Relacje z ostatnich podróży Vassuli
w 1999 roku
PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU – przesłanie do całego świata
Vassula - autorka dziennika duchowego "Prawdziwe Życie w Bogu" kontynuuje
podróże do grup modlitewnych, miast, regionów i państw, które zapraszają ją, chcąc
poznać przesłanie Boga do wpółczesnego świata. W roku 1999 odwiedziła ponownie m.
in. Japonię i Bangladesz.
Japonia i Bangladesz 2 -13 sierpnia 1999
Te dwa kraje były po Rosji, w której Vassula przebywała w lipcu br., następnym krokiem
Jezusa, który poprzez Vassulę, dzieli się Swoim Słowem i ogłasza Swe zbawcze orędzia
na Dalekim Wschodzie.
Św. Paweł przytacza następujące słowa proroka Ozeasza: "Nazwę lud nie mój -
ludem moim, i nie umiłowaną - umiłowaną. I stanie się: w miejscu, gdzie im
powiedziano: Wy nie jesteście ludem moim, tam nazywać ich będą synami Boga
żywego". (Rz 9,25-26). Rzeczywiście po raz kolejny na naszych oczach spełnia się
to proroctwo. Żyjący Bóg i Ojciec wszystkich, posyła Swe echo, Vassulę, nawet do
Japonii, aby powiedzieć jej mieszkańcom jeszcze raz, że prawdziwie są 'dziećmi
żyjącego Boga'.
Przybywającą do Isaka Vassulę i towarzyszące jej osoby powitał Bernard Kuhn z Ogniska
Miłości. Mieści się ono na wzgórzach, otoczonych polami ryżowymi. Pierwsze rozmowy
dotyczyły rozwoju dzieła w Osaka, Kobe i w całej Japonii.
Następnego dnia odbyło się spotkanie właśnie w Kobe. Było bardzo udane. Mieszkańcy
Kobe wypełnili szczelnie salę, w której Vassula przemawiała, spragnieni otrzymania
przesłania nadziei, które Jezus jej powierzył. Ludzie siedzieli nawet na zewnątrz, na
podłodze, gdyż nie było już więcej miejsca w środku. Wspaniałe tłumaczenie
przekazywało ludziom nie tylko orędzia w zrozumiałym dla nich języku japońskim, ale
również - miłość i ogień, z jakim Vassula mówiła. Duch Święty, poprzez jej
słowa dotykał serc obecnych, kiedy dzieliła się przesłaniem Jezusa.
HIROSZIMA
Kolejnym etapem jej misji była Hiroszima, następnego dnia - 3 sierpnia. Gospodarzami
byli Francesco i Angela Uschida, którzy zorganizowali to spotkanie z Vassulą w rocznicę
zbombardowania Hiroszimy. Zaproszenie przyszło ze świątyni buddyjskiej, do której
Vassula została wezwana, aby i tutaj mówić o Miłości Boga prawdziwego i aby
ogłaszać to zbawcze orędzie ludziom, którzy tak wiele wycierpieli w ciągu ostatnich
dziesięcioleci po bombardowaniu. Pomiędzy uczestniczącymi w spotkaniu był katolicki
biskup Hiroszimy, który pozdrowił Vassulę i przyjął ją na prywatnej rozmowie przed
jej wystąpieniem. Pozostał do końca spotkania.
Do wystąpienia w świątyni buddyjskiej zaprosił Vassulę buddysta Abbot oraz Bons,
któremu Vassula na zakończenie spotkania, podarowała duży, drewniany Różaniec. Abbot
otrzymał od niej figurę Matki Bożej Fatimskiej, którą Vassula przywiozła ze sobą z
Rzymu.
Zanim Vassula udała się do Japonii, dowiedziała się, że ci buddyjscy kapłani w
przeszłości odwiedzili we Francji Lourdes i zabrali stamtąd ze sobą ikonę z miejsca
objawień w Lourdes, którą umieścili w świątyni. I to była prawda. W jednej z sal
znajduje się ta ikona razem z butelką święconej wody z miejsca objawień w Lourdes.
Można więc powiedzieć, że to Matka Boża otwarła drzwi świątyni buddyjskiej, żeby
Vassula mogła się tam udać i przekazać im orędzie Jezusa.
Następnego dnia, 5 sierpnia zorganizowano wizytę w szpitalu, w którym przebywają
ofiary z czasów zbombardowania Hiroszimy. Pacjenci witali ją ze łzami w oczach. Vassula
udała się do jednej z sal dla osób z łagodnymi schorzeniami. Pozdrowiła
przebywających w szpitalu. Cały czas towarzyszył jej jeden z lekarzy. To doświadczenie
było dla wszystkich niezapomniane. Ukazało miłość i współczucie Jezusa dla
wszystkich cierpiących.
Późnym popołudniem uczestniczyliśmy w spotkaniu grupy modlitewnej "Prawdziwego
Życia w Bogu". Po nim udaliśmy się na wieczorną Mszę św. odprawianą w
przeddzień rocznicy zbombardowania Hiroszimy. To był ostatni wieczór w tym mieście.
Angela i Francesco zorganizowali na koniec przyjęcie. Zaproszono na nie również
buddystę Abbota z żoną. Jedność, którą Bóg przynosi Swemu ludowi, gdy miłość
wypełnia serca, odczuła nie tylko Vassula, ale i wszyscy zgromadzeni.
Na koniec Vassula zaprosiła Abbota do przyjazdu do Jerozolimy, w przyszłym roku, na
Międzynarodową Konferencję Stowarzyszenia "Prawdziwego Życia w Bogu".
Buddysta Abbot przyjął to zaproszenie, traktując je jako wielki zaszczyt.
Po odwiezieniu Vassuli i towarzyszących jej osób do hotelu Francesco przeżył wypadek
samochodowy: zniszczył samochód, poranił ręce i doznał wstrząsu. Szatan pokazał
swą wściekłość z powodu tego, że Vassula - Echo Jezusa została przyjęta w
Hiroszimie nawet przez buddystów!
Wczesnym rankiem, 6 sierpnia udaliśmy się do centrum miasta, gdzie znajduje się pomnik
upamiętniający zbombardowanie Hiroszimy. Tysiące ludzi zebrało się tam, aby się
modlić za ofiary tego wydarzenia i uczcić ich pamięć minutą ciszy.
Później, tego samego dnia pojechaliśmy pociągiem do południowo-zachodniej Japonii, do
Fukuoka.
Kolejnym etapem podróży i misji Vassuli był Bangladesz.
BANGLADESZ
Jadąc w kierunku małego hotelu, w którym się zatrzymaliśmy, minęliśmy dom Vassuli,
w którym mieszkała w Bangladeszu.
Następnego dnia, zwiedzając miejsca, w których Vassula mieszkała 13 lat temu, nie
mogliśmy się powstrzymać od zauważenia u miejscowej ludności uderzającego ubóstwa
oraz zupełnej zależności od Opatrzności Bożej. To postawa całkowicie odmienna od
dostrzeganej w 'krajach rozwiniętych'. Zauważyliśmy też, że chociaż ci ludzie są
tak biedni, nie są nieszczęśliwi! Wydają się właśnie być szczęśliwi, skłonni do
tego, aby się uśmiechać i służyć pomocą! Jadąc przez miasto widzieliśmy duże
transparenty z okazji spotkania, które miało się odbyć następnego dnia - "Dhaka
wita Vassulę".
W siedzibie prasy Press Building odbyła się konferencja prasowa z udziałem Vassuli.
Przybył też muzułmanin Hiyum, przyjaciel Vassuli z okresu jej pobytu w Bangladeszu,
który wspierał ją na początku jej misji.
Następnego dnia, 11 sierpnia, pojechaliśmy do starego domu Vassuli, aby sfilmować go od
wewnątrz, na co nam pozwolono.
Pokazała nam, gdzie siedziała, kiedy jej Anioł Stróż Daniel po raz pierwszy
"odwiedził" ją oraz gdzie widziała Pana Jezusa na Krzyżu, na szczycie
schodów. Właściciele domu byli zdziwieni, gdy dowiedzieli się, co działo się w ich
domu 14 lat temu.
Niemal naprzeciwko domu znajduje się seminarium, do którego Vassula poszła szukając
księdza, prowadzona przez swego Anioła.
Poszliśmy do kościoła, w którym otrzymała Komunię św. Kościół się wcale nie
zmienił. Później, ojciec James i Duleep zawieźli nas na targ, w Dhaka. Vassula
pokazała nam, gdzie kupowała ubrania dla biednych. Zaparkowaliśmy samochody i
wybraliśmy się na przejażdżkę rikszami! To przeżycie, którego nie sposób
zapomnieć! Jeździliśmy po ulicach rikszami, szukając targowiska z lunghi i sari.
Spotkanie odbyło się wieczorem. Nazwaliśmy go "Nakarmienie pięciu tysięcy przez
Jezusa". Jak powiedział ojciec James, ponad pięć tysięcy ludzi uczestniczyło w
tym spotkaniu z Vassulą, wypełniając dziedziniec sierocińca.
Dzień był deszczowy, ale przestało padać na czas spotkania. Deszcz zaczął padać
ponownie pięć minut po jego zakończeniu. Prąd włączono tylko na to spotkanie!
Było obecnych 9 księży. Przybyli stanowili mieszankę wszystkich religii. Dużą
liczbę uczestniczących przyciągnął plakat powiadamiający o przybyciu Vassuli. O.
James stwierdził, że był to naprawdę wielki sukces. To Duch Święty zgromadził tych
ludzi, aby słuchali tego samego przesłania miłości i jedności pomimo tego, że
przynależą do rozmaitych religii.
Gazety już opublikowały artykuł z konferencji prasowej.
I znowu Japonia...
Tej samej nocy polecieliśmy do Tokio, ponownie przez Hong Kong. Straciliśmy godziny snu,
więc trzeba było wypocząć.
W ostatnim dniu w Tokio, pan Hiro (japoński pisarz, który przeprowadził wywiad z
Vassulą w Rzymie) przybył wraz z żoną kontynuować tę rozmowę. Zamieści ją w
książce o Vassuli.
Po obiedzie, o. Faroni przywiózł z południa Japonii rodzinę, prosząc Vassulę, aby
pomodliła się nad jedną z córek. Wszyscy udali się do pokoju Vassuli. Pan Hiro,
buddyjski pisarz i jego żona, także poszli uczestniczyć w tej modlitwie o uzdrowienie.
Vassula modliła się w końcu nad każdą obecną osobą, nie pomijając nawet państwa
Hiro, którzy podeszli dobrowolnie, pragnąc pobłogosławienia relikwiami Krzyża
Chrystusa. Pan Hiro również jako pierwszy wziął z rąk Vassuli medalik z Obliczem
Jezusa, który rozdała chętnym.
To był rzeczywiście dzień obfitujący w łaski! O 13.15 następnego dnia odlecieliśmy
do Europy. Jeszcze jedna misja Vassuli będącej "Echem Jezusa" została
zakończona. Podróżuje po świecie, oddając Mu swój czas, żeby zdobyć dusze dla Jego
chwały.
Tom Austin
Listopad 1999: Indie przyjmują wysłanniczkę Pana
Vassula - po tak licznych w tym roku podróżach - została ponownie zaproszona do Indii
tak bardzo doświadczonych ostatnio przez siły natury...
Ta podróż to prawdziwy maraton. Po 8 dniach, a zarazem po 8 głównych spotkaniach,
można stwierdzić tylko jedno: wszystko idzie dobrze tym bardziej, że w wielu miejscach
spotkań z ludem Indii rozmawialiśmy również z duchowieństwem i biskupami,
przedstawiając im misję powierzoną Vassuli przez Pana.
W New Delhi, 15 listopada, Vassula przemawiała do grupy ekumenicznej znanej jako
"Stowarzyszenie Duchowieństwa z Delhi". Należą do niego wszyscy duchowni
(prawosławni, protestanci i katolicy). Vassula spotkała się z nimi w holu Katedry
Świętego Serca. Arcybiskup Alan de Lastic, przewodniczący Konferencji Biskupów
Katolickich Indii i zarazem członek tej grupy spotkał się z Vassulą i osobami, które
jej towarzyszyły również prywatnie. Dzięki temu wieczorem otrzymała pozwolenie na
przemówienie w Katedrze Świętego Serca, akurat w tydzień po tym, jak przemawiał tam
Papież Jan Paweł II. Do kościoła, który - jak nam powiedziano - mieści 550 osób
przybyło około 800 osób.
17 listopada - Kalkuta.
Vassula przemawiała tu do zgromadzenia około 5.000 osób. Spotkanie poprzedzone było
piękną procesją. W jej trakcie 600 kobiet wykonało też tradycyjne tańce,
przedstawiono nam wieńce z kwiatów i namaszczono czoła olejem. Nazajutrz zaś odbyło
się spotkanie z arcybiskupem Kalkuty Henry De Souza.
19 listopada, w Goa, było około 2.500 ludzi, a 20 listopada -1.500. Pragnęliśmy także
spotkać się z miejscowym biskupem, ale tego dnia był bardzo zajęty, a my musieliśmy
jechać dalej.
Jak poprzednio na trasie podróży Vassuli znalazła się Kerala. Tu spotkała się ona z
kilkoma przedstawicielami wyższej hierarchii: z arcybiskupami i biskupami, także z
kościoła syryjskiego rytu wschodniego oraz z biskupem prawosławnym.
W każdym wypadku byliśmy przyjmowani ciepło i serdecznie. Kontakt z biskupami stawał
się łatwy, gdy odkrywali oni, że Vassula mówi tym samym językiem, co oni, czyli
pragnie uratować jak najwięcej dusz, zachęcając do przemiany serca i nawrócenia do
prawdziwego Boga.
W Kerala, liczba osób uczestniczących w spotkaniach była następująca:
21 listopada - Edappally (Cochin) 4.000 osób
24 listopada - Muringoor Divine Retreat Centre 8.000
25 listopada - Quilon (Kollam) 6.000
26 listopada - Marcaud St. Mary's Church - 6.000.
Po zakończeniu tej podróży, 30 listopada 1999, powstanie z pewnością bardziej
szczegółowy raport i będzie czas na rozważenie owoców misji, jaką Bóg powierzył
Vassuli.
Tom Austin
Szwajcarskie Stowarzyszenie "Prawdziwe Życie w Bogu"
Drodzy Przyjaciele Vassuli i "Prawdziwego Życia w Bogu"!
Niedawno zwróciliśmy się z prośbą o pomnożenie modlitw za Vassulę i jej podróże.
Czujemy, że ta prośba jest rzeczywiście bardzo ważna i rozmawialiśmy o tym z
Vassulą. Podczas ostatniej wizyty do Japonii, Vassula usłyszała głos Jezusa, który
powiedział:
"Ludzie modlą się niewystarczająco za twój apostolat i dlatego dzieje się tyle
złego."
Istotnie wiele złego dzieje się podczas podróży Vassuli. Zdarzają się odwołania
zaplanowanych spotkań z powodu sprzeciwów pojawiających się w ostatniej chwili,
trudności nawet w ruchu drogowym, w związku z czym Vassula nie zdąża na połączenia
udając się na zaplanowane spotkania.
Czasem w ataki przeciwko jej misji włącza się nawet natura, np. łamiąc drzewa i
blokując drogi...
Ostatnio, w Rzymie, wydarzyła się następująca historia: Vassula miała o godz. 15.00
udać się samolotem do Szwecji. Oczekiwała właśnie na taksówkę, która miała
przyjechać o 13.30. Tymczasem o 12.45 nadciągnęła tak straszliwa burza, że zalała
autostradę, prowadzącą na lotnisko, powodując kilka wypadków. Drzewa były powyrywane
z korzeniami. Vassula nie zdążyła na samolot ani na umówione spotkanie z biskupem
Kościoła katolickiego w Szwecji.
Vassula stale słyszy od ludzi: "Wszystko idzie dobrze. Tobie też nigdy nic się
złego nie stanie ponieważ Jezus o wszystko zadba!"
Jednak wszyscy zapominają, że szatan istnieje i wyrządza wiele szkód, kiedy brakuje
modlitwy, duchowej pomocy. Dlatego prosimy was, pamiętajcie o misji Vassuli w waszych
codziennych modlitwach.
Ostatni krzyż, który dotknął Vassuli, dotyczy jej najbliższej rodziny. Jej starszy
syn, Jan, który ożenił się 23 października 1999 w Szwecji, został odwieziony do
szpitala nazajutrz po ślubie. Lekarze odkryli u niego bardzo poważną chorobę krwi.
Vassula prosi o modlitwę za niego.
[powrót do strony
głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [ostatnie
zmiany] [pismo "Vox Domini"] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site
strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [ciekawe linki religijne w różnych językach] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"]
[e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]