoktystowi, Świętemu
Synodowi, duchowieństwu i wiernym Kościoła prawosławnego
Rumunii, którzy otwarli przede mną ramiona i serca! Niech Pan
pobłogosławi ten starożytny i znakomity Kościół w
wypełnianiu jego duszpasterskiej misji i niech prowadzi
wszystkich wiernych do ofiarowania światu odnowionego i
radosnego świadectwa pełnej wzajemnej komunii i do odważnej
wierności Ewangelii!
Serdeczne
i ojcowskie pozdrowienie kieruję do wiernych Kościoła
katolickiego. Bóg udzielił mi łaski ujrzenia waszych twarzy i
modlitwy z wami. Jak Paweł do starszyzny Miletu, tak ja wam
mówię: “A teraz polecam was Bogu i słowu Jego łaski
władnemu zbudować i dać dziedzictwo ze wszystkimi
świętymi” (Dz 20,32).
Wzywam
opieki Maryi, chwalebnej Matki Boga nad wszystkimi mieszkańcami
i na umiłowaną Rumunią. Niech jej synowie, którzy w ciągu
historii nauczyli się ufać Jej potężnemu wstawiennictwu,
potrafią zawsze odnajdować w Niej pewną przewodniczkę dla
kroczenia ku przyszłości pomyślnej i pokojowej i niech
uczestniczą we wznoszeniu budowli ojczysty bardziej
sprawiedliwej i braterskiej. Amen.
Ze
swej strony Patriarcha wiele mówił spontanicznie i serdecznie o
dążeniu do jedności, o tym, jak niewiele do niej brakuje.
Wyraził swe życzenie, aby kiedyś możliwe było wspólne
sprawowanie Eucharystii. Prosił zgromadzonych o gorącą
modlitwę za teologów prowadzących dialog z Kościołem
katolickim, pragnących doprowadzić do autentycznej jedności.
Licznie
zgromadzeni mieszkańcy pozdrawiali na trasie przejazdu Jana
Pawła II powracającego do nuncjatury.
Do
ostatniego dnia swojej wizyty w Rumunii Papież Jan Paweł II
ponawiał w imieniu Kościoła katolickiego życzenie jedności
ze wszystkimi Kościołami chrześcijańskimi.
Po tej z pewnością radosnej
podróży Papież powrócił do Rzymu. Rzecznik prasowy Watykanu
już na zakończenie porannego spotkania Jana Pawła II z
premierem Radu Vasile 9 maja, w drugim dniu wizyty Ojca
Świętego w Bukareszcie, stwierdził, iż Papież jest
szczęśliwy i zadowolony z wizyty w Rumunii. Omówili oni,
powiedział Navarro-Valls, kwestie związane ze stosunkami
państwa i Kościoła a także perspektywy wkładu katolików w
budowę demokracji. Również patriarcha Teoktyst jest zadowolony
i szczęśliwy z wizyty Papieża, oświadczył rzecznik.
Zapytany, czy przybliża ona podróż Jana Pawła II do Moskwy,
Navarro-Valls stwierdził, że otwarte zostały pewne drzwi, a
może nawet więcej: dokonał się wyłom. Według posiadanych
przez niego informacji, całe prawosławie zainteresowane jest
wizytą Papieża w Rumunii i z uznaniem przyjęło wspólny apel
o pokój w Jugosławii, podpisany przez Jana Pawła II i
prawosławnego patriarchę Rumunii, Teoktysta, na zakończenie
ich spotkania 8 maja.
Przekład tekstów na podst. francuskiego wydania “Osservatore Romano” z 11 maja 1999.
Fragment homilii wygłoszonej w czasie Mszy św. dla katolików:
«...Pod koniec drugiego tysiąclecia ścieżki, które niegdyś się rozdzieliły, zaczynają zbliżać się do siebie. Obserwujemy intensyfikację ekumenicznego procesu, który prowadzi do pełnej jedności wiernych. Znaki tego nieustannego dążenia do jedności są obecne także na waszej, rumuńskiej ziemi, w kraju, który w swej kulturze, języku, historii nosi ślady tradycji łacińskiej i wschodniej...»
[powrót
do strony głównej]
[mapa całej witryny] [pełna
oferta książek i kaset] [nowości] [ostatnie
zmiany] [pismo
"Vox Domini"] [czytelnia
on line i nie tylko]
[ewangelia na niedziele i święta] [archiwum
plików 'zip']
[nasze plany] [mirror
site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe
Życie w Bogu']
[prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [ciekawe
linki religijne w różnych językach] [przeszukiwanie
witryny "Vox Domini"] [e-mail] [kilka
słów o Wydawnictwie]